Wiadomości wstępne
- Autor
- Albert Camus
- Gatunek
- Powieść paraboliczna (powieść-przypowieść)
- Czas akcji
- Od kwietnia do lutego następnego roku, w roku 194.
- Miejsce akcji
- Oran w Algierii, wówczas pod panowaniem francuskim.
Pigułka wiedzy
W Oranie wybucha epidemia dżumy, a zamknięcie miasta rozdziela mieszkańców z bliskimi. Doktor Rieux, Tarrou i Grand organizują pomoc chorym; Rambert rezygnuje z wyjazdu do ukochanej, natomiast Cottard wykorzystuje katastrofę dla własnego bezpieczeństwa i zysku. Śmierć dziecka podważa przekonanie Paneloux, że cierpienie jest karą za grzechy. Zaraza ustępuje, lecz Rieux traci Tarrou i żonę. Dżuma jest parabolą o złu i cierpieniu; pokazuje, że solidarność i pomoc innym mają wartość nawet bez pewności zwycięstwa. Zakończenie ostrzega, że zło może powrócić.
Geneza
Albert Camus pracował nad Dżumą w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu; powieść ukazała się w 1947 roku. Na jej wymowę wpłynęły doświadczenia wojny i okupacji oraz zaangażowanie autora w działalność francuskiego ruchu oporu. Przygotowując utwór, czytał historyczne i medyczne opracowania dotyczące epidemii. Powieść podejmuje problemy bliskie egzystencjalizmowi: wolność, odpowiedzialność, samotność i śmierć. Camus nie utożsamiał się jednak z tym nurtem; jego stanowisko wyjaśniają przede wszystkim pojęcia absurdu i buntu.
Bohaterowie
Bernard Rieux
Lekarz pracujący w Oranie, główny bohater i narrator powieści. Swoją tożsamość jako autora kroniki ujawnia dopiero pod koniec. Od początku domaga się zdecydowanej walki z chorobą. Leczy, organizuje pomoc i uczestniczy w izolowaniu zakażonych, choć wie, że nie wszystkich uratuje. Obowiązek wobec cierpiącego człowieka jest dla niego ważniejszy niż sława bohatera czy poszukiwanie religijnego wyjaśnienia nieszczęścia. Sam przeżywa rozłąkę z chorą żoną, a później jej śmierć i utratę Tarrou. Jego postawę często opisuje się jako przykład etyki laickiej: powinność pomocy uzasadnia troską o człowieka, bez odwoływania się do nakazu religijnego lub nagrody po śmierci.
Jean Tarrou
Przybysz przebywający w Oranie, uważny obserwator codzienności i autor notatek wykorzystywanych przez narratora. Proponuje utworzenie ochotniczych oddziałów sanitarnych. W młodości odkrywa, że jego ojciec, prokurator, żąda dla oskarżonego kary śmierci. Później odrzuca także polityczne usprawiedliwianie zabijania. Dąży do życia, w którym nie przyczyniałby się do krzywdy innych; pragnie osiągnąć moralną doskonałość bez oparcia w religii. Zaprzyjaźnia się z Rieux. Umiera na dżumę, gdy epidemia już słabnie.
Raymond Rambert
Dziennikarz z Paryża, który przyjeżdża do Oranu, by zbadać warunki życia ludności arabskiej. Zamknięcie miasta rozdziela go z ukochaną. Najpierw próbuje wyjechać legalnie, później korzysta z pomocy ludzi zajmujących się przemytem. Stopniowo zaczyna rozumieć, że katastrofa dotyczy również jego. Pomaga w oddziałach sanitarnych, a kiedy ucieczka staje się realna, dobrowolnie pozostaje w mieście. Po zakończeniu izolacji spotyka ukochaną.
Joseph Grand
Skromny, słabo opłacany urzędnik miejski. Pomaga uratować Cottarda po próbie samobójczej, a podczas epidemii prowadzi potrzebne statystyki. Pracuje nad książką, lecz ciągle poprawia jej pierwsze zdanie. Trudność w wyrażaniu uczuć wpłynęła również na jego małżeństwo z Jeanne, która go opuściła. Grand nie uważa się za bohatera, ale wytrwale wykonuje pożyteczną pracę. Zapada na dżumę i niespodziewanie wraca do zdrowia. Jest przykładem codziennego heroizmu – wytrwałości i odpowiedzialności ujawniających się w zwykłej, potrzebnej innym pracy.
