Wiadomości wstępne
- Autor
- Zbigniew Herbert
- Gatunek
- Esej
- Czas akcji
- Powojenna podróż autora
- Miejsce akcji
- Montignac i jaskinia Lascaux we Francji
Pigułka wiedzy
Herbert opisuje wizytę w jaskini z malowidłami prehistorycznymi. Ogląda przedstawienia zwierząt, rozważa początki sztuki i zestawia interpretacje badaczy, szczególnie wyjaśnienia zagadkowej sceny z szybu. Opowiada o technice dawnych malarzy, odkryciu groty i sporach o autentyczność zabytków. Opuszcza Lascaux z poczuciem więzi z prehistorycznym artystą, wyrażonym obrazem ciepłego dotyku jego dłoni.
Geneza
Lascaux otwiera zbiór Barbarzyńca w ogrodzie, wydany w 1962 roku. Eseje wyrosły z podróży Herberta po Europie Zachodniej i lektur dotyczących historii sztuki. Tytułowy barbarzyńca to autoironiczny obraz przybysza ze Wschodu, zza żelaznej kurtyny, wchodzącego do ogrodu zachodniej kultury. Zwiedzanie Lascaux poszerza to dziedzictwo o sztukę prehistoryczną.
W eseju Herbert rozwija osobiste rozważania, korzystając z wiedzy i swobodnie dobieranych przykładów. Jego subiektywizm polega na wyrażaniu indywidualnego sposobu widzenia: opisuje własny zachwyt, rozczarowanie warunkami zwiedzania i chwilowe podejrzenia co do świeżości barw. Konwersacyjność, czyli zbliżenie wypowiedzi do rozmowy z czytelnikiem, przejawia się w pytaniach, żartobliwych dopowiedzeniach i przewidywaniu zastrzeżeń odbiorcy.
Bohaterowie
Narrator
Podróżnik i miłośnik sztuki, uważny na kolory, ruch, technikę wykonania oraz atmosferę miejsca. Jego erudycja, rozległa wiedza wykorzystywana w wypowiedzi, obejmuje archeologię, etnografię i malarstwo. Przy oglądaniu zwierząt odwołuje się do dzieł późniejszych epok.
Prehistoryczni artyści
Anonimowi twórcy malowideł, obdarzeni sprawnością techniczną i wyobraźnią. Herbert odtwarza ich pracę: przygotowanie barwników, dobór narzędzi i wykorzystanie powierzchni skały.
Henri Breuil
Badacz sztuki prehistorycznej. Ogląda grotę wkrótce po odkryciu i interpretuje scenę z szybu jako zapis śmiertelnego wypadku podczas polowania.
Horst Kirchner
Autor konkurencyjnej interpretacji sceny z szybu. Na podstawie analogii etnograficznych rozpoznaje w leżącym człowieku szamana w transie.
Marcel Ravidat i jego koledzy
Chłopcy, którzy we wrześniu 1940 roku badają otwór w ziemi, schodzą do groty i dostrzegają malowidła. Zawiadamiają nauczyciela Lavala.
Streszczenie właściwe
Droga do groty
Narrator jedzie wzdłuż doliny Vézère do Montignac. Ogląda miasteczko, zauważa tablicę poświęconą położnej Marie Martel i je omlet z truflami. Dygresja, odejście od głównego toku wypowiedzi ku pobocznemu tematowi, rozwija wiadomości o truflach przed powrotem do wyprawy do jaskini.
Przy grocie podróżnik zastaje parking i turystyczne urządzenia. Powstaje kontrast, czyli zestawienie wyraźnych przeciwieństw: pradawna sztuka sąsiaduje ze współczesną obsługą zwiedzających. Metalowe drzwi kojarzą się narratorowi z bunkrem, elektryczne światło rozprasza tajemnicę, a przewodnik przemawia tonem podoficera.
Spotkanie z malowidłami
Na ścianach znajdują się konie, byki, jelenie i bizony. Obrazy nakładają się na siebie; narrator porównuje tę wielowarstwowość do palimpsestu. Ekfraza, słowny opis dzieła sztuki, oddaje barwy, kontury i ruch zwierząt. Herbert opisuje między innymi czarne krowy oraz postacie koni wydobyte ochrą i czernią.
