Wiadomości wstępne
- Autor
- Bruno Schulz
- Gatunek
- Opowiadanie
- Czas akcji
- Zimowy wieczór i niezwykle jasna noc
- Miejsce akcji
- Teatr, ulice miasta, szkoła i okolice podmiejskie
Pigułka wiedzy
Chłopiec wychodzi z teatru, aby przynieść pozostawiony przez ojca portfel. Po drodze chce zajrzeć do niezwykłych sklepów, lecz gubi drogę i przeżywa serię nocnych przygód. Znajome miasto zmienia kształt, zima przypomina wiosnę, a koń zabierający chłopca za miasto przemawia ludzkim głosem. Po powrocie bohater spotyka kolegów, którzy pod wpływem jasności nocy zbyt wcześnie wybrali się do szkoły.
Geneza
Opowiadanie ukazało się w debiutanckim tomie Sklepy cynamonowe, wydanym z datą 1934. Tworzywem są wspomnienia dzieciństwa i rodzinnego miasta Schulza, Drohobycza. Autor przekształca je w świat podporządkowany pamięci, emocjom i wyobraźni.
Ważną zasadą tego pisarstwa jest kreacjonizm, tworzenie własnej rzeczywistości literackiej. Ulice zmieniają układ, a zwykłe wyjście po portfel staje się podróżą przez nieznane obszary miasta. Proza poetycka nasyca opowieść metaforami, rytmem oraz obrazami odwołującymi się do wielu zmysłów, na przykład w opisie nocy pachnącej fiołkami i jaśniejącej od śniegu.
Dzieciństwo jest w pisarstwie Schulza czasem szczególnej swobody wyobraźni. Genialna epoka to u Schulza twórczy okres odkrywania i przekształcania świata. Pojęcie to rozwinął w osobnym opowiadaniu z Sanatorium pod Klepsydrą. W tytułowych sklepach z wcześniejszego tomu podobną obietnicę niosą niezwykłe towary oraz księgi. Ich bogactwo kontrastuje z Ulicą Krokodyli, gdzie sklepy kuszą tanią imitacją wielkomiejskiego życia.
Bohaterowie
Narrator (Józef)
Przeżywa przygodę z dziecięcą ciekawością, a opowiada o niej jako o wydarzeniu z przeszłości. W pierwszoosobowej narracji pamięć i wyobraźnia przekształcają dawne doznania. Bohater łatwo porzuca praktyczny cel, zachwycony widokami nocy.
Ojciec
Jest pochłonięty własnymi przeżyciami i oddala się od codzienności. Rodzina próbuje zainteresować go zwykłymi rozrywkami. Zapomniany przez niego portfel jest przyczyną wyprawy chłopca.
Matka
Uczestniczy w rodzinnej naradzie po odkryciu braku portfela. Uważa, że do rozpoczęcia przedstawienia zostało dość czasu, aby syn zdążył przynieść zgubę z domu.
Profesor Arendt
Nauczyciel rysunków przywołany we wspomnieniach szkolnych. Na jego lekcjach uczniowie oglądają dawne ryciny i nocne pejzaże. Jego pracownia jest miejscem swobodnej pracy wyobraźni.
Dorożkarz
Zaprasza chłopca na przejażdżkę, po czym zeskakuje z jadącego pojazdu, aby przyłączyć się do kolegów przed szynkiem. Pozostawia pasażerowi lejce.
Koń
Sam prowadzi dorożkę poza miasto. Wyczerpany zatrzymuje się, a chłopiec odkrywa ranę na jego brzuchu. Zwierzę przemawia do niego i maleje do rozmiarów drewnianego konika.
Koledzy
Spotkani pod koniec wędrówki uczniowie niosą książki do szkoły. Obudziła ich jasność niezwykłej nocy. Razem z narratorem wybierają się na spacer.
Streszczenie właściwe
Wyjście do teatru
Rodzina obserwuje osobliwe zachowanie ojca, który coraz bardziej odrywa się od otoczenia. Matka stara się włączyć go w zwykłe zajęcia, między innymi przez wspólne wyjście do teatru.
Przed rozpoczęciem widowiska ojciec odkrywa, że zostawił portfel z pieniędzmi i ważnymi dokumentami. Po krótkiej naradzie z matką rodzice proponują chłopcu wyprawę do domu. Bohater wychodzi bez płaszcza, ponieważ zimowa noc jest niezwykle łagodna, a droga wydaje się krótka.