Cottard
Sąsiad Granda, człowiek żyjący w lęku przed aresztowaniem za wcześniejsze przestępstwo, którego szczegółów powieść nie wyjaśnia. Przed epidemią próbuje się powiesić. Zaraza przynosi mu ulgę: policja ma inne zajęcia, a powszechny strach zmniejsza jego poczucie osamotnienia. Zarabia na nielegalnych interesach i nie chce końca epidemii. Po otwarciu miasta strzela do przechodniów i zostaje zatrzymany.
Ojciec Paneloux
Jezuita, czyli zakonnik należący do Towarzystwa Jezusowego, i ceniony kaznodzieja. W pierwszym kazaniu przedstawia epidemię jako karę za grzechy mieszkańców. Później pracuje w oddziałach sanitarnych i jest świadkiem śmierci syna Othona. W drugim kazaniu mówi już jako członek cierpiącej wspólnoty, ale nadal chce podporządkować się woli Boga. Jego wiara zostaje poddana próbie. Umiera po zachorowaniu, którego nie udaje się jednoznacznie rozpoznać jako dżumy.
Doktor Castel
Starszy lekarz, który wcześnie rozpoznaje w nowych zachorowaniach dżumę. Przygotowuje serum, czyli surowicę mającą pomóc w leczeniu zakażonych. Jego wiedza i praca stanowią ważne wsparcie dla Rieux, lecz medycyna nie daje im pewności ocalenia każdego pacjenta.
Pan Othon
Sędzia śledczy, początkowo surowy i zdystansowany także wobec własnych dzieci. Po śmierci syna i pobycie w obozie kwarantanny staje się bardziej otwarty na innych. Dobrowolnie wraca do obozu jako pomocnik, by czuć się bliżej zmarłego syna i pomagać innym. Umiera podczas epidemii.
Filip – syn Othona
Mały chłopiec, na którym lekarze wypróbowują serum Castela. Mimo ich starań umiera po długim cierpieniu. Jego los jest szczególnie ważny w sporze Rieux z Paneloux: niewinność dziecka podważa łatwe utożsamianie cierpienia z zasłużoną karą.
Matka Rieux
Przyjeżdża prowadzić dom syna podczas nieobecności jego żony. Jest spokojna, uważna i troskliwa. Wspiera lekarza oraz uczestniczy w opiece nad chorym Tarrou.
Żona Rieux
Choruje jeszcze przed wybuchem epidemii i wyjeżdża na leczenie poza Oran. Pozostaje z mężem w kontakcie na odległość. Umiera przed ponownym otwarciem miasta, a Rieux dowiaduje się o tym z telegramu. Powieść nie podaje przyczyny jej śmierci.
Jeanne
Żona Granda, która odeszła od niego przed wydarzeniami związanymi z epidemią. Grand wspomina ich dawną bliskość i żałuje, że nie umiał okazywać jej miłości. Pod koniec powieści zdobywa się na napisanie do niej listu.
Doktor Richard
Lekarz uczestniczący w naradach dotyczących zagrożenia. Początkowo ostrożnie podchodzi do rozpoznania dżumy i do wprowadzania nadzwyczajnych środków. Później sam umiera na dżumę.
Streszczenie właściwe
Część I
Zwyczajne miasto i pierwsze martwe szczury
Opowieść rozpoczyna się od przedstawienia Oranu, handlowego miasta na algierskim wybrzeżu. Mieszkańcy pracują, robią interesy, odpoczywają w ustalony sposób i rzadko zastanawiają się nad własnym życiem. Choroba i śmierć wydają im się czymś odległym, co nie powinno zakłócać codziennych planów.
Narrator zapowiada kronikę niezwykłych wydarzeń. Nie podaje dokładnego roku: zapisuje go jako 194., pozostawiając ostatnią cyfrę nieokreśloną. Wyjaśnia, że korzysta z własnych doświadczeń, świadectw innych osób i dokumentów. Nie ujawnia jeszcze swojego nazwiska.
