Wiadomości wstępne

Autor
Sofokles
Gatunek
Tragedia antyczna
Czas akcji
Mityczna przeszłość; jeden dzień
Miejsce akcji
Teby, przed pałacem królewskim

Pigułka wiedzy

Teby pustoszy zaraza, a wyrocznia wiąże nieszczęście miasta z nieukaraną śmiercią króla Lajosa. Edyp, obecny władca i dawny wybawca Teb od Sfinksa, rozpoczyna poszukiwania zabójcy. Kolejne zeznania prowadzą go do odkrycia, że sam zabił własnego ojca i poślubił matkę, chociaż przez lata próbował uniknąć przepowiedzianych zbrodni. W losie Edypa widać fatum, czyli nieuchronne przeznaczenie, oraz tragizm: bohater pragnie uniknąć zła, lecz mimo dobrych zamiarów nie może uchronić się przed katastrofą. Napięcie tragedii polega na tym, że człowiek prowadzący śledztwo jest zarazem poszukiwanym sprawcą, a jego słowa i decyzje często znaczą dla odbiorcy więcej niż dla niego samego – to ironia tragiczna.

Geneza

Sofokles tworzy Króla Edypa w V wieku p.n.e., wykorzystując grecki mit o Edypie i jego rodzinie, należącej do rodu Labdakidów. Dokładna data pierwszego wystawienia tragedii nie jest pewna. Poeta nie przedstawia całego życia bohatera: skupia akcję na dniu, w którym Edyp poznaje swoje pochodzenie i odkrywa prawdę o dawnych zbrodniach.

Bohaterowie

Edyp

Król Teb, mąż Jokasty i ojciec jej dzieci. Jest synem Lajosa i Jokasty, ale wychowuje się w Koryncie u Polybosa i Meropy, których uważa za swoich rodziców. Ucieka od nich, żeby nie spełnić przepowiedni o ojcobójstwie i kazirodztwie. Zabija Lajosa podczas starcia na rozdrożu, a po rozwiązaniu zagadki Sfinksa zostaje władcą Teb i poślubia Jokastę. Hamartia, czyli tragiczne zbłądzenie, wiąże się tu z niewiedzą o własnym pochodzeniu: Edyp nie rozpoznaje w Lajosie ojca, a w Jokaście matki. Jako król przejmuje się cierpieniem mieszkańców i konsekwentnie szuka sprawcy zarazy. Zarazem łatwo wpada w gniew, bez dowodów oskarża Tyrezjasza oraz Kreona i niechętnie przyjmuje sprzeciw. Po poznaniu prawdy sam się oślepia i prosi o usunięcie z miasta.

Jokasta

Królowa Teb, siostra Kreona, wdowa po Lajosie, następnie żona Edypa, który okazuje się jej synem. W przeszłości oddaje niemowlę słudze, aby zostało zabite z obawy przed spełnieniem przepowiedni. Sądzi, że dziecko zginęło, dlatego przekonuje Edypa, że wróżbom nie należy ufać. Próbuje uspokoić męża, ale opowiadając o śmierci Lajosa, dostarcza mu pierwszych ważnych wskazówek. Wcześniej niż Edyp rozumie, dokąd prowadzą zeznania posłańca z Koryntu. Bezskutecznie prosi o przerwanie dociekań, po czym wraca do pałacu i popełnia samobójstwo.

Kreon

Brat Jokasty i szwagier Edypa. Wraca z Delf z odpowiedzią wyroczni dotyczącą zarazy. Oskarżony przez Edypa o spisek, broni się argumentem, że już korzysta z przywilejów związanych z władzą, nie ponosząc ciężaru królewskich obowiązków. Domaga się dowodów zamiast podejrzeń. Po upadku Edypa przejmuje odpowiedzialność za Teby. Nie mści się na nim, pozwala mu spotkać się z córkami, ale nie pozwala dalej narzucać swojej woli. Ostateczne rozstrzygnięcie jego losu uzależnia od rady bogów.

