Sonet V (O nietrwałej miłości rzeczy świata tego)

Wiadomości wstępne

Autor
Mikołaj Sęp Szarzyński
Gatunek
Sonet
Czas akcji
Nie dotyczy
Miejsce akcji
Nie dotyczy

Pigułka wiedzy

Człowiek potrzebuje miłości, ale cierpi, gdy przywiązuje się do tego, co przemija. Bogactwo, władza, sława, rozkosz i uroda dają mu tylko ograniczoną satysfakcję. Ciało kieruje pragnienia ku materialnemu światu, podczas gdy dusza poszukuje trwałego dobra. Ostatecznym celem miłości staje się Bóg, nazwany wiecznym i prawdziwym pięknem.

Geneza

Utwór należy do zbioru Rytmy abo Wiersze polskie, ogłoszonego w 1601 roku, po śmierci autora, przez jego brata Jakuba. W poezji Sępa Szarzyńskiego, tworzonej u schyłku XVI wieku, silnie zaznaczają się rozterki religijne oraz refleksja nad nietrwałością życia.

Sonet podejmuje problem miłości z tradycji filozoficznej i chrześcijańskiej. Przeciwstawia przywiązanie do zmiennych dóbr doczesnych dążeniu do doskonałego, wiecznego dobra. Jest przykładem poezji metafizycznej, skupionej na pytaniach o naturę człowieka i jego związek z Bogiem.

Bohaterowie

Człowiek poszukujący spełnienia

Osoba mówiąca rozważa doświadczenie wspólne ludziom. Używa formy „naszego” i wypowiada ogólne sądy o ludzkich pragnieniach. Podmiot liryczny rozumie siłę miłości, ale dostrzega również cierpienie wynikające z niewłaściwego wyboru jej celu. Przechodzi od rozpoznania sprzeczności do wskazania wartości, która może ją przezwyciężyć.

Ciało i dusza

Ciało i dusza to dwa składniki ludzkiej natury. Ciało powstało z żywiołów i dlatego zwraca się ku temu, co ma podobne, materialne pochodzenie. Dusza pragnie pełni, której doczesne przedmioty nie potrafią jej dać. Konflikt między tymi dążeniami wywołuje niepokój człowieka.

Bóg

W zakończeniu mówiący zwraca się bezpośrednio do wiecznej i prawdziwej piękności. To religijne określenie Boga, który jest ostatecznym celem miłości. Zmienność świata zostaje zestawiona z trwałością Stwórcy.

Streszczenie właściwe

Miłość jako źródło sprzecznych doświadczeń

Pierwszy wers zestawia dwie trudności: człowiek cierpi zarówno bez miłości, jak i wtedy, gdy kocha rzeczy nietrwałe. Dalsze słowa wyjaśniają, skąd bierze się ten problem. Pragnienie zwodzi myśli i skłania je do nadmiernego upiększania przedmiotów, które w rzeczywistości zmieniają się oraz niszczeją.

Metaforyczne „cukrowanie” oznacza przypisywanie rzeczom większej wartości, niż mają. Człowiek ulega własnemu zachwytowi i oczekuje trwałego szczęścia od czegoś podlegającego zniszczeniu. Przywiązanie do przemijających dóbr prowadzi do rozczarowania.

Dobra doczesne i niezaspokojone serce

Następnie pojawia się pytanie, czy złoto, berło, sława, przyjemność i piękna twarz mogą w pełni nasycić ludzkie serce oraz uwolnić je od lęku. Dawne słowo „sceptr” oznacza berło, będące tutaj znakiem władzy. Wyliczenie obejmuje różne cele ludzkich dążeń: majątek, znaczenie społeczne, uznanie i doznania zmysłowe.

Pytanie prowadzi do odpowiedzi przeczącej. Każdą z tych wartości można utracić, więc przywiązaniu towarzyszy obawa. Bogactwo i powodzenie dają satysfakcję zależną od zmiennych okoliczności. Serce nadal potrzebuje czegoś więcej.

Miłość jako naturalne dążenie człowieka

W dziewiątym wersie pada kluczowe stwierdzenie: miłość jest właściwym kierunkiem ludzkiego istnienia. Dawne słowo „własny” ma tu znaczenie „właściwy”. Człowiek z natury ku czemuś dąży i czegoś pragnie. Musi więc rozstrzygnąć, ku czemu skierować swoją miłość.

Ciało, zbudowane z żywiołów, upodobało sobie dobra o takim samym pochodzeniu. Kierując się ku nim, zwodzi duszę. Wyjaśnienie to łączy dawną wizję budowy świata z religijnym przekonaniem, że człowiek ma potrzeby wykraczające poza sferę zmysłów.

Wieczne piękno jako cel miłości

Dusza odczuwa niedosyt tak długo, jak długo pozostaje oddalona od Boga. Ostatnie dwa wersy zwracają się do niego wprost, przez określenie wiecznego i prawdziwego piękna. Wcześniejszy ogólny wywód staje się osobistą wypowiedzią religijną.

Zakończenie porządkuje ludzkie pragnienia: pełne spełnienie wiąże się z miłością Boga. Obecny w utworze motyw vanitas oznacza refleksję nad przemijaniem i ograniczoną wartością rzeczy doczesnych.

Język i środki poetyckie

Antyteza w pierwszym wersie zestawia miłowanie i brak miłości. Rozbudowane pytanie retoryczne w wersach od piątego do ósmego każe wątpić, czy rzeczy świata mogą w pełni nasycić serce. Wyliczenie dóbr rozszerza diagnozę na wiele ludzkich dążeń. Przerzutnie, na przykład rozdzielenie „miłować” i „nędzna pociecha”, utrudniają zatrzymanie głosu na końcu wersu. Wymagają śledzenia całej myśli i oddają napięcie rozważań. Końcowa apostrofa do Boga zamienia refleksję filozoficzną w wyznanie wiary.

Budowa i kompozycja

Utwór ma czternaście jedenastozgłoskowych wersów. Końcowe rymy parzyste wydzielają mocne zamknięcie myśli. Wywód rozpoczyna się od pozornej sprzeczności i przeglądu zawodnych dóbr doczesnych. Następnie objaśnia przyczyny ludzkiego niedosytu i wskazuje religijną odpowiedź.

Motywy

Motywy do tej lektury są w przygotowaniu.

Koniec streszczenia

Sprawdź w quizie, ile pamiętasz.
Rozwiąż quiz
Wróć do karty lektury