Pokusa odwiedzenia sklepów
Chłopiec czuje, że noc daje mu nieoczekiwaną swobodę. Przypomina sobie sklepy otwierane późno, pełne egzotycznych towarów, osobliwych przedmiotów i książek. Ich nazwa pochodzi od ciemnych boazerii koloru cynamonu.
Sklepy są symbolem, obrazem odsyłającym do wielu znaczeń: upragnionej wiedzy, przygody i bogactwa doznań. W ich opisie splatają się barwy, zapachy oraz wrażenia dotykowe. Takie przenikanie doznań różnych zmysłów to synestezja. Chłopiec postanawia zboczyć z drogi i odnaleźć sklepy.
Miasto gubi własny plan
Ulice układają się inaczej, niż bohater pamiętał. Zwykłe odległości tracą znaczenie. Miasto przybiera postać labiryntu, czyli układu, w którym przejścia mnożą się i utrudniają dotarcie do celu.
Wędrówka ma cechy oniryzmu, konstrukcji świata przypominającej sen. Chłopiec przyjmuje nagłe zmiany otoczenia jako część niezwykłej nocy. Upragnionych sklepów nie odnajduje, trafia za to do szkoły.
Szkoła i lekcje rysunków
Budynek uruchamia retrospekcję, przywołanie wcześniejszych wydarzeń wewnątrz opowieści. Narrator wspomina późne zajęcia profesora Arendta, swobodę w pracowni i oglądane tam ryciny nocnych pejzaży.
Wspomnienie przechodzi w obraz uczniów wracających przez park, którego krajobraz przypomina pokazywane w szkole grafiki. Subiektywizacja czasu podporządkowuje jego przebieg przeżyciom i pamięci: całe odcinki nocy mijają niepostrzeżenie, inne rozciągają się w szczegółowym opisie. Chłopcy siedzą w ciepłych niszach zarośli, jedzą orzechy i obserwują zwierzęta.
Mieszkanie dyrektora
Nocą w szkole chłopiec trafia do okazałych pomieszczeń mieszkania dyrektora. Stąpa ostrożnie wśród dywanów i lśniących mebli. Obawia się spotkania z domownikami, zwłaszcza córką dyrektora.
Chce przemknąć przez salon ku tarasowi. Wtedy dostrzega, że salon nie ma przedniej ściany i jest loggią otwartą na plac, a część mebli stoi już na bruku. Zbiega po kamiennych schodach na ulicę. Jeden z czekających tam dorożkarzy zaprasza go do pojazdu.
Podróż dorożką
Dorożkarz zostawia pasażera i przyłącza się do znajomych przed szynkiem. Chłopiec nie umie kierować, więc zdaje się na konia. Pojazd wyjeżdża za miasto; ogrody przechodzą w parki, a następnie w las.
Zimę przenikają oznaki wiosny. Spod śniegu wychylają się kwiaty, powietrze pachnie fiołkami, a wędrowcy zbierają gwiazdy opadłe między krzaki. Mityzacja codzienności, czyli nadanie zwykłym miejscom wymiaru niezwykłego, uniwersalnego doświadczenia, zaciera tu granicę między ziemskim krajobrazem a kosmosem.
Koń słabnie i zatrzymuje się. Chłopiec przytula jego głowę, dostrzega łzy oraz okrągłą czarną ranę na brzuchu. Zwierzę mówi, że rana jest dla chłopca. Nadanie koniowi ludzkiej zdolności mowy to antropomorfizacja. Następuje też metamorfoza, przemiana postaci: koń staje się mały jak drewniana zabawka.
Chłopiec odchodzi. Jego lekki krok przechodzi w bieg, a bieg nagle zmienia się w jazdę na nartach. Kieruje ruchem za pomocą zwrotów ciała i zjeżdża ku miastu.
Powrót do miasta
W pobliżu rynku bohater zwalnia do zwykłego kroku. Ludzie spacerują, z twarzami podniesionymi ku niezwykłemu niebu. Troska o portfel całkowicie go opuściła.
Spotyka kolegów niosących książki, którzy zbyt wcześnie wybrali się do szkoły. Dołącza do nich i idą gromadą ulicą pachnącą fiołkami, niepewni, czy trwa jeszcze jasna noc, czy już zaczyna się świt.
Motywy
Motywy do tej lektury są w przygotowaniu.