Tyrezjasz

Niewidomy wróżbita związany z Apollinem. Zna prawdę o Edypie, jednak początkowo odmawia jej ujawnienia, ponieważ wie, jakie cierpienie przyniesie. Sprowokowany oskarżeniami króla wskazuje go jako zabójcę Lajosa i zapowiada odkrycie jego rodzinnych związków. Bycie ślepym nie przeszkadza mu rozumieć tego, czego widzący Edyp jeszcze nie dostrzega.

Posłaniec z Koryntu

Przynosi wiadomość o śmierci Polybosa i o zamiarze powierzenia Edypowi tronu Koryntu. Pragnie rozwiać jego lęk przed przepowiednią, dlatego ujawnia, że Polybos nie był jego rodzonym ojcem. To właśnie posłaniec, dawniej pasterz, odebrał niemowlę od sługi Lajosa na Kiteronie, rozwiązał pęta na jego zranionych stopach i przekazał je Polybosowi. Rozpoznaje drugiego pasterza, gdy ten zostaje sprowadzony przed króla.

Sługa Lajosa

Dawny pasterz królewski i ocalały świadek napaści, w której ginie Lajos. To także człowiek, któremu Jokasta oddała niemowlę przeznaczone na śmierć. Ulitował się nad dzieckiem i przekazał je pasterzowi z Koryntu. Po objęciu władzy przez Edypa prosi o odesłanie na wieś. Gdy zostaje wezwany, próbuje uniknąć zeznań; dopiero groźby Edypa skłaniają go do potwierdzenia prawdy o pochodzeniu króla.

Chór tebańskich starców

Reprezentuje wspólnotę mieszkańców Teb. Modli się o ratunek, komentuje zdarzenia i pośredniczy w sporach. Jest wdzięczny Edypowi za pokonanie Sfinksa, dlatego długo nie chce uznać jego winy bez dowodów. Nie zna całej prawdy: zmienia ocenę sytuacji wraz z napływającymi wiadomościami, a tuż przed odkryciem katastrofy żywi jeszcze nadzieję na boskie pochodzenie króla.

Kapłan

Kapłan Zeusa występujący na początku tragedii w imieniu ludzi zgromadzonych przed pałacem. Opisuje skutki zarazy i prosi Edypa, aby ponownie ocalił Teby. Przypomina jego zwycięstwo nad Sfinksem.

Posłaniec domowy

Sługa relacjonujący końcowe wydarzenia rozgrywające się wewnątrz pałacu: samobójczą śmierć Jokasty oraz oślepienie się Edypa. Dzięki jego opowieści widz poznaje zdarzenia, których nie pokazuje się bezpośrednio na scenie.

Antygona i Ismena

Córki Edypa i Jokasty. Zostają przyprowadzone do oślepionego ojca w zakończeniu tragedii i milczą podczas spotkania. Edyp obejmuje je, obawia się o ich przyszłość i powierza je opiece Kreona.

Streszczenie właściwe

Prolog – zaraza i wyrocznia

Przed pałacem w Tebach zbierają się mieszkańcy z błagalnymi gałązkami. W ich imieniu przemawia kapłan Zeusa. Miasto niszczy zaraza: umierają ludzie, giną zwierzęta i plony, kobiety tracą dzieci. Kapłan przypomina Edypowi, że wcześniej uwolnił Teby od Sfinksa, i prosi go o ponowną pomoc. Król zapewnia, że cierpi razem z mieszkańcami i już podjął działanie: wysłał Kreona do wyroczni Apollina w Delfach.

Kreon wraca z odpowiedzią. Aby miasto uwolniło się od klęski, należy odnaleźć i ukarać zabójcę dawnego króla Lajosa; sprawca ma zostać wygnany albo zabity. Lajos zginął podczas podróży. Ocalał jeden człowiek z jego orszaku, który twierdził, że napastników było wielu. Edyp podejrzewa, że ktoś z Teb mógł opłacić zabójców. Kreon wyjaśnia, że zagrożenie ze strony Sfinksa odsunęło dawniej tę sprawę na dalszy plan. Edyp zobowiązuje się wznowić poszukiwania i pomścić poprzednika.

Parodos – modlitwa chóru

Wchodzący chór opisuje rozpacz miasta i wzywa bogów na pomoc. Wspomina leżące bez opieki ciała zmarłych, bezowocność ziemi oraz cierpienie matek. Modli się do Ateny, Artemidy, Apollina, Zeusa i Dionizosa. Prosi, by boska siła odpędziła zarazę z Teb.

Epejsodion I – klątwa i oskarżenie Tyrezjasza

Edyp ogłasza mieszkańcom, że każdy, kto zna zabójcę Lajosa, powinien go wskazać. Sprawcy obiecuje zachowanie życia, jeśli sam się ujawni i opuści kraj. Za informację o innym winowajcy zapowiada nagrodę. Zarazem zabrania udzielania schronienia człowiekowi, który nadal będzie ukrywał zbrodnię, wyklucza go ze wspólnych obrzędów i rzuca na niego przekleństwo. Dodaje, że gdyby świadomie przyjął zabójcę pod własny dach, klątwa powinna dosięgnąć również jego. Zapowiada obronę pamięci Lajosa tak gorliwą, jak gdyby chodziło o własnego ojca.

Przed królem staje wezwany wcześniej Tyrezjasz. Wróżbita nie chce ujawnić tego, co wie, i prosi aby pozwolić mu odejść. Edyp odczytuje jego milczenie jako zdradę miasta. Zaczyna podejrzewać, że starzec uczestniczył w zbrodni. Wtedy Tyrezjasz oznajmia, że poszukiwanym zabójcą jest sam król. Dodaje, że Edyp nie zna prawdziwej natury swoich związków z najbliższymi.

Edyp odrzuca oskarżenie. Uznaje, że Tyrezjasz działa w porozumieniu z Kreonem, który chce pozbawić go tronu. Przypomina, że to on, a nie wróżbita, rozwiązał zagadkę Sfinksa. Wyśmiewa ślepotę starca i podważa jego wiedzę. Tyrezjasz odpowiada, że Edyp widzi świat, ale nie rozpoznaje własnego położenia. Przed odejściem zapowiada, że człowiek uważany za obcego okaże się rodowitym Tebańczykiem, ojcem i zarazem bratem własnych dzieci, synem oraz mężem jednej kobiety, a także zabójcą ojca. Mówi również o jego przyszłej ślepocie i wygnaniu.

Stasimon I – niepewność mieszkańców

Chór wyobraża sobie pogoń za zabójcą, którego nie ominie kara bogów. Nie potrafi jednak przyjąć oskarżenia skierowanego przeciw Edypowi. Starcy nie znają żadnego konfliktu między królem a Lajosem, który wyjaśniałby zbrodnię. Pamiętają o zasługach władcy i postanawiają nie potępiać go, dopóki nie poznają dowodów.

Epejsodion II – spór z Kreonem i wspomnienie rozdroża

Kreon przychodzi bronić się przed zarzutem zdrady. Edyp uważa namówienie go do sprowadzenia Tyrezjasza za dowód spisku. Kreon odpowiada, że nie potrzebuje tronu: dzięki pokrewieństwu z królową i królem posiada wpływy oraz przywileje, nie ponosząc odpowiedzialności władcy. Proponuje sprawdzenie jego słów w Delfach i domaga się rzetelnego osądu. Rozgniewany Edyp grozi mu śmiercią. Dopiero interwencja Jokasty i chóru skłania króla, by pozwolił Kreonowi odejść, choć nie usuwa jego podejrzeń.

