Wiadomości wstępne
- Autor
- Hans Christian Andersen
- Gatunek
- Baśń literacka
- Czas akcji
- Nieokreślona przeszłość
- Miejsce akcji
- Stolica cesarstwa, pałac i ulice miasta
Pigułka wiedzy
Dwaj oszuści przekonują cesarza, że potrafią utkać materiał niewidoczny dla ludzi głupich lub niezdolnych do pełnienia swojego urzędu. Władca, urzędnicy i poddani udają, że widzą nieistniejące szaty, ponieważ boją się kompromitacji. Dopiero dziecko mówi głośno to, co wszyscy mają przed oczami. Baśń ośmiesza próżność i uleganie opinii otoczenia.
Geneza
Nowe szaty cesarza ukazały się w 1837 roku w kolejnym zeszycie baśni Andersena. W tej samej publikacji znalazła się Mała syrenka. Andersen oparł się na średniowiecznej opowieści hiszpańskiej. Zakończenie, w którym prawdę mówi dziecko, dopisał tuż przed drukiem.
Bohaterowie
Cesarz
Władca pochłonięty własnym wyglądem. Wydaje pieniądze na stroje, a sprawami państwa interesuje się przede wszystkim wtedy, gdy może publicznie pokazać nowy ubiór. Chce wykorzystać niezwykłą tkaninę do oceny urzędników. Sam boi się jednak przyznać, że jej nie widzi. Nawet po ujawnieniu oszustwa kontynuuje uroczysty pochód.
Dwaj oszuści
Przybysze udający tkaczy. Wymyślają opowieść o właściwościach materiału, aby nikt nie odważył się zakwestionować ich pracy. Wyłudzają pieniądze, jedwab i złote nici. Udają tkanie, szycie oraz ubieranie cesarza, chociaż nie wykonują żadnych szat.
Stary minister
Pierwszy wysłannik cesarza, uważany za mądrego i doświadczonego. Widzi puste warsztaty, lecz obawia się, że jest to dowód jego głupoty lub nieprzydatności. Powtarza cesarzowi pochwały oszustów.
Drugi urzędnik
Kolejny kontroler pracy tkaczy. Podobnie jak minister niczego nie dostrzega. W trosce o stanowisko zachwala rzekomy materiał i potwierdza wcześniejszą opinię.
Dziecko i jego ojciec
Małe dziecko w tłumie mówi głośno, że cesarz nie ma na sobie ubrania. Ojciec powtarza jego słowa innym.
Dworzanie i mieszkańcy miasta
Bohater zbiorowy. Ludzie podtrzymują pochwały nieistniejącego stroju, ponieważ nie chcą wydać się głupi. Po uwadze dziecka mieszkańcy coraz odważniej powtarzają, że cesarz jest nagi. Dworzanie nadal towarzyszą mu w pochodzie.
Streszczenie właściwe
Cesarz i jego garderoba
Cesarz najbardziej troszczy się o swój wygląd. Ma inny strój na każdą godzinę dnia i przeznacza na ubrania ogromne sumy. Zaniedbuje pozostałe zajęcia, chyba że dają mu okazję do pokazania się w nowych szatach. Do ruchliwej stolicy przybywają dwaj oszuści. Przedstawiają się jako tkacze umiejący wykonać niezwykły materiał.
Obietnica niezwykłej tkaniny
Przybysze oznajmiają, że ich tkanina ma piękne wzory i kolory, a zarazem pozostaje niewidoczna dla ludzi głupich lub niezdolnych do sprawowania swojego urzędu. Cesarz uznaje, że taki strój pozwoli mu rozpoznać nieodpowiednich pracowników. Płaci więc oszustom i poleca rozpocząć pracę. Ustawiają oni warsztaty tkackie, na których niczego nie ma. Domagają się kosztownego jedwabiu i złotych nici, po czym zatrzymują je dla siebie.
Wizyta starego ministra
Cesarz chce dowiedzieć się, jak postępuje praca, ale obawia się samemu sprawdzać właściwości tkaniny. Wysyła starego, zaufanego ministra. Urzędnik widzi wyłącznie puste warsztaty. Zaczyna się bać, że nie nadaje się do pełnienia funkcji. Nie zdradza swoich obaw. Oszuści opisują mu wymyślone kolory i wzory, a on zapamiętuje te szczegóły i przedstawia cesarzowi zachwycający raport. Tkacze żądają kolejnych pieniędzy oraz materiałów.
Drugi wysłannik i sam cesarz
Drugi urzędnik także niczego nie widzi. Obawa przed utratą stanowiska skłania go do potwierdzenia pochwał pierwszego wysłannika. Wieści o niezwykłej tkaninie rozchodzą się po mieście.
W końcu cesarz odwiedza pracownię z urzędnikami i dworzanami. Sam również widzi puste warsztaty. Przeraża go myśl, że mógłby być uznany za głupiego i niezdolnego do rządzenia, dlatego głośno chwali pracę tkaczy. Pozostali postępują tak samo. Władca nagradza oszustów tytułami i odznaczeniami. Dworzanie proponują, by zaprezentował nowy strój podczas uroczystego pochodu.
Przymierzanie nieistniejących szat
Przed uroczystością oszuści przez całą noc udają pracę. Poruszają nożycami w powietrzu i szyją igłami bez nici. Rano ogłaszają, że strój jest gotowy. Cesarz zdejmuje ubranie, a tkacze wykonują gesty, jakby zakładali na niego kolejne części garderoby. Tłumaczą, że materiał jest tak lekki, iż trudno poczuć go na ciele. Władca ogląda się w lustrze, a dworzanie chwalą krój i wzory. Służący udają, że podnoszą z podłogi tren płaszcza.
Pochód i słowa dziecka
Cesarz rusza przez miasto pod baldachimem. Zebrani na ulicach i w oknach mieszkańcy zachwycają się rzekomym strojem. Każdy obawia się, że przyznanie się do niewidzenia tkaniny ujawni jego głupotę. Nagle dziecko mówi, że władca nie ma niczego na sobie. Ojciec zwraca uwagę na jego szczerość. Ludzie zaczynają przekazywać sobie te słowa, najpierw szeptem, potem coraz głośniej.
W końcu cały tłum otwarcie stwierdza, że cesarz jest nagi. Władca podejrzewa, że poddani mają rację. Mimo zakłopotania postanawia jednak dotrwać do końca uroczystości. Kroczy dalej z jeszcze większą dumą, a dworzanie nadal podtrzymują nieistniejący tren.
Motywy
Motywy do tej lektury są w przygotowaniu.