Wiadomości wstępne
- Autor
- Stanisław Wyspiański
- Gatunek
- Dramat symboliczny
- Czas
- Jedna listopadowa noc 1900 roku, do świtu.
- Miejsce
- Dom Gospodarza w Bronowicach Małych pod Krakowem.
Pigułka wiedzy
Na weselu poety z chłopką spotykają się inteligenci i mieszkańcy wsi, ale wspólna zabawa nie usuwa uprzedzeń ani pamięci dawnych krzywd. Nocne zjawy przypominają bohaterom o ich pragnieniach, lękach i zaniedbaniach. Wernyhora przekazuje Gospodarzowi złoty róg i poleca przygotować wspólne wystąpienie o niepodległość. Gospodarz zleca Jaśkowi zwołanie chłopów i oddaje mu róg, a potem zasypia; posłaniec gubi instrument, schylając się po czapkę z pawimi piórami. Chłopi przybywają z bronią, lecz do zrywu nie dochodzi, a weselnicy pogrążają się w chocholim tańcu, który symbolizuje ich niezdolność do wspólnego działania.
Geneza
Wyspiański uczestniczył w weselu poety Lucjana Rydla i Jadwigi Mikołajczykówny, córki chłopa z Bronowic. Ślub odbył się 20 listopada 1900 roku w kościele Mariackim w Krakowie, a zabawa w domu malarza Włodzimierza Tetmajera i jego żony Anny, siostry Jadwigi. Uczestnicy wesela stali się pierwowzorami postaci dramatu o podziałach społecznych i możliwości odzyskania niepodległości. Wesele powstało na przełomie 1900 i 1901 roku. Prapremiera odbyła się 16 marca 1901 roku w Teatrze Miejskim w Krakowie.
Bohaterowie
Osoby
Pan Młody
Poeta z Krakowa, mąż Panny Młodej; jego pierwowzorem był Lucjan Rydel. Idealizuje wieś, choć słabo zna jej życie. Jego zachwyt strojem i obyczajami chłopów jest przykładem chłopomanii, czyli fascynacji inteligencji kulturą wsi. Spotkanie z Hetmanem przypomina mu o szlacheckiej pysze i zdradzie narodowej.
Panna Młoda
Chłopka, żona Pana Młodego, siostra Gospodyni i Marysi; wzorowana na Jadwidze Mikołajczykównie. Myśli praktycznie i przestrzega weselnych obyczajów, dlatego odrzuca propozycję tańca boso. Po śnie o podróży do Polski pyta Poetę, gdzie można znaleźć kraj pozbawiony własnego państwa.
Gospodarz
Malarz, od dziesięciu lat mąż chłopki; wzorowany na Włodzimierzu Tetmajerze. Wierzy w siłę chłopów i ich porozumienie z inteligencją. Wernyhora powierza mu przygotowanie wspólnego wystąpienia, lecz Gospodarz oddaje róg Jaśkowi, zasypia i zapomina o zadaniu.
Gospodyni
Żona Gospodarza, siostra Panny Młodej i Marysi, matka Isi; wzorowana na Annie Tetmajerowej. Dba o dom i bliskich. Chowa złotą podkowę na szczęście, a wzburzenie męża po spotkaniu z Wernyhorą tłumaczy pijaństwem lub chorobą.
Czepiec
Energiczny chłop z Bronowic, wzorowany na Błażeju Czepcu. Interesuje się polityką, domaga się szacunku dla chłopów i organizuje ich do walki. Bywa gwałtowny i wdaje się w bójki. Oczekuje od inteligencji przywództwa, a gdy Gospodarz nie potrafi wydać rozkazów, zarzuca mu bezczynność.
Dziennikarz
Przedstawiciel krakowskich konserwatystów, wzorowany na Rudolfie Starzewskim. Lekceważy polityczne zainteresowania Czepca i chce widzieć wieś spokojną. W rozmowie ze Stańczykiem przyznaje, że jego publicystyka odbiera społeczeństwu nadzieję na zmiany.
Poeta
Artysta, brat Gospodarza, wzorowany na Kazimierzu Przerwie-Tetmajerze. Flirtuje z Maryną i Rachelą, marzy o wielkości, lecz wątpi we własną zdolność do działania. Jego postawa wiąże się z dekadentyzmem: pesymizmem i zwątpieniem w sens wysiłku, charakterystycznymi dla schyłku XIX wieku. Spotkanie z Rycerzem uświadamia mu różnicę między marzeniem o bohaterstwie a gotowością do czynu.
Rachel (Rachela)
Oczytana córka karczmarza, zafascynowana poezją. Proponuje zaprosić na wesele niezwykłych gości, w tym Chochoła. Poeta podchwytuje jej pomysł, a Państwo Młodzi wypowiadają zaproszenie.
Żyd
Miejscowy karczmarz, ojciec Racheli; w dramacie występuje pod nazwą „Żyd”. Wątpi w trwałość zachwytu inteligencji chłopami i we wspólnotę tworzoną podczas wesela. Upomina się o dług Czepca, a jednocześnie sam musi zapłacić Księdzu za dzierżawę karczmy.
Jasiek
Młody chłop, brat Panny Młodej i drużba, czyli uczestnik wesela pomagający nowożeńcom. Zwołuje chłopów na polecenie Gospodarza, lecz gubi złoty róg, schylając się po czapkę z pawimi piórami. W finale bezskutecznie próbuje obudzić weselników.
Marysia
Siostra Panny Młodej i Gospodyni, żona Wojtka. Spotkanie z Widmem zmarłego ukochanego budzi w niej tęsknotę, ale także lęk przed śmiercią. Szuka oparcia u żyjącego męża.
Wojtek
Mąż Marysi. Nie wie o jej spotkaniu z Widmem. Marysia prosi go o bliskość, gdy zjawa odchodzi.
Ojciec
Ojciec Panny Młodej, Gospodyni, Marysi i Jaśka. Dostrzega różnice między chłopami a ludźmi z miasta. Podczas wesela nie chce wracać do dawnych konfliktów, o których przypomina Dziad.
Dziad
Stary chłop pamiętający rabację galicyjską, czyli krwawe wystąpienia chłopów przeciw szlachcie w 1846 roku. Wspomina ją w rozmowie z Ojcem. Późniejsze spotkanie z Upiorem przywraca obrazy przemocy, mimo że potomkowie dawnych przeciwników bawią się na jednym weselu.
Radczyni
Starsza dama z miasta. Uważa, że chłopi i inteligenci powinni pozostać w swoich kręgach. Pyta Kliminę o siew w listopadzie, przez co zdradza nieznajomość wiejskiego życia.
Maryna
Dziewczyna z miasta. Flirtuje z Poetą, ale krytycznie ocenia jego wzniosłe słowa i zarzuca mu próżność. Chętnie tańczy z chłopami.
Zosia
Młoda dziewczyna z miasta, która marzy o odwzajemnionej miłości. Nie traktuje poważnie komplementów Dziennikarza. Chce tańczyć z chłopami i wierzy, że wspólna zabawa zbliża oba środowiska.
Haneczka
Młodsza siostra Pana Młodego, zachwycona tańcem z chłopami. Chce pocałować drużbę, ale brat jej to odradza. Jego reakcja pokazuje, że mimo własnego małżeństwa z chłopką wciąż kieruje się uprzedzeniami wobec mieszkańców wsi.
Nos
Pijący artysta związany z bohemą, czyli środowiskiem twórców odrzucających mieszczańskie obyczaje. Wygłasza wzniosłe deklaracje o sztuce i własnych uczuciach, a znudzenie próbuje zagłuszyć alkoholem.
Ksiądz
Duchowny pochodzący ze wsi. Skarży się na lekceważenie z powodu chłopskiego pochodzenia, a zarazem dba o własne interesy finansowe. Domaga się od karczmarza opłaty za dzierżawę.
Isia
Mała córka Gospodarza i Gospodyni. Jako pierwsza spotyka Chochoła; traktuje go jak intruza i próbuje wypędzić.
Kasper
Młody chłop i drużba. Flirtuje z Kasią i tańczy z pannami z miasta. W ostatnim akcie stoi z kosą przy drzwiach i próbuje nie dopuścić Panny Młodej do narady.
Kasia
Młoda chłopka, o którą zabiegają Jasiek i Kasper. Sprzyja Kasprowi, a zaloty pijanego Nosa stanowczo odrzuca.
Czepcowa
Żona Czepca. Próbuje uspokoić porywczego męża i namawia go do powrotu do domu.
Klimina
Pewna siebie wdowa po wójcie. Żartuje ze swatania młodych i odpowiada Radczyni, której pytania zdradzają nieznajomość wiejskich realiów. Uczestniczy w przygotowaniach do oczepin.
Staszek
Młody chłop pomagający w gospodarstwie. Zajmuje się koniem Wernyhory i przynosi Gospodarzowi zgubioną złotą podkowę.
Kuba
Parobek, który zapowiada przybycie Wernyhory. Później opowiada Czepcowi o niezwykłym gościu i wyprawie Jaśka, pomagając rozpocząć przygotowania do wystąpienia.
Muzykant
Członek weselnej kapeli. Spiera się z Czepcem o zapłatę za granie.
Osoby dramatu
Chochoł
Ożywiona słomiana osłona krzewu róży. Zapowiada nadejście zjaw, a w finale gra muzykę, do której weselnicy tańczą bezwładnie. Symbolizuje uśpienie i bezczynność. Ponieważ słoma chroni żywą różę przed zimą, postać Chochoła można też odczytać jako zapowiedź przyszłego odrodzenia.
Widmo
Duch zmarłego ukochanego Marysi, wzorowanego na malarzu Ludwiku de Laveaux. Przypomina jej dawną miłość i niedoszły ślub. Marysia pragnie jego bliskości, lecz odpycha go, gdy czuje bijący od niego chłód śmierci.
Stańczyk
Zjawa królewskiego błazna, symbol politycznej mądrości. Odwiedza Dziennikarza, którego konserwatywne środowisko nazywano stańczykami. Zarzuca mu bezczynność i odbieranie ludziom nadziei. Wręcza mu kaduceusz, laskę oznaczającą w tej scenie wpływ na opinię publiczną, i szyderczo poleca dalej „mącić” w głowach Polaków.
Rycerz
Zawisza Czarny, bohater bitwy pod Grunwaldem. Ukazuje się Poecie jako wzór odwagi i gotowości do działania. Wzywa go do czynu, ale budzi w nim lęk. Pod odsłoniętą przyłbicą Poeta widzi pustkę i ciemność.
Hetman
Franciszek Ksawery Branicki, jeden z przywódców konfederacji targowickiej, wspieranego przez Rosję związku przeciwników Konstytucji 3 maja. Ukazuje się Panu Młodemu jako zdrajca dręczony przez diabły. Szydzi z jego ślubu z chłopką, przypominając o pogardzie szlachty wobec chłopów.
Upiór
Jakub Szela, jeden z przywódców rabacji galicyjskiej. Przychodzi zakrwawiony do Dziada i chce dołączyć do wesela. Przypomina o przemocy, która nadal dzieli potomków chłopów i szlachty.
Wernyhora
Legendarny ukraiński wieszcz, czyli prorok, zapowiadający odrodzenie Polski. Powierza Gospodarzowi przygotowanie wspólnego wystąpienia i wręcza mu złoty róg. Jego konia widzą parobcy, a znaleziona podkowa pozostaje materialnym śladem niezwykłej wizyty.
Streszczenie właściwe
W domu Gospodarza trwa wesele. Pan Młody jest poetą z Krakowa, a Panna Młoda siostrą Gospodyni. Goście wchodzą do izby z sąsiedniego pomieszczenia, gdzie gra muzyka i trwa taniec. Obok chłopskich sprzętów wiszą szable i reprodukcje obrazów Jana Matejki: Wernyhora i Kościuszko pod Racławicami. Spotkanie przedstawicieli różnych warstw w jednej chacie pozwala odczytać ją jako symbol Polski.
Akt I, sceny I–IV: Pierwsze rozmowy i społeczne granice
Czepiec, chłop z Bronowic, pyta Dziennikarza z Krakowa o walki w Chinach, lecz ten lekceważy jego zainteresowania. Czepiec podkreśla, że chłopi czytają gazety i chcą uczestniczyć w życiu publicznym, podczas gdy Dziennikarz woli widzieć wieś spokojną i odizolowaną. Przypominając Bartosza Głowackiego, chłopskiego bohatera powstania kościuszkowskiego, Czepiec wskazuje na gotowość wsi do walki. Zarzuca inteligencji, że nie chce działać ani poprowadzić chłopów.
Dziennikarz komplementuje Zosię, ale dziewczyna odpowiada ironią, bo nie wierzy w powagę jego zamiarów. Zosia i Haneczka proszą Radczynię o zgodę na taniec z wiejskimi drużbami. Starsza dama obawia się ścisku i bójek, lecz w końcu ustępuje.
Klimina, wdowa po wójcie, zachęca Radczynię, żeby jej syn bawił się z wiejskimi dziewczętami. Żartuje ze swatania młodych i przyszłych wnuków. Radczyni odpowiada: „Wyście sobie, a my sobie”. Zgadza się na wspólną zabawę, ale sprzeciwia się małżeństwom łączącym obie grupy.
Akt I, sceny V–IX: Tańce i rozmowy nowożeńców
Podczas tańca z Zosią Kasper wspomina swataną z nim Kasię, ale unika odpowiedzi, czy ją kocha. Jasiek chętnie przyjmuje zaproszenie Haneczki do tańca.
Radczyni pyta Kliminę o siew, nie wiedząc, że pora zasiewów już minęła; potem niezręcznie wypytuje ją o wiek i ponowne małżeństwo.
Nowożeńcy rozmawiają z Księdzem, który skarży się na lekceważenie z powodu chłopskiego pochodzenia. Pan Młody życzy mu kościelnego awansu. Panna Młoda nie rozumie rozmowy i radzi odpowiedzieć siłą na krzywdę, której jej zdaniem doznał duchowny. Mąż wyjaśnia jej pomyłkę. Potem całuje żonę i domaga się wyznań miłości. Ona uważa ich uczucie za oczywiste i chce wrócić do tańca.
Akt I, sceny X–XVI: Miłość, flirt i wiejskie zwyczaje
Poeta flirtuje z Maryną, ale przyznaje, że traktuje zaloty jako zabawę bez zobowiązań.
Ksiądz ostrzega, że uczucia mogą ostygnąć. Pan Młody wierzy w trwałość związku zawartego przed Bogiem, a żona grozi ewentualnej rywalce. Mąż zachwyca się strojem Panny Młodej i porównuje ją do ozdobnej lalki z Sukiennic. Gdy żona skarży się na ciasne buty, proponuje taniec boso. Ona odmawia, ponieważ na weselu trzeba być w butach. Zachwycony wsią mąż nie zna więc obyczaju, który dla niej jest oczywisty.
Pan Młody radzi kierować się sercem. Ksiądz przypomina, że ludzie mają różne potrzeby, a ich pragnienia nie zawsze mogą się spełnić. W kolejnej rozmowie Maryna zachwyca się żywiołowym tańcem z Czepcem. Radczyni obawia się, że dziewczyna się przeziębi, i każe jej odpocząć.
Maryna odrzuca kolejne zaloty Poety. Zarzuca mu próżność i ukrywanie zwykłego flirtu pod wzniosłymi słowami. Zosia pragnie szczęśliwej, odwzajemnionej miłości, natomiast Haneczka sądzi, że najpierw trzeba cierpieć, by nauczyć się szanować uczucie.
Akt I, sceny XVII–XIX: Karczmarz, Rachela i zachwyt wsią
Pan Młody nazywa karczmarza przyjacielem, lecz ten odpowiada, że się nie lubią. Wątpi też, czy zachwyt Pana Młodego chłopskim strojem okaże się trwały. Chwali swoją córkę Rachelę, oczytaną miłośniczkę sztuki, i pyta rozmówcę o powody ślubu z chłopką. Pan Młody uznaje kobiety ze swojego środowiska za przeciętne.
Rachela przychodzi zauroczona rozświetloną chatą, którą porównuje do arki; ojciec domaga się dla niej szacunku, a Pan Młody zaprasza ją do zabawy.
Rachela dostrzega w weselu temat dla poezji. Pan Młody opowiada, że wieś uwolniła go od przygnębiającego życia w mieście. Zachwyca się przyrodą, urodą i zdrowiem chłopów, a nawet dobroczynnym wpływem chodzenia boso. Jego chłopomania polega na idealizowaniu wiejskiego życia bez dostrzegania jego trudności.
Akt I, sceny XX–XXIII: Pragnienia i poetyckie wizje
Poeta odsyła Pana Młodego do żony i zostaje z Rachelą, która podejrzewa zazdrość Panny Młodej. Podczas flirtu dziewczyna mówi, że chce sama przeżywać uczucia, a nie tylko powtarzać słowa z książek. Marzy o namiętności i wolnej miłości.
Pan Młody wyznaje Radczyni, że weselna muzyka daje mu poczucie braterstwa, a także pomaga zapomnieć o trudnościach życia. Później rozmawia z Poetą o tym, jak przeżycia stają się materiałem literackim. Poetę zachwyca obraz człowieka śpiewającego na płonącym stosie.
Akt I, sceny XXIV–XXV: Wielkie marzenia i gotowość chłopów
Poeta opowiada Gospodarzowi o pomyśle na dramat z potężnym, cierpiącym rycerzem. Skarży się, że marzenia o wielkich czynach przegrywają z codziennością, a inteligenci idealizują chłopów. Gospodarz odpowiada, że po dziesięciu latach życia na wsi ceni rozwagę i siłę jej mieszkańców. Porównuje ich godność z godnością dawnych Piastów.
Do rozmowy dołączają Czepiec i Ojciec. Ojciec zauważa, że goście z miasta oglądają wieś jak niezwykłe widowisko. Czepiec zapewnia, że chłopi mają kosy i potrzebują tylko przywódcy, ale zarazem chełpi się pobiciem żydowskiego uczestnika zebrania wyborczego. Poeta odpowiada kpiną i opowieścią o własnych wędrówkach. Czepiec radzi mu ożenić się z chłopką, ponieważ wierzy, że takie związki mogą zbliżyć obie grupy.
Akt I, sceny XXVI–XXVII: Pamięć rzezi i pozorna wspólnota
Dziad przypomina Ojcu o rabacji galicyjskiej z 1846 roku. Przywołuje zapamiętane obrazy rzezi i epidemii cholery. Ojciec podkreśla, że teraz wszyscy wspólnie się bawią. Odsuwa od siebie odpowiedzialność za przeszłość i nie chce słuchać o niej podczas wesela.
Żyd odsyła Dziada do pracy w karczmie, a sam tłumaczy swoją obecność interesami. Dziad chwali zgodną zabawę chłopów i gości z miasta. Karczmarz nazywa ją jednak „szopką”: wspólny taniec nic nie kosztuje, a obie grupy nadal mają osobne cele i nie tworzą trwałej wspólnoty.
Akt I, sceny XXVIII–XXXI: Spór o długi i powrót rabacji
Ksiądz przypomina karczmarzowi o jutrzejszej zapłacie za dzierżawę, a jednocześnie zarzuca mu rozpijanie chłopów. Karczmarz widzi, że Czepiec pobił Maćka, i boi się upomnieć o dług. Czepiec odmawia spłaty i oskarża go o wyzysk. Karczmarz oświadcza więc Księdzu, że bez odzyskania należności sam nie będzie mógł zapłacić. Duchowny nalega na zwrot pieniędzy, przez co również naraża się Czepcowi. Rozgniewany chłop przyznaje, że mógłby pobić nawet własnego brata.
Po kłótni Pan Młody i Gospodarz wspominają rabację: zamordowano wówczas dziadka pierwszego i ojca drugiego. Choć powtarzają, że wszystko zapomnieli, pamiętają szczegóły zbrodni. Pan Młody unika tej historii, bo psuje mu obraz wsi. Gospodarz ostrzega, że przemoc może powrócić, ale nadal wierzy w siłę chłopów.
Gospodarz zapowiada przygotowanie koni dla odjeżdżającego Księdza i proponuje pożegnalny kieliszek, a obaj chwalą atmosferę wesela.
Akt I, sceny XXXII–XXXV: Tańce, bogactwo i małżeństwo
Haneczka obiecuje Jaśkowi kolejny taniec. Chłopak zapewnia, że obchodzi się z nią delikatnie jak z pięknym obrazkiem. Gdy drużbowie zostają sami, Kasper przekonuje Jaśka, że panny z miasta są nimi zainteresowane. Jasiek podejrzewa, że dziewczęta tylko sobie żartują. Śpiewa o pawich piórach i marzy o dworze oraz złocie, którymi chciałby zaimponować innym.
Pan Młody broni swojego małżeństwa przed Radczynią, przeciwstawiając je związkom niszczonym przez materialne spory, lecz nie przekonuje rozmówczyni.
Akt I, sceny XXXVI–XXXVIII: Zaproszenie Chochoła
Poeta żartuje z Racheli, która dostrzega poezję w naturze. Dziewczyna zapowiada odejście. Rozmawiają o chochole, słomianej osłonie chroniącej różę przed mrozem. Rachela proponuje zaprosić go na wesele, a wraz z nim niezwykłe istoty i siły przyrody. Chce, żeby poetyckie wyobrażenia ożyły wśród gości. Poeta podejmuje jej pomysł.
Poeta namawia Pannę Młodą do zaproszenia cierpiących duchów, ale ona nie rozumie prośby, martwi się brakiem miejsca i odsyła go do męża.
Za namową Poety nowożeńcy żartobliwie zapraszają chochoła z ogrodu na wesele. Panna Młoda wyznacza spotkanie na północ, a Pan Młody pozwala mu przyprowadzić innych gości.
Akt II, sceny I–III: Północ i przybycie Chochoła
Gospodyni chce położyć córkę spać, ale Isia pragnie zobaczyć oczepiny, czyli obrzęd przyjęcia panny młodej do grona mężatek. Klimina i Gospodyni wychodzą na oczepiny. Isia zostaje sama przy lampie, a zegar wybija północ.
Przed Isią staje Chochoł, ożywiona osłona krzewu róży. Zapowiada przybycie gości związanych ze wspomnieniami, pragnieniami i lękami weselników. Prosi dziewczynkę o powiadomienie rodziców, lecz Isia traktuje go jak intruza i wypędza na dwór.
Akt II, sceny IV–VI: Marysia i Widmo dawnej miłości
Marysia zabiera osłabionego męża do bocznej izby. Niesie ze sobą lampę, więc główne pomieszczenie pogrąża się w ciemności. Ukazuje się jej Widmo zmarłego ukochanego, które przypomina o ich spotkaniach i niedoszłym ślubie. Zjawa prosi o taniec i bliskość, a Marysia przez chwilę wyobraża sobie, że to ich wesele. Od Widma bije jednak grobowy chłód. Kobieta je odpycha, po czym woła za odchodzącym: tęskni za nim, ale boi się bliskości zmarłego.
Roztrzęsiona Marysia ukrywa przed Wojtkiem spotkanie z Widmem. Prosi męża o przytulenie i zapewnia, że to z nim chce być.
Akt II, sceny VII–VIII: Stańczyk rozlicza Dziennikarza
Dziennikarza odwiedza Stańczyk, królewski błazen uznawany za patrona galicyjskich konserwatystów lojalnych wobec Austrii. Dziennikarz należy do tego środowiska. Zjawa zarzuca mu rozpamiętywanie win przodków zamiast rozliczenia własnej bezczynności. Rozmówca przyznaje, że odbiera społeczeństwu nadzieję na zmiany. Stańczyk przywołuje dzwon Zygmunt i dawną potęgę Polski, lecz Dziennikarz widzi głównie upadek. Pragnie katastrofy, która obudziłaby naród. Błazen wręcza mu kaduceusz, laskę oznaczającą tutaj władzę nad opinią publiczną. Szyderczo poleca dalej „mącić”, czyli zatruwać ludziom myśli zamiast zachęcać ich do działania.
Dziennikarz opowiada Poecie o spotkaniu i swojej odrazie do pustych deklaracji. Odrzuca jego uspokajające wyjaśnienia oraz podawaną dłoń.
Akt II, sceny IX–X: Rycerz wobec słabości Poety
Poecie ukazuje się Rycerz, Zawisza Czarny spod Grunwaldu, uosabiający siłę i bohaterstwo, za którymi tęskni artysta. Zjawa wiąże się również z twórczością pierwowzoru Poety: Kazimierz Przerwa-Tetmajer napisał dramat Zawisza Czarny. Rycerz chwyta Poetę, rozkazuje dosiąść konia i przywołuje grunwaldzkie zwycięstwo. Żąda gotowości do działania, ale Poeta reaguje lękiem. Gdy zagląda pod przyłbicę, czyli osłonę twarzy w hełmie, widzi pustkę i śmierć. Pragnie bohaterstwa, lecz nie znajduje w sobie odwagi, by ruszyć za Rycerzem.
Poeta mówi o służbie Polsce, lecz Pan Młody widzi w tym pomysł na utwór; sam artysta obawia się, że zapał minie.
Akt II, sceny XI–XIII: Pan Młody i Hetman zdrajca
Pan Młody widzi Hetmana, Franciszka Ksawerego Branickiego, dręczonego przez diabelski Chór. Branicki współtworzył konfederację targowicką, związek przeciwników reform i Konstytucji 3 maja wspierany przez Rosję. Diabły przypominają mu o przyjętych rosyjskich pieniądzach. Żądają złota i szarpią jego ciało, karząc go za zdradę kraju. Przerażony Pan Młody wzywa imienia Jezusa, co na chwilę odpędza oprawców.
