Wiadomości wstępne
- Autor
- Jan Kochanowski
- Gatunek
- Fraszka
- Czas akcji
- Nie dotyczy
- Miejsce akcji
- Nie dotyczy
Pigułka wiedzy
Lipa przemawia do gościa i zaprasza go do odpoczynku pod swoimi gałęziami. Opowiada o cieniu, chłodnym wietrze, śpiewie ptaków i pszczołach korzystających z jej kwiatów. Nie rodzi jabłek, a mimo to gospodarz bardzo ją ceni. Wiersz jest pochwałą odpoczynku, prostych przyjemności i przyjaznego kontaktu z naturą.
Geneza
Na lipę rozpoczynające się słowami „Gościu, siądź pod mym liściem” należy do drugiej księgi Fraszek. Zbiór został wydany w 1584 roku. Kochanowski napisał również inne utwory o tym tytule, dlatego początek wiersza pomaga rozpoznać właściwy tekst.
Obraz drzewa przyjaznego człowiekowi łączy się z renesansowym zainteresowaniem spokojnym życiem blisko przyrody. Fraszkę można zestawić z czarnoleskim okresem życia autora.
Bohaterowie
Lipa mówiąca w wierszu
Podmiotem lirycznym jest lipa, która mówi o sobie w pierwszej osobie. Zaprasza gościa, składa obietnice i przedstawia własne zalety. To uosobienie: drzewo otrzymuje ludzką zdolność mówienia i zachowuje się jak troskliwy gospodarz.
Gość i właściciel drzewa
Gość jest adresatem wypowiedzi. Nie poznajemy jego imienia ani odpowiedzi. Lipa proponuje mu schronienie przed słońcem. W końcowych wersach wspomina także swojego pana, który uważa ją za szczególnie cenne drzewo.
Streszczenie właściwe
Zaproszenie do odpoczynku
Wiersz otwiera apostrofa, czyli bezpośredni zwrot do gościa. Lipa zachęca go, by usiadł w cieniu jej liści. Zapewnia, że ochroni go przed słońcem nawet wtedy, gdy znajdzie się ono wysoko i cienie innych drzew się skrócą.
Wiersz to opis miejsca i zaproszenie do skorzystania z niego. Ton wypowiedzi jest spokojny i serdeczny. Gość nie musi niczego zdobywać ani kupować, żeby odpocząć.
Przyroda działająca na zmysły
Lipa opisuje chłodny wiatr przynoszony z pola, śpiew słowików i szpaków oraz zapach swoich kwiatów. Jej szum przypomina cichy szept, który może uśpić człowieka. Odpoczynek zostaje opisany przez konkretne doznania: chłód, dźwięki, zapach i cień.
Słowo „narzekają” odnosi się tutaj do śpiewu ptaków. Powtórzenie słowa „tu” skupia uwagę na jednym przyjaznym miejscu. Opis zachęca, żeby na chwilę zatrzymać się i zauważyć najbliższe otoczenie.
Pożytek z lipowych kwiatów
Na drzewie pracują pszczoły. Z kwiatów lipy pszczoły wytwarzają miód, który później trafia na pańskie stoły. Obraz łączy przyrodę z codziennym życiem ludzi.
Lipa daje więc więcej niż cień i wypoczynek. Jej kwiaty służą owadom, a ich praca przynosi korzyść człowiekowi. Epitety, czyli określenia rzeczowników, takie jak „chłodne” wiatry i „wonny” kwiat, przybliżają zalety tego miejsca.
Drzewo cenniejsze niż jego owoce
W zakończeniu lipa przyznaje, że nie rodzi jabłek. Mimo to pan ceni ją jak najbardziej urodzajne drzewo z ogrodu Hesperyd. To nawiązanie do mitologii greckiej, w której ogród ten słynął ze złotych jabłek.
Porównanie zwyczajnego drzewa z drzewem mitycznym świadczy o jego wielkiej wartości dla gospodarza. Przydatności lipy nie mierzy się tylko owocami: ważne są także odpoczynek, piękno i spokój, które daje człowiekowi. Ten końcowy wniosek jest puentą, czyli wyrazistym zamknięciem utworu.
Budowa i kompozycja
Zaproszenie gościa otwiera opis zalet lipy, który kończy się pochwałą wartości drzewa. Wiersz liczy dwanaście trzynastozgłoskowych wersów. Sąsiednie wersy łączą rymy parzyste. Regularny rytm współgra z pogodnym obrazem uporządkowanego, przyjaznego miejsca.
Motywy
Motywy do tej lektury są w przygotowaniu.