Wiadomości wstępne

Autor
Józef Czechowicz
Gatunek
Wiersz katastroficzny
Czas akcji
Nie dotyczy
Miejsce akcji
Nie dotyczy

Pigułka wiedzy

Wiersz przedstawia przeczucie nadchodzącej zagłady. Obserwacja ulicy przechodzi w wizję przemocy, pożarów i śmierci wielu ludzi. Osoba mówiąca utożsamia się z różnymi uczestnikami katastrofy, dlatego cudze cierpienie jest również jej doświadczeniem. Obraz jaskółek pojawia się na początku i powraca na końcu utworu, ale finał nie usuwa niepokoju.

Geneza

Utwór znalazł się w tomie nuta człowiecza, wydanym w 1939 roku, przed wybuchem II wojny światowej. Należy do poezji dwudziestolecia międzywojennego. Wyraża katastrofizm, czyli przekonanie o zbliżającym się załamaniu świata i jego porządku. Obrazy przemocy i rozbitych szyb synagog wiążą wizję poetycką z atmosferą zagrożenia końca lat trzydziestych.

Bohaterowie

Osoba mówiąca

Początkowo jest wędrowcem przemierzającym ulice i obserwującym otoczenie. W dalszej części przemawia w imieniu wielu ludzi. Jej tożsamość obejmuje zarówno cierpiących, jak i człowieka używającego broni. Dzięki temu wojna jawi się jako przemoc niszcząca wspólny ludzki świat.

Ludzie objęci wizją zagłady

Pojawiają się między innymi człowiek pracujący przy pługu, prawnik, kobieta, dziecko i człowiek trafiony bombą w kościelnych stallach, czyli ławach dla duchownych. Różnią się wiekiem i sytuacją życiową. Katastrofa dosięga ich niezależnie od zajęcia i miejsca przebywania.

Streszczenie właściwe

Wędrówka i pierwsze sygnały niepokoju

Osoba mówiąca niesie przez uliczki siwiejącą głowę. Zestawienie siwizny, światła i przelatującego wiatru tworzy delikatny, ruchomy obraