Wiadomości wstępne
- Autor
- Leopold Staff
- Gatunek
- Wiersz
- Czas akcji
- Nie dotyczy
- Miejsce akcji
- Nie dotyczy
Pigułka wiedzy
Jednostajny odgłos jesiennego deszczu towarzyszy obrazom niespełnionych marzeń, samotności i cierpienia. Podmiot liryczny patrzy na świat przez własny smutek, dlatego kolejne wizje są coraz bardziej przygnębiające. Nawet szatan przeraża się zniszczeniem, którego sam dokonał. Powracający refren tworzy wrażenie trwania w stanie, z którego trudno się wydostać.
Geneza
Wiersz pochodzi z tomu Dzień duszy, wydanego w 1903 roku. Powstał w okresie Młodej Polski i wyraża charakterystyczne dla dekadentyzmu znużenie, pesymizm oraz poczucie bezsilności. Staff oddaje te przeżycia muzycznością wypowiedzi i obrazami, które można odczytywać jako przedstawienie wnętrza człowieka.
Bohaterowie
Podmiot liryczny
Osoba mówiąca słyszy deszcz uderzający w okno. Wspomina utratę bliskości, ale nie potrafi jasno określić, kto odszedł lub umarł. Ta niepewność nadaje wypowiedzi charakter sennego błądzenia myśli.
Postacie z wizji
Pochód snów, zmarły biedak, dzieci ginące w pożarze i szatan należą do kolejnych obrazów cierpienia. Nie tworzą jednej historii. Łączy je poczucie straty, które przenika świadomość osoby mówiącej.
Streszczenie właściwe
Deszczowy refren
Wiersz rozpoczyna opis deszczu uderzającego o szyby. Miarowy rytm, powtórzenia i brzmienie słów naśladują jednostajny odgłos kropli. Instrumentacja głoskowa, czyli celowe zestawienie podobnych dźwięków mowy, pozwala niemal usłyszeć deszcz.
Odgłosy wody zostają skojarzone z jękiem i płaczem. Szare światło oraz zamglone szyby ograniczają wyrazistość świata. Przyroda współbrzmi z ludzkim smutkiem.
Pochód niespełnionych snów
Pierwsza wizja przedstawia mary snów wędrujące przez ponurą pustynię. Daremnie oczekiwały słońca, a teraz idą w żałobnych szatach i szukają miejsca na groby. Personifikacja zamienia marzenia w istoty skazane na tułaczkę i śmierć.
Słońce można odczytać jako znak upragnionego szczęścia. Jego brak sprawia, że nadzieje gasną, zanim zdołają się spełnić. Pochód przypomina żałobną procesję. Obraz dotyczy samego doświadczenia utraty oczekiwań.
Samotność i kolejne nieszczęścia
Druga wizja zaczyna się od poczucia opuszczenia. Osoba mówiąca próbuje przypomnieć sobie zmarłego i pogrzeb, lecz jej pamięć pozostaje niejasna. Wielokropki, urywane zdania i powtarzane pytania oddają rozproszenie oraz osłabienie wewnętrzne.
Następnie pojawia się szczęście, które przestraszyło się mroku, oraz ktoś, kto bezskutecznie próbował obudzić uczucie w podmiocie. Do osobistej samotności dołączają obrazy cudzego cierpienia: śmierć biedaka przed nadejściem pomocy i pożar, w którym giną dzieci. Smutek rozszerza się od jednostki na otaczający ją świat.
Szatan w zniszczonym ogrodzie
W trzeciej wizji szatan przechodzi przez ogród, przysypuje kwiaty popiołem i zasypuje trawniki kamieniami. Miejsce życia zmienia w pustkowie. Ogród można odczytać jako symbol ludzkiego wnętrza, a jego dewastację jako zniszczenie nadziei, wrażliwości i możliwości odczuwania radości.
Zniszczenie przerasta samego sprawcę. Szatan kładzie się na pustkowiu i płacze, przerażony własnym dziełem. Ten, który zwykle kusi i niszczy, sam ulega rozpaczy. Taki finał wizji potęguje poczucie wszechobecnego cierpienia.
Budowa i kompozycja
Sześciowersowy refren otwiera wiersz, rozdziela trzy wizje cierpienia i powraca w zakończeniu. Obrazy prowadzą od pochodu niespełnionych snów przez samotność i cudze nieszczęścia do ogrodu zniszczonego przez szatana. Mimo tych zmian nie następuje pocieszenie ani przełom. Powtarzalna kompozycja pozwala odczuć zamknięcie w melancholii: myśli zmieniają swoje obrazy, lecz wracają do tego samego smutku.
Motywy
Motywy do tej lektury są w przygotowaniu.