Uwagę przyciąga też niezwykłe zwierzę o dwóch rogach. Jego kształt kieruje myśl autora ku wyobraźni i magii. Zestawienie fantastycznej postaci z wiernie oddanymi zwierzętami prowadzi do pytania o obrzędowe przeznaczenie groty.
Zwierzę i człowiek
Zwierzęta dostarczały pożywienia, budziły lęk i zachwyt. Herbert rozważa magię łowiecką, wiarę w możliwość wpływania na wynik polowania przez działania wykonywane na wizerunku zwierzęcia. Podziw dla piękna ciała towarzyszy pragnieniu jego zabicia.
Znaki geometryczne
Obok rozpoznawalnych postaci występują znaki geometryczne. Breuil widzi w nich emblematy rodów, inni badacze rozpoznają pułapki albo szałasy, a Vaufrey uważa je za przedstawienia malowanych okryć ze skór. Hipoteza interpretacyjna jest proponowanym wyjaśnieniem sensu obrazu na podstawie określonych przesłanek. Herbert zestawia kilka takich propozycji przy znakach umieszczonych pod czarną krową.
Scena z szybu
Obraz przedstawia zranionego bizona z wypadającymi wnętrznościami, leżącego człowieka o ptasiej głowie, ptaka na tyczce i odchodzącego nosorożca. Breuil interpretuje scenę jako zapis wypadku myśliwego. Kirchner, korzystając między innymi z opisów obrzędów Jakutów, rozpoznaje szamana w transie, zwierzę ofiarne oraz ptaka związanego z wędrówką duszy.
Szamanizm obejmuje praktyki pośredniczenia między wspólnotą a światem duchowym, między innymi przez trans. W wykładni Kirchnera postać leży w takim stanie, a ptasi kształt wskazuje jej duchowego pomocnika. Nosorożec pozostaje niewyjaśnionym elementem tej propozycji. Uproszczona sylwetka człowieka i precyzyjnie oddane ciało bizona skłaniają Herberta do rozważań o masce zwierzęcej jako próbie ponownego zbliżenia do natury.
Warsztat dawnych malarzy
Artyści korzystali z mineralnych barwników: czerni z tlenków manganu i czerwieni z tlenków żelaza. Łączyli pigmenty z dostępnymi spoiwami, nakładali je palcami i pędzlami, a także rozpylali przez rurki. Modelowali ciała konturem; posługiwali się też perspektywą skręconą: zwierzę jest narysowane z profilu, a jego rogi od przodu.
Narrator przedstawia też sposoby datowania. Omawia porównywanie stylu przedstawień i znajdowanych narzędzi oraz badania metodą węgla promieniotwórczego. Wiadomości o technice prowadzą do opowieści o odkryciu jaskini.
Odkrycie groty
We wrześniu 1940 roku Ravidat i jego koledzy badają otwór przy korzeniach wywróconego drzewa. Wrzucają kamienie, poszerzają wejście i schodzą do środka z lampą. O malowidłach zawiadamiają nauczyciela, a wkrótce przybywa Breuil.
Odkrycie dokonuje się podczas wojny. Później Lascaux przyciąga turystów i ożywia handel w okolicy. Herbert opisuje także prywatne muzeum, w którym za opłatą wystawia się pospolite skamieliny w oprawie naśladującej naukową wystawę.
Autentyczność i powrót
Eseista przypomina spory o autentyczność malowideł oraz fałszerstwa archeologiczne. Wyjaśnia zachowanie świeżych kolorów przez warunki panujące w zasypanej jaskini. André Breton w Pech-Merle pociera palcem malowidło i uznaje pozostawiony barwnik za dowód fałszerstwa. Dostaje grzywnę za dotknięcie zabytku, a Breuil odrzuca żądanie dochodzenia oparte na tym eksperymencie.
W drodze powrotnej narrator czuje się dziedzicem kultury sięgającej znacznie dalej niż Grecja i Rzym. Humanizm, postawa uznająca wartość człowieka i jego twórczości, wyraża się w poczuciu wspólnoty z dawnymi artystami. Herbert kieruje się ku greckim świątyniom i gotyckim witrażom, odczuwając w dłoni ciepły dotyk malarza z Lascaux.
Motywy
Motywy do tej lektury są w przygotowaniu.