Hetman nadal chełpi się majątkiem. Proponuje Panu Młodemu złoto i szydzi z jego ślubu z chłopką. Powołuje się na ich wspólne szlacheckie pochodzenie, ale Pan Młody nazywa go łotrem i odrzuca jego poufałość. W słowach zjawy słyszy pogardę dla chłopów i pochwałę stawiania własnych interesów ponad dobrem kraju. Diabły powracają, torturują Hetmana i grożą zalaniem mu ust gorącym złotem. Mimo cierpienia Branicki nadal wznosi okrzyki na cześć cara.
Akt II, sceny XIV–XV: Dziad i pamięć o rabacji
Pan Młody opowiada Dziadowi o piekielnym widzeniu i oddala się, szukając powietrza; starzec nie rozumie jego przerażenia.
Dziadowi ukazuje się zakrwawiony Upiór Jakuba Szeli, jednego z przywódców rabacji. Szela chce zmyć krew i dołączyć do zabawy. Mówi, że był katem ojców weselników, a teraz nazywa siebie swatem. Dziad przeklina go, lecz Upiór przypomina o ich wspólnym chłopskim pochodzeniu. Krew na ciele zjawy nie pozwala zapomnieć o przemocy, chociaż potomkowie sprawców i ofiar wspólnie świętują.
Akt II, sceny XVI–XXI: Zaloty, marzenia i powrót Racheli
Jasiek i Kasper rywalizują o Kasię. Dziewczyna sprzyja Kasprowi i odsyła Jaśka po wódkę. Gdy zostają sami, Kasia pozwala Kasprowi się pocałować, a on namawia ją do wspólnego odejścia. Przerywa im Nos, który przychodzi z alkoholem i również domaga się pocałunku. Kasia stanowczo odrzuca jego zaloty.
Pan Młody marzy o wspólnym dworze wśród brzóz, a zmęczona tańcem żona praktycznie zauważa, że drzewa szybko zacienią ściany. W rozmowie z Dziennikarzem Zosia dostrzega podziały społeczne, lecz wierzy, że taniec z chłopami ma znaczenie; sceptyczny Dziennikarz zmienia temat i ją komplementuje.
Rachela wraca, przeczuwając niezwykłe wydarzenia. Poeta zauważa brak chochoła w ogrodzie. Oboje sądzą, że poetyckie wyobrażenia tej nocy zaczęły się spełniać.
Akt II, sceny XXII–XXIV: Wernyhora wyznacza zadanie
Parobek Kuba zapowiada brodatego jeźdźca w czerwieni, z lirą przy siodle. Gospodarz każe jemu i Staszkowi zaopiekować się koniem. Przejęty mówi żonie o przybyszu, lecz zmęczona Gospodyni prosi tylko, by rozmawiali za zamkniętymi drzwiami.
Gość przedstawia się jako Wernyhora. Wybiera Gospodarza, inteligenta mieszkającego wśród chłopów, i dom, w którym spotkały się obie grupy. Nakazuje przed świtem rozesłać wici, czyli wezwania do zbiórki, we wszystkie strony. Lud ma zgromadzić się przed kościołem i czekać w ciszy na powrót Wernyhory, który przybędzie od Krakowa z Archaniołem. Gospodarz przyrzeka gotowość, a gość mówi o wyprawie do Warszawy i zwołaniu sejmu. Przekazuje mu złoty róg. Jego dźwięk ma zjednoczyć ludzi i obudzić ich siłę, dlatego instrument symbolizuje szansę wspólnego wystąpienia o niepodległość.
Akt II, sceny XXV–XXVI: Gospodarz powierza misję Jaśkowi
Gospodarz chce szykować broń i jechać, wierząc w początek wielkiej sprawy, ale żona przypisuje jego zachowanie chorobie lub pijaństwu.
Gospodarz wysyła Jaśka, by przed świtem zwołał pod kaplicę chłopów z kosami i inną bronią. Oddaje mu złoty róg. Każe wrócić przed trzecim pianiem koguta i dopiero wtedy zatrąbić, ponieważ od tego sygnału zależy powodzenie przygotowań. Przestrzega posłańca, by pilnował rogu i po nic się nie schylał. Jasiek obiecuje wykonać polecenie, ale przed odjazdem wraca jeszcze po swoją czapkę z pawim piórem.
Akt II, sceny XXVII–XXX: Ukryta podkowa i oskarżenie gości
Staszek opowiada o ognistym, trudnym do utrzymania koniu Wernyhory. Oddaje Gospodarzowi złotą podkowę, którą zwierzę zgubiło. Niezwykła wizyta pozostawiła materialne ślady: róg i podkowę, a przybysza widzieli także parobcy. Gospodarz uznaje znalezisko za potwierdzenie prawdziwości spotkania i otrzymanego zadania.
Gospodarz chce pokazać podkowę ludziom, lecz Gospodyni uznaje ją za szczęśliwy skarb, który należy schować. Mąż zgadza się zamknąć podkowę w skrzyni. Nadal mówi jednak o wielkim działaniu, zarzuca panom i chłopom obojętność i upiera się, że musi jechać. Żona próbuje go położyć, przekonana, że jest pijany. Ukrycie podkowy można odczytać jako wybór prywatnego szczęścia kosztem szansy całej wspólnoty.
Zaalarmowanym gościom z miasta Gospodarz zarzuca, że przyjechali na wieś z nudy, aby szukać nowych wrażeń. Nazywa ich „lalkami” i „maskami”. Nie wierzy w ich patriotyczne deklaracje ani zachwyt chłopami. Mówiąc o tym, co zostało „z nas”, włącza do oskarżenia również siebie. Gniewną wypowiedź kończy splunięciem.
Akt III, sceny I–V: Zmęczenie, alkohol i awantura
Gospodarz zamyka drzwi, żeby nikt mu nie przeszkadzał, i układa się na krzesłach do snu. Nie dopilnowuje przygotowań do wystąpienia. Pijany Nos mówi o znudzeniu, wewnętrznej pustce i potrzebie picia. Chciał zapomnieć o sobie w chłopskiej zabawie, ale nadal skupia się na własnych przeżyciach. Gospodarz przez sen wspomina nocnego przybysza. Obaj w końcu zasypiają.
Czepiec żąda dalszego grania za zapłacone pieniądze i grozi Muzykantowi pobiciem. Muzykant chce pozwolić potańczyć również innym weselnikom. Czepcowa namawia męża do powrotu do domu, lecz Czepiec ją odpędza i nadal grozi muzykom.
Czepcowa i Gospodyni uznają, że młodzi powinni nacieszyć się weselem przed codziennymi troskami; zmęczeni goście z miasta nadal nie odjeżdżają.
Akt III, sceny VI–VIII: Uczucia i granice zbliżenia
Rachela wyznaje Poecie uczucie bliskie miłości, on jednak zamiast je odwzajemnić, obiecuje opisać jej przeżycia w wierszu.
Haneczka przyznaje, że podczas tańca chciała pocałować drużbę. Brat odradza jej pocałunki, ponieważ uważa chłopskich drużbów za zbyt prostych. Gdy siostra przypomina mu o jego własnym małżeństwie, usprawiedliwia je wyjątkowymi prawami poetów.
Maryna zastanawia się, czy nocne wzruszenie przetrwa powrót do domu. Chwali patriotyczne rozmowy chłopów, natomiast Poeta opisuje własne sprzeczne pragnienia i niezdolność do działania.
Akt III, sceny IX–XI: Czepiec dowiaduje się o przygotowaniach
Kuba opowiada Czepcowi o gościu z Ukrainy i Jaśku, który wyruszył konno, nawołując do walki z Moskalami, czyli Rosjanami. Czepiec początkowo podejrzewa, że chłopak zmyśla. Wiadomość o złotej podkowie schowanej w skrzyni przekonuje go jednak, że trzeba rozpocząć przygotowania. Zabiera Kubę, żeby ten mu przyświecał.
Dziad potwierdza, że Jasiek budził mieszkańców wsi, a chłopi szykują broń. Czepiec przegapił te wydarzenia, ponieważ pił. Wypytuje Gospodynię o zamiary męża, lecz ona pamięta tylko jego wzburzenie i próbę wyjazdu. Nie uważa ich za zapowiedź wspólnego wystąpienia.
Akt III, sceny XII–XV: Zwątpienie i rodzinne troski
Dziennikarz uważa własną pracę za daremną, wątpi w trwałość przekonań i próbuje zapomnieć o tym w życiu towarzyskim. Radczyni zarzuca mu uchylanie się od odpowiedzialności. Potem zwraca się do Panny Młodej. Wątpi, czy niewykształcona dziewczyna będzie umiała rozmawiać z mężem. Panna Młoda odpowiada, że gdy zabraknie tematu, mąż może milczeć.
Marysia zapowiada siostrze tęsknotę za rodziną i wsią. Szczęśliwa Panna Młoda uważa, że taki żal szybko minie. W rozmowie z Ojcem Marysia prosi o pomoc w spłacie ziemi, ale spotyka się z odmową. Wspomina zmarłego narzeczonego i smuci się, chociaż zapewnia, że kocha Wojtka.
Akt III, sceny XVI–XVII: Polska w sercu i marzenie o spokoju
Panna Młoda opowiada, że śniła o diabłach wiozących ją złotą karetą do Polski. Pyta Poetę, gdzie znajduje się ten kraj. Poeta każe jej poczuć bicie własnego serca i mówi: „A to Polska właśnie”. Wskazuje w ten sposób, że Polska trwa w uczuciach i przywiązaniu ludzi, mimo utraty niepodległego państwa.
Przestraszony nocnymi przeżyciami Pan Młody marzy o spokojnym domu i życiu z żoną, podczas gdy Poeta odczuwa przypływ siły.
Akt III, sceny XVIII–XXII: Czepiec domaga się wspólnego działania
Czepiec przychodzi z kosą przygotowaną do walki. Pan Młody podziwia jej wygląd, a Poeta uważa ją za przedmiot do namalowania. Czepiec tłumaczy, że przyniósł ją do walki. Obaj inteligenci szukają w broni tematu artystycznego i początkowo nie rozumieją, po co chłop przyszedł.
Czepiec budzi Gospodarza, ponieważ uzbrojeni chłopi czekają na rozkaz. Gospodarz nie pamięta jednak otrzymanego zadania. Czepiec zarzuca inteligentom, że wychwalają siłę ludu, a gdy trzeba działać, wycofują się. Grozi nawet wystąpieniem chłopów przeciw panom. Pan Młody obawia się rozlewu krwi, ale wraz z Poetą nadal szuka w wydarzeniach piękna i tematu artystycznego. Wspomnienie przybysza oraz dźwięku liry zaczyna przywracać pamięć Gospodarzowi. Poeta wychodzi sprawdzić sytuację.
Czepiec mówi o ludziach, koniach i śpiewach na zewnątrz. Niedowierzający Pan Młody wybiega, żeby zobaczyć zgromadzenie. Gospodarz tłumaczy swoje zachowanie upiciem się, więc Czepiec sam ustawia przy drzwiach dwóch parobków z kosami, w tym Kaspra. Gospodarz każe wartownikom nie wpuszczać kobiet. Mimo ponagleń Czepca wciąż nie potrafi odtworzyć przebiegu nocnej wizyty.
Akt III, sceny XXIII–XXXI: Narada i niezwykłe znaki o świcie
Pan Młody wraca z opowieścią o poderwanych białych gołębiach i woła żonę, lecz Kasper nie chce dopuścić jej do narady. Panna Młoda odpycha Kaspra, wchodzi do izby i zarzuca mu, że trzymana broń nie daje prawa do rządzenia innymi.
Poeta opowiada o czarnych wronach i dostrzega w chmurach tron ze skrzydłami. Pan Młody podziwia kolory zorzy. Gospodyni donosi o wojsku z kosami, które wygląda, jakby stało w ogniu. Poeta wychodzi z nią, żeby je zobaczyć. Panna Młoda woła, że na zewnątrz dają znaki, i wyciąga zaciekawionego męża z izby.
Poeta słyszy głosy i śpiewy, ale wraz ze zmianami wiatru obrazy znikają, a dźwięki cichną. Pan Młody opisuje czerwoną zorzę nad Krakowem, przypominającą smugę krwi przy wieży Zygmuntowskiej na Wawelu. Panna Młoda widziała olbrzymiego kruka, który usiadł na ganku, połamał brzozowe gałązki, strącił rosę i zniknął. Gospodyni boi się uzbrojonych mężczyzn i próbuje odesłać Czepca, lecz Kasper oznajmia, że chłopów wciąż przybywa.
Akt III, sceny XXXII–XXXIII: Zbiórka i oczekiwanie na Wernyhorę
Uzbrojeni chłopi wchodzą do izby. Czepiec i Gospodarz mówią o wymarszu. Poeta opowiada o Rycerzu i o tym, jak uważnie słuchał jego słów. Gospodarz zaczyna przypominać sobie podobne polecenie nasłuchiwania otrzymane od nocnego gościa.
Haneczka opisuje konnych rycerzy na niebie. Gospodarz wreszcie przypomina sobie Wernyhorę, a Staszek i Kuba potwierdzają jego przyjazd. Każe zebranym czekać z bronią na powrót gościa. Wyobraża sobie, że Wernyhora przybędzie z Archaniołem, a Matka Boża na Wawelu pisze odezwę do narodu.
Zebrani zastygają, półklęcząc i nasłuchując. Dzieje się to jeszcze przed nadejściem Chochoła. Gdy słyszą tętent, uznają go za znak przybycia oczekiwanego wybawcy.
Akt III, sceny XXXIV–XXXVI: Jasiek wraca bez złotego rogu
Wraca Jasiek, którego koń padł na podwórzu. Chłopak nie może poruszyć zastygłych weselników. Przypomina sobie nakaz trąbienia i odkrywa, że nie ma złotego rogu. Został mu tylko sznur. Za nim wchodzi Chochoł.
Chochoł przypomina, że wiatr zerwał Jaśkowi czapkę z pawimi piórami. Chłopak podejrzewa, że zgubił róg, kiedy się po nią schylał. Czapka symbolizuje próżność: Jasiek tak dbał o ozdobę, którą mógł się pochwalić, że zaniedbał powierzone zadanie. Wybiega szukać rogu przy figurze na rozstajach, ale wraca bez niego. Myśli o porannych obowiązkach i żałuje zguby. Nie wie, jak pomóc weselnikom, którzy nadal stoją bez ruchu.
Akt III, scena XXXVII: Rozbrojenie i chocholi taniec
Jasiek chce pomóc zebranym, więc wykonuje polecenia Chochoła. Odbiera im broń, ustawia parami i odmawia pacierz wspak. Chochoł podanymi patykami naśladuje grę na skrzypcach. Rozlega się usypiająca muzyka, a weselnicy zaczynają krążyć w tańcu.
Jasiek początkowo sądzi, że ich uratował, i zauważa również brak czapki. Gdy pieje kogut, woła o chwytanie broni i koni, lecz nikt nie reaguje. Daremnie próbuje rozerwać krąg i słania się, potrącany przez tańczących.
Chocholi taniec symbolizuje zbiorową bezczynność. Zebrani poruszają się do muzyki, lecz nie potrafią podjąć walki, do której byli przygotowani. Sznur pozostały po rogu można odczytać jako znak bezsilności i trwającej niewoli. Szansę na wspólne wystąpienie zaprzepaścili zarówno Jasiek, który zgubił róg, jak i Gospodarz, który nie dopilnował przygotowań. Społeczne podziały i oczekiwanie na wybawcę dodatkowo utrudniły im działanie.
Motywy
Motywy do tej lektury są w przygotowaniu.