Rankiem 16 kwietnia doktor Bernard Rieux znajduje na schodach martwego szczura. Dozorca Michel upiera się, że w budynku nie ma szczurów, i podejrzewa czyjś żart. W kolejnych dniach zwierzęta wychodzą z ukrycia i umierają na ulicach, klatkach schodowych oraz w miejscach pracy. Ich liczba rośnie tak szybko, że sprawa staje się problemem całego miasta. Służby zbierają i usuwają padłe zwierzęta.
Wyjazd żony Rieux i spotkania z mieszkańcami
Rieux martwi się przede wszystkim o żonę, która od dawna choruje. Odprowadza ją na pociąg do miejscowości, gdzie ma podjąć leczenie. Oboje mają nadzieję, że po powrocie zaczną szczęśliwsze życie. Do Oranu przyjeżdża matka lekarza, by zająć się jego domem.
Doktora odwiedza Raymond Rambert, dziennikarz przygotowujący materiał o warunkach życia ludności arabskiej. Rieux pyta, czy reporter będzie mógł powiedzieć całą prawdę. W mieście przebywa też Jean Tarrou, który prowadzi notatki. Zapisuje notatki o drobnych zachowaniach ludzi, między innymi zwyczaje staruszka plującego z balkonu na koty. Dzięki jego obserwacjom kronika obejmie również sprawy niezwiązane bezpośrednio z pracą lekarza.
Urzędnik Joseph Grand wzywa Rieux do swojego sąsiada Cottarda. Mężczyzna próbował się powiesić, lecz Grand zdążył mu pomóc. Po uratowaniu Cottard najbardziej obawia się policji. Nie chce, aby próba samobójcza zwróciła na niego uwagę władz. Rieux udziela mu pomocy, nie traktując go jak podejrzanego, którego trzeba osądzić.
Choroba przenosi się na ludzi
Kiedy liczba martwych szczurów zaczyna maleć, mieszkańcy sądzą, że kłopot się kończy. Wkrótce jednak Michel dostaje wysokiej gorączki i bolesnych obrzęków. Jego stan gwałtownie się pogarsza. Mimo pomocy Rieux dozorca umiera. Lekarze obserwują następne podobne przypadki.
Rieux i starszy doktor Castel rozmawiają o objawach. Castel rozpoznaje dżumę. Sama nazwa wydaje się jednak niewiarygodna: mieszkańcy przywykli myśleć o wielkich zarazach jak o wydarzeniach z odległej przeszłości. Rieux przypomina sobie obrazy dawnych epidemii, ale skupia się na tym, co może zrobić dla konkretnych pacjentów.
Władze i część lekarzy wahają się przed oficjalnym uznaniem zagrożenia. Doktor Richard podkreśla potrzebę ostrożnej diagnozy. Rieux odpowiada, że spór o nazwę nie powinien opóźniać ratowania ludzi. Jeśli istnieje ryzyko epidemii, trzeba działać tak, jakby już się rozpoczęła.
Rozpoznanie epidemii i zamknięcie Oranu
Wprowadzane początkowo środki są ograniczone. W mieście pojawiają się komunikaty, podejmuje się działania higieniczne i organizuje miejsca dla chorych. Przybywa jednak zakażonych oraz zmarłych. Potrzebne leki i możliwości izolowania pacjentów okazują się niewystarczające.
Grand przekazuje dane pozwalające zobaczyć skalę zagrożenia. Rieux domaga się dalszych działań, ponieważ codziennie spotyka się z cierpieniem chorych. Wreszcie przychodzi urzędowe polecenie: należy ogłosić stan epidemii i zamknąć miasto.
Część II
Rozłąka i życie za zamkniętymi bramami
Zamknięcie Oranu zaskakuje ludzi, którzy nie zdążyli wrócić do domów albo pożegnać bliskich. Nie wolno swobodnie opuszczać miasta ani do niego przyjeżdżać. Później zezwala się nieobecnym mieszkańcom na powrót, lecz bez możliwości ponownego wyjazdu. Zakazuje się przesyłania listów, a rozmowy międzymiastowe ogranicza do pilnych przypadków. Zwykły kontakt z bliskimi sprowadza się do krótkich telegramów. Uczucia trudno zmieścić w kilku ogólnych słowach.
Początkowo mieszkańcy liczą, że izolacja potrwa krótko. Wspominają ostatnie spotkania i próbują wyznaczać sobie termin powrotu do normalności. Kiedy kolejne nadzieje zawodzą, samo oczekiwanie staje się bolesne. Ludzie znajdują się jakby na wygnaniu, choć pozostają we własnym mieście: zostają odcięci od osób i spraw, które nadawały sens ich życiu.
Epidemia wpływa także na pracę, handel i codzienne zakupy. Część mieszkańców szuka zapomnienia w kawiarniach, kinach i rozrywce. Inni koncentrują się na zdobywaniu żywności lub próbach wyjazdu. Nie wszyscy od razu rozumieją, że ich osobisty problem stał się częścią zbiorowego doświadczenia.
Rambert szuka sposobu powrotu do ukochanej
Rambert uważa, że znalazł się w pułapce przypadkiem. Nie pochodzi z Oranu i chce wrócić do kobiety, którą kocha. Próbuje uzyskać od urzędników zgodę na wyjazd, lecz trafia na formularze, odsyłanie od biura do biura i odmowy. System traktuje go tak samo jak innych mieszkańców.
Dziennikarz prosi Rieux o zaświadczenie, które mogłoby ułatwić opuszczenie miasta. Lekarz rozumie jego rozpacz, ale nie może zagwarantować, że człowiek zdrowy w danej chwili nie zachoruje ani nie przeniesie zakażenia. Rambert zarzuca mu kierowanie się abstrakcyjnymi zasadami. Nie wie jeszcze, że sam doktor jest rozdzielony z chorą żoną.
Gdy legalna droga zawodzi, Rambert szuka nieoficjalnych kontaktów. Z pomocą Cottarda trafia do ludzi związanych z przemytem, a następnie do Gonzalesa oraz strażników mogących umożliwić przekroczenie bram. Przygotowania są uciążliwe: spotkania się opóźniają, pośrednicy znikają, a raz uzgodniony plan trzeba układać na nowo. Oczekiwanie na ucieczkę nie przynosi ulgi.
Pierwsze kazanie Paneloux
W mieście organizowany jest tydzień modlitw. W kończącym go kazaniu ojciec Paneloux interpretuje nieszczęście jako karę za odwrócenie się ludzi od Boga. Zwraca się do słuchaczy jak do winnych, których dotknęła sprawiedliwość. Przywołuje religijne obrazy zarazy i zachęca do nawrócenia.
Rieux nie zgadza się na usprawiedliwianie cierpienia. Dla lekarza najważniejsze pozostaje ratowanie życia, niezależnie od odpowiedzi na pytanie o istnienie Boga.
Oddziały sanitarne i codzienna praca
Tarrou proponuje stworzenie ochotniczych oddziałów sanitarnych. Chce, aby ludzie sami podjęli odpowiedzialność za walkę z chorobą. Rieux przyjmuje propozycję, zaznaczając, że taka praca wiąże się z ryzykiem śmierci. Ochotnicy pomagają przy opiece nad chorymi i pracach sanitarnych. Równocześnie Castel przygotowuje serum, które ma skuteczniej działać na miejscowy zarazek niż preparaty sprowadzane z zewnątrz. Prace nad surowicą wymagają czasu.
Rieux pracuje coraz ciężej. Wizyta lekarza często oznacza przymusowe oddzielenie chorego od rodziny. Bliscy próbują go zatrzymać i błagają, by nie zabierał pacjenta. Doktor staje się dla nich człowiekiem przynoszącym nieszczęście, choć działa po to, aby ograniczyć zakażenia. Musi opanować własne emocje, żeby nadal wykonywać obowiązki.
Tarrou pyta Rieux o motywy działania. Lekarz nie wierzy w porządek świata, który pozwala ludziom bezradnie cierpieć, i uważa, że należy przeciwstawiać się śmierci. Wie, że medyczne zwycięstwa są nietrwałe, ale nie traktuje tego jako usprawiedliwienia bezczynności. W interpretacji filozoficznej postawę Rieux można odczytać jako bunt wobec absurdu: lekarz działa mimo braku odpowiedzi na pytanie o sens cierpienia.
Grand, Cottard i pierwsza decyzja Ramberta
Grand po godzinach prowadzi zestawienia potrzebne oddziałom sanitarnym. Opowiada też Rieux o swojej żonie Jeanne, która odeszła, ponieważ wspólne życie przygasło w biedzie i przyzwyczajeniu. Urzędnik nie umiał znaleźć słów, by przekazać jej uczucia. Ta sama trudność ujawnia się w jego literackiej pracy: wciąż poprawia pierwsze zdanie książki, opisujące amazonkę, czyli kobietę jadącą konno.
Cottard przeciwnie niż większość mieszkańców zaczyna czuć się lepiej. Wszyscy się boją, więc przestaje być samotny w swoim lęku. Zarabia na nielegalnym handlu, łatwiej nawiązuje kontakty i ma nadzieję, że policja nie wróci do jego sprawy.
Rambert opowiada, że walczył w wojnie domowej w Hiszpanii po stronie republikańskiej. Zna ryzyko, lecz z nieufnością odnosi się do umierania za idee i broni prawa do miłości oraz osobistego szczęścia. Rieux odpowiada, że walka z dżumą jest dla niego kwestią uczciwości, czyli wykonywania zawodu lekarza. Rambert nadal zamierza uciec. Od Tarrou dowiaduje się jednak, że żona Rieux przebywa poza miastem, więc doktor zna rozłąkę z własnego doświadczenia. Następnego ranka dziennikarz telefonuje do lekarza i zgłasza gotowość pracy w oddziałach sanitarnych. Na razie chce pomagać do czasu znalezienia możliwości wyjazdu.
Część III
Epidemia staje się wspólnym losem
Jest sierpień. Upalne miasto żyje już w rytmie zarazy. Indywidualne historie schodzą na dalszy plan, a narrator opisuje zbiorowość. Coraz trudniej udawać, że nieszczęście dotyczy tylko niektórych rodzin. Strach, rozłąka i śmierć określają doświadczenie całego Oranu.
Narastają rozpacz i agresja. Dochodzi do prób wydostania się z miasta oraz starć przy bramach. Niektórzy podpalają domy, sądząc, że zniszczą w ten sposób ogniska zakażenia. Pojawiają się grabieże. Władze odpowiadają zaostrzeniem kontroli i wprowadzeniem surowych ograniczeń.
Dżuma dociera do kolejnych środowisk, również do miejsc, których mieszkańcy nie mogą swobodnie zmienić warunków życia. Zamknięcie staje się podwójnie dotkliwe dla ludzi przebywających w więzieniu.
Śmierć traci prywatny charakter
Rosnąca liczba zgonów sprawia, że zwykłe pogrzeby stają się niemożliwe. Ceremonie są skracane, rodziny mają coraz mniej możliwości pożegnania bliskich, a pochówki organizuje się zbiorowo. Gdy na cmentarzu zaczyna brakować miejsca, ciała kieruje się do kremacji poza miastem. Do ich nocnego transportu wykorzystuje się tramwaje, z których usunięto siedzenia.
Człowiek, który dla rodziny był jedyny i niezastąpiony, z perspektywy administracji staje się jednym z wielu zmarłych. Zaraza odbiera nie tylko życie, ale także znane sposoby okazywania szacunku zmarłym i przeżywania straty.
Zmęczenie pamięci i uczuć
Rozdzieleni ludzie początkowo bardzo wyraźnie pamiętali ukochanych. Teraz długie oczekiwanie osłabia nawet wspomnienia: trudniej przywołać twarz, głos i wspólne chwile. Ludzie obojętnieją, a miłość i tęsknota słabną. Niekiedy dawne uczucia powracają.
Mieszkańcy przestają budować odległe plany i coraz częściej skupiają się na przetrwaniu kolejnego dnia. Powtarzalność cierpienia rodzi zobojętnienie. Mieszkańców łączy teraz konieczność życia w zamkniętym mieście.
Część IV
Wyczerpanie pomagających i przerwane przedstawienie
We wrześniu epidemia nadal zbiera ofiary. Rieux i jego współpracownicy są przemęczeni. Pomoc wymaga wielu powtarzalnych czynności, a ciągły kontakt z cierpieniem osłabia wrażliwość. Lekarz zauważa, że nie może już przeżywać każdej tragedii z taką samą siłą jak na początku. Wyczerpanie nie oznacza jednak porzucenia obowiązków. Rieux dowiaduje się od lekarza prowadzącego jego żonę, że jej stan się pogorszył. Wcześniejsze uspokajające telegramy nie oddawały całej sytuacji. Doktor martwi się, że podczas ciężkiej choroby żona pozostaje sama, a on nie może być przy niej.
W oddziałach sanitarnych pracuje również Paneloux. Współpracuje więc z ludźmi, którzy nie podzielają jego wiary, ale chcą ograniczać cierpienie. Cottard pozostaje poza tym wysiłkiem. Korzysta z sytuacji, w której jego lęk przed policją jest mniej dotkliwy niż wcześniej. Drożyzna i braki towarów szczególnie uderzają w biednych.
Tarrou i Cottard oglądają w teatrze przedstawienie opery Orfeusz i Eurydyka. Artysta wykonujący rolę Orfeusza nagle upada na scenie. Początkowo jego zachowanie może wyglądać jak część gry, ale widzowie rozpoznają rzeczywiste zagrożenie i uciekają.
Rambert rezygnuje z ucieczki
Wreszcie pojawia się realna możliwość nielegalnego opuszczenia Oranu. Rambert przebywa u ludzi, którzy mają pomóc mu wydostać się przez bramy. Po miesiącach zabiegów może odzyskać prywatne szczęście, na którym tak bardzo mu zależało.
Dziennikarz zmienia jednak decyzję. Wraca do Rieux i oznajmia, że zostanie. Wstydziłby się samotnego szczęścia, gdyby pozostawił innych w nieszczęściu. Przestaje uważać epidemię za cudzą sprawę. Uczestnictwo w pomocy sprawiło, że poczuł się związany z mieszkańcami.
Rieux rozumie jego pragnienie powrotu do ukochanej i pozostawia mu swobodę decyzji.
Choroba i śmierć syna Othona
Pod koniec października choruje Filip, syn sędziego Othona. Jego rodzinę obejmuje izolacja. Doktor Castel przygotował serum, które lekarze podają dziecku, licząc na poprawę. Przy łóżku chłopca gromadzą się między innymi Rieux, Castel, Tarrou i Paneloux.
Agonia trwa długo. Dziecko cierpi, krzyczy i walczy z chorobą, podczas gdy dorośli nie potrafią go uratować. Serum nie przynosi oczekiwanego ratunku. Paneloux modli się o ocalenie, ale chłopiec umiera.
Rieux reaguje gniewem na myśl, że taki los można usprawiedliwić. W rozmowie z Paneloux podkreśla niewinność dziecka. Zakonnik próbuje mówić o przyjęciu tego, czego człowiek nie rozumie. Lekarz odrzuca zgodę na porządek dopuszczający mękę dzieci. Mimo różnicy przekonań nadal chce współpracować z duchownym w pomocy chorym. Scena dotyka problemu teodycei – próby pogodzenia wiary w dobrego i wszechmocnego Boga z istnieniem zła oraz cierpienia.
Drugie kazanie i śmierć Paneloux
Po tym doświadczeniu Paneloux wygłasza kolejne kazanie. Tym razem zalicza także siebie do wspólnoty ludzi poddanych próbie. Rozumie, że cierpienie niewinnego dziecka nie mieści się w prostym rachunku winy i kary.
Nie porzuca jednak wiary. Przeciwnie, przedstawia wybór całkowitego przyjęcia Boga albo całkowitego odrzucenia religii. Wierzący, jego zdaniem, musi zaufać również wtedy, gdy nie umie pojąć sensu wydarzeń. Jednocześnie nie powinien uchylać się od działania.
Paneloux wkrótce choruje. Początkowo nie chce wzywać lekarza. Ostatecznie trafia do szpitala i poddaje się leczeniu, lecz umiera. Objawy nie pozwalają Rieux jednoznacznie potwierdzić dżumy. W dokumentacji pozostaje przypadkiem wątpliwym.
Obóz kwarantanny i przemiana Othona
Na stadionie działa obóz dla osób objętych kwarantanną, czyli czasowym odosobnieniem mającym ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby. Rambert i Tarrou odwiedzają to miejsce. Ludzie mieszkają w prowizorycznych warunkach, podporządkowani wspólnemu rozkładowi dnia i komunikatom przekazywanym z zewnątrz. Szczególnie dotkliwe staje się poczucie, że świat o nich zapomina.
Przebywa tam sędzia Othon. Śmierć syna osłabiła jego dawną sztywność; w rozmowach ujawnia się jego żal. Później, w grudniu, po zwolnieniu z kwarantanny postanawia dobrowolnie wrócić do obozu i pomagać. Chce w ten sposób czuć się mniej oddalony od zmarłego dziecka.
Wyznanie Tarrou
Tarrou opowiada Rieux o swoim życiu. Wychował się w zamożnym domu i początkowo nie dostrzegał nic złego w pracy ojca. Gdy zobaczył go w sądzie, usłyszał, jak jako prokurator domaga się kary śmierci dla oskarżonego. Tarrou zapamiętał przede wszystkim przerażonego człowieka, którego dotyczyły te słowa. Od tej chwili nie umiał patrzeć na ojca tak jak wcześniej.
Opuścił dom i zaangażował się w walkę z porządkiem społecznym dopuszczającym zabijanie. Z czasem odkrył jednak, że także ruchy, z którymi się związał, usprawiedliwiają śmierć w imię przyszłego dobra. Widok egzekucji ostatecznie uświadomił mu, do czego prowadzą takie uzasadnienia. Nie chce należeć do tych, którzy bezpośrednio lub pośrednio zgadzają się na zabijanie.
W jego opowieści dżuma nabiera znaczenia moralnego. Człowiek może przyczyniać się do cudzego nieszczęścia przez obojętność, posłuszeństwo lub zgodę na przemoc. Dlatego Tarrou pragnie nieustannie uważać na własne postępowanie i stawać po stronie ofiar. Marzy o świętości bez Boga, czyli moralnej doskonałości bez podstawy religijnej, choć wie, jak trudno nikogo nie skrzywdzić.
Przyjaźń i kąpiel w morzu
Rieux słucha wyznania Tarrou. Nie stawia sobie celu osiągnięcia świętości; chce przede wszystkim pozostać człowiekiem pomagającym innym. Rozmowa zbliża obu mężczyzn, którzy na co dzień współpracują, lecz rzadko znajdują czas na osobiste zwierzenia.
Przyjaciele idą nad morze i wspólnie pływają. Na krótko odzyskują spokój i swobodę.
Choroba Granda i pierwsze oznaki poprawy
W okresie Bożego Narodzenia Rieux spotyka przygnębionego Granda. Urzędnik wspomina Jeanne i początek ich miłości. Wkrótce okazuje się, że zachorował na dżumę. Jego stan jest ciężki. Przekonany, że umiera, prosi o spalenie rękopisu, nad którym tak długo pracował. Rieux spełnia jego prośbę.
Grand niespodziewanie zdrowieje. Rieux nie ma pewności, że to zasługa leczenia. Powrót urzędnika do zdrowia daje jednak nadzieję, że epidemia zaczyna słabnąć. Grand znów myśli o pisaniu i o kontakcie z Jeanne.
Pojawiają się kolejne sygnały poprawy: choroba rzadziej prowadzi do śmierci, a w mieście znów widać żywe szczury. Statystyki zaczynają wskazywać spadek zachorowań. Ludzie ostrożnie odzyskują nadzieję, choć nie wiedzą jeszcze, czy odwrót zarazy okaże się trwały.
Część V
Odwrót epidemii nie oznacza końca śmierci
W styczniu poprawa staje się wyraźna. Po miesiącach przyzwyczajania się do katastrofy mieszkańcom trudno od razu zaufać dobrym wiadomościom. Władze zapowiadają zniesienie ograniczeń, ale zachowują okres oczekiwania, aby upewnić się, że epidemia nie wraca.
Ludzie zaczynają planować podróże i spotkania. Cottard reaguje odwrotnie: przeraża go powrót zwykłego porządku, w którym policja znów będzie mogła zająć się jego przeszłością. Unika podejrzanych w jego oczach kontaktów i staje się coraz bardziej niespokojny.
Mimo malejącej liczby zachorowań nadal giną ludzie. Rieux dowiaduje się o śmierci Othona.
Ostatnia walka Tarrou
Tarrou zapada na dżumę, gdy miasto czeka już na uwolnienie. Rieux decyduje się opiekować nim we własnym domu. Pomaga mu matka. Przyjaciel, który przez wiele miesięcy organizował ratunek dla innych, teraz sam potrzebuje ich troski.
Stan Tarrou jest ciężki. Rieux śledzi każdy objaw i próbuje wszystkich dostępnych sposobów leczenia. Chwile nadziei przeplatają się z pogorszeniem. Tarrou chce przeżyć i do końca walczy, ale wysiłek lekarza oraz oddanie jego matki nie wystarczają. Tarrou umiera przed otwarciem miasta.
Rieux traci bliskiego człowieka, z którym łączyły go wspólna praca, zaufanie i rozmowy. Koniec epidemii nie wynagradza mu tej straty.
Wiadomość o śmierci żony
Następnego ranka Rieux otrzymuje telegram informujący, że jego żona zmarła osiem dni wcześniej. Wiadomość dociera więc do niego z opóźnieniem, już po śmierci Tarrou. Nie był przy niej w ostatnich chwilach i nie doczekał obiecanego nowego początku.
Choroba żony rozpoczęła się przed epidemią, a kobieta leczyła się poza Oranem. Powieść nie podaje przyczyny jej śmierci.
Otwarcie miasta i powrót ukochanej Ramberta
W lutym bramy Oranu zostają otwarte. Przyjeżdżają pociągi, ludzie witają bliskich i świętują odzyskaną swobodę. Część z nich chce jak najszybciej zapomnieć o miesiącach izolacji.
Rambert spotyka ukochaną. Przez wiele miesięcy wyobrażał sobie tę chwilę, lecz teraz wie, że epidemia go zmieniła. Pamięć o wspólnym doświadczeniu pozostaje częścią jego życia.
Nie wszyscy mogą uczestniczyć w tej radości w taki sam sposób. Ci, którzy stracili bliskich, nie odzyskają ich wraz z otwarciem miasta. Rieux rozumie szczęście tłumu, a jednocześnie pozostaje jednym z ludzi, których rozłąka stała się ostateczna.
Strzały Cottarda i plany Granda
W czasie świętowania Cottard zabarykadowuje się w mieszkaniu i strzela do przechodniów. Policja otacza budynek, obezwładnia go i wyprowadza. Koniec epidemii oznacza dla niego utratę ochrony, jaką dawał powszechny chaos.
Grand opowiada Rieux, że napisał do Jeanne. Podejmuje też na nowo pracę literacką.
Rieux ujawnia się jako narrator
Pod koniec powieści okazuje się, że autorem kroniki jest doktor Bernard Rieux. Przez większość opowieści pisał o sobie w trzeciej osobie. Chciał możliwie wiernie oddać wspólne doświadczenie i nie przesłonić go własnym cierpieniem. Korzystał z tego, co sam widział, z rozmów oraz z notatek Tarrou.
Rieux nie jest narratorem wszechwiedzącym: rekonstruuje zdarzenia na podstawie dostępnych świadectw. Spisuje historię, aby zachować pamięć o ofiarach i o ludziach, którzy podejmowali walkę z nieszczęściem. Zobaczył okrucieństwo, egoizm i bezsilność, lecz także pomoc, odwagę oraz codzienną uczciwość. To stylizacja na kronikę: chronologia, daty, liczby i odwołania do świadectw nadają fikcyjnej opowieści charakter rzeczowej relacji. Autorem powieści jest Camus, a narratorem tej kroniki – Rieux.
Patrząc na świętujące miasto, pamięta, że zaraza może kiedyś powrócić. Wie z książek, że zarazek dżumy może przetrwać w ukryciu, nawet gdy ludzie są przekonani o całkowitym zwycięstwie. W parabolicznym odczytaniu zakończenie jest ostrzeżeniem: zło nie zostaje usunięte raz na zawsze.
Motywy
Motywy do tej lektury są w przygotowaniu.