Wiadomości wstępne
- Autor
- Julian Przyboś
- Gatunek
- Liryk żałobny o charakterze elegii
- Czas akcji
- Nie dotyczy
- Miejsce akcji
- Nie dotyczy
Pigułka wiedzy
Mówiący przywołuje śmierć bliskiej mu taterniczki. Żal i groza przekształcają górski krajobraz: skały huczą, woda krzyczy, a ziemia przewraca się przed oczami. W wyobraźni człowieka opłakującego zmarłą jej świat skupia się w jego garści. Wiersz kończy się pożegnaniem zamkniętym w geście zaciśniętej pięści.
Geneza
Utwór odnosi się do śmierci Marzeny Skotnicówny, uczennicy Przybosia i bliskiej mu osoby, która 6 października 1929 roku zginęła wraz z siostrą Lidą podczas wspinaczki na Zamarłej Turni. Pod autografem widnieje data 1 lipca 1933 roku. Wiersz ukazał się w „Kamenie” w marcu 1934 roku, następnie w tomie Równanie serca z 1938 roku. Dedykacja pojawiła się w druku dopiero w tomie Miejsce na ziemi z 1945 roku.
Wiersz ma charakter elegii, czyli refleksyjnego utworu wyrażającego smutek, żal lub doświadczenie straty. Podobnie jak Treny Kochanowskiego utwór wyraża żałobę po bliskiej osobie i utrwala jej pamięć. Renesansowy cykl rozwija doświadczenie ojca w dziewiętnastu utworach, a Przyboś skupia pożegnanie w krótkiej serii obrazów.
Poeta należał do Awangardy Krakowskiej, grupy skupionej wokół „Zwrotnicy”, która akcentowała nowatorstwo metafory i precyzyjną konstrukcję utworu. Ważna jest tu ekwiwalentyzacja uczuć: emocje otrzymują odpowiedniki w obrazach krajobrazu, przedmiotów i ruchu. Rozpacz wyraża się przez ogrom skał, wyobrażenie upadku oraz gest dłoni.
Bohaterowie
Podmiot liryczny
Mówi w pierwszej osobie o przeżywaniu straty. To liryka bezpośrednia, w której osoba mówiąca wprost wyraża własne odczucia. Apostrofa, czyli bezpośredni zwrot do adresata, kieruje słowa mówiącego do zmarłej taterniczki. W opisie upadku jego spojrzenie zlewa się z tym, co mogła widzieć spadająca kobieta.
Taterniczka
Jest adresatką pożegnania i centrum wspomnienia. Kontekst biograficzny wskazuje, że chodzi o Marzenę Skotnicównę. W samym wierszu postać pojawia się w obrazach wysiłku, strachu i utraty równowagi, które odtwarza wyobraźnia mówiącego.
Streszczenie właściwe
Skały, woda i cisza
Początek przynosi „niewybuchły huk skał” oraz „gromobicie ciszy”. To oksymorony, czyli zestawienia sprzecznych znaczeń: dźwięk zostaje połączony z niewybuchnięciem, a cisza z gwałtownym odgłosem. Napięcie potęguje animizacja, czyli nadanie cech istoty żywej czemuś nieożywionemu. Spływająca woda krzyczy, jakby obdzierano ją ze skóry.
Śmierć większa od krajobrazu
Mówiący zapowiada uciszenie świata wzburzonego przerażeniem. W zestawieniu ze śmiercią adresatki ogrom gór okazuje się jednak za mały. Metafora, połączenie znaczeń budujące nowy obraz, przekształca masyw w granitową trumnę.
Hiperbolizacja przeżycia oznacza wyolbrzymienie służące oddaniu siły emocji. Tutaj pojedyncza śmierć przekracza rozmiar gór. Pauzy i urwanie toku zdania oddają zmaganie mówiącego z rozpaczą.
Garść i wyobrażenie upadku
Słychać zgrzyt czekana, narzędzia wspinaczkowego. Świat taterniczki zostaje opisany jako „skurczony w mojej garści”: należy więc do przeżycia człowieka, który ją wspomina. Jego dłoń skupia utracony świat adresatki i zapowiada ostatni gest wiersza.
Podczas wyobrażenia upadku góra i dół zamieniają się miejscami. Kobieta podtrzymuje jakby całą turnię, zawisłą na jej rękach. Ziemia przewraca się w oczach, a niebo zostaje strącone w przepaść.
Pięść i pożegnanie
Gra słów wykorzystuje wieloznaczność, czyli obecność kilku sensów w tym samym wyrazie. Końcowe „Zamarłą” odsyła do nazwy turni oraz do zmarłej kobiety. Miejsce katastrofy i opłakiwana osoba zostają złączone w jednym słowie.
Mówiący przechowuje w garści wspomnienie zmarłej; otaczające góry zostają zastąpione drobnym gestem. Zaciska dłoń w pięść i dokonuje w niej symbolicznego pogrzebu.
Budowa i kompozycja
Wzburzony górski krajobraz jest punktem wyjścia do wyobrażenia śmiertelnego upadku. Osobiste pożegnanie zostaje na końcu zamknięte w geście dłoni. Krótkie wersy rozdzielają kolejne chwile tracenia równowagi. Puenta, czyli zakończenie skupiające sens utworu, powraca do motywu garści. Ten powrót spaja obrazy katastrofy z osobistym gestem zachowania pamięci o zmarłej.
Motywy
Motywy do tej lektury są w przygotowaniu.