Jokasta pyta o przyczynę kłótni. Chcąc uspokoić męża, opowiada o przepowiedni, zgodnie z którą Lajos miał zginąć z ręki ich syna. Wyjaśnia, że niemowlę z przebitymi kostkami oddano na porzucenie w górach, natomiast Lajos został później zabity przez rozbójników na rozdrożu. Uważa to za dowód nieskuteczności wróżb. Wzmianka o miejscu zbrodni niepokoi jednak Edypa. Król wypytuje o wygląd Lajosa, czas jego śmierci i orszak. Dowiaduje się też, że ocalały sługa po zobaczeniu nowego władcy poprosił o odesłanie na wieś. Każe go sprowadzić.

Edyp wyjawia Jokaście własną przeszłość. Wychował się jako syn Polybosa i Meropy. Podczas uczty pijany człowiek nazwał go podrzutkiem. Mimo uspokajających zapewnień rodziców Edyp udał się do Delf. Nie uzyskał odpowiedzi na pytanie o pochodzenie, ale usłyszał, że zabije ojca i poślubi matkę. Aby do tego nie dopuścić, zaczął trzymać się z dala od Koryntu. Podczas wędrówki spotkał na rozdrożu orszak starego mężczyzny. Gdy próbowano zepchnąć go z drogi, wywiązała się bójka. Starzec uderzył go ościeniem, a Edyp zabił jego i pozostałych napastników.

Zbieżność okoliczności każe Edypowi podejrzewać, że ofiarą był Lajos. Król rozumie, że mógł sam na siebie rzucić klątwę. Nadal nie wie, że zabity mężczyzna był jego ojcem. Chwyta się różnicy między własnym wspomnieniem a dawnymi zeznaniami sługi: on działał sam, a świadek mówił o wielu rozbójnikach. Jeśli sługa podtrzyma tę wersję, Edyp uzna to za szansę na oczyszczenie z podejrzeń. Jokasta zapewnia, że wiadomość o wielu sprawcach słyszeli wszyscy, i wysyła po świadka.

Stasimon II – prawa bogów i niebezpieczeństwo pychy

Chór wychwala niezmienne boskie prawa i potępia pychę, która prowadzi człowieka do przekraczania miary. Obawia się, że lekceważenie przepowiedni podważy cześć oddawaną bogom. Skoro słowa o losie Lajosa uznaje się za fałszywe, w zagrożeniu znajduje się również autorytet Apollina. Starcy proszą Zeusa, aby potwierdził prawdziwość wyroczni.

Epejsodion III – wiadomość z Koryntu i tajemnica narodzin

Jokasta zwraca się do Apollina z prośbą o uspokojenie domu. Przybywa posłaniec z Koryntu. Informuje, że Polybos zmarł, a mieszkańcy chcą powierzyć tron Edypowi. Wiadomość przynosi królowi ulgę: skoro człowiek uważany za jego ojca umarł wskutek starości i choroby, przepowiednia o ojcobójstwie wydaje się niespełniona. Edyp nadal obawia się jednak związku z Meropą, dlatego nie chce wrócić do Koryntu.

Posłaniec pragnie uwolnić go od tego lęku. Ujawnia, że Polybos i Meropa nie byli jego rodzonymi rodzicami. To on przekazał im kiedyś dziecko otrzymane od innego pasterza. Pamięta zranione, skrępowane stopy niemowlęcia, od których pochodzi imię Edypa (‘ten o spuchniętych stopach’). Drugi pasterz służył Lajosowi. Chór przypuszcza, że chodzi właśnie o człowieka wezwanego już na polecenie króla.

Jokasta rozumie prawdę i błaga Edypa, aby zaniechał dalszych pytań. Król błędnie sądzi, że żona obawia się odkrycia jego pochodzenia z niskiego, niekrólewskiego rodu. Zapewnia, że nawet gdyby wywodził się z niewolników, nie przestanie szukać swoich rodziców. Jokasta w rozpaczy wybiega do pałacu. Edyp pozostaje przy postanowieniu wyjaśnienia tajemnicy.

Stasimon III – złudna nadzieja

Chór snuje pogodną pieśń o Kiteronie jako miejscu, które ocaliło i wychowało Edypa. Starcy zastanawiają się, czy jego rodzicami nie byli bóg i nimfa. Dopuszczają boskie pochodzenie króla, choć Jokasta opuściła już scenę w rozpaczy. Pieśń kończy się pytaniami o to, kto mógł być jego ojcem.

Epejsodion IV – rozpoznanie prawdy

Przyprowadzony sługa Lajosa zostaje rozpoznany przez posłańca z Koryntu. Przybysze wspominają wspólne wypasanie trzód na Kiteronie. Gdy jednak posłaniec mówi o przekazanym dziecku, sługa próbuje przerwać rozmowę. Edyp grozi mu karą i zmusza do odpowiedzi.

Sługa potwierdza, że niemowlę pochodziło z domu Lajosa i uchodziło za jego syna. Otrzymał je od Jokasty z poleceniem zabicia, ponieważ przepowiedziano, że dziecko zgładzi ojca. Ulitował się jednak nad nim i oddał je pasterzowi z Koryntu, sądząc, że zostanie zabrane daleko. Edyp łączy wszystkie wiadomości: jest synem Lajosa i Jokasty, zabił własnego ojca i żyje z własną matką. Żegna światło słoneczne i odchodzi do pałacu.

Stasimon IV – upadek dawnego wybawcy

Chór opłakuje los Edypa. Cierpienie bohatera ma wzbudzać u widza litość i trwogę, prowadząc do katharsis, czyli emocjonalnego oczyszczenia. Chór zestawia jego dawną sławę, królewską władzę i zwycięstwo nad Sfinksem z obecnym poniżeniem. Uznaje jego historię za przykład tego, jak kruche jest ludzkie szczęście. Wspomina odkryte kazirodztwo i ze smutkiem zwraca się do człowieka, który kiedyś uratował miasto.

Eksodos – śmierć Jokasty i oślepienie Edypa

Posłaniec domowy opowiada chórowi o wydarzeniach w pałacu. Jokasta zamyka się w małżeńskiej komnacie, przywołuje zmarłego Lajosa i rozpacza nad swoim losem. Edyp wpada do pałacu, szuka broni i żony, a następnie wyważa drzwi komnaty. Zastaje Jokastę powieszoną. Zdejmuje jej ciało, wyjmuje złote spinki z jej szaty i przebija sobie nimi oczy. Następnie żąda, aby pokazano go mieszkańcom i usunięto z kraju.

Oślepiony Edyp wychodzi przed pałac. Rozpacza nad swoim życiem i żałuje, że został uratowany jako dziecko. Przyczynę nieszczęść przypisuje Apollinowi, ale podkreśla, że oczy odebrał sobie własną ręką. Nie chce patrzeć na dzieci ani na ludzi i bogów miasta, które splamił. Chór okazuje mu współczucie, choć nie potrafi uznać samookaleczenia za najlepsze wyjście.

Przybywa Kreon, teraz odpowiedzialny za Teby. Nie urąga pokonanemu Edypowi, ale chce ukryć rodzinne nieszczęście przed publicznym widokiem. Edyp prosi o wygnanie i wskazuje Kiteron jako miejsce, do którego chciałby odejść. Kreon odpowiada, że najpierw musi zapytać bogów o dalsze postępowanie. Edyp prosi także o pogrzeb Jokasty i opiekę nad córkami.

Do ojca zostają przyprowadzone Antygona i Ismena. Edyp obejmuje je i obawia się, że pochodzenie narazi je na odrzucenie oraz uniemożliwi szczęśliwe małżeństwo. Kreon poleca mu pożegnać dzieci i wrócić do pałacu. Chór zamyka tragedię przestrogą, aby nie uznawać człowieka za szczęśliwego, zanim nie dobiegnie końca jego życie.

Motywy

Motywy do tej lektury są w przygotowaniu.

Koniec streszczenia

Sprawdź w quizie, ile pamiętasz.
Rozwiąż quiz
Wróć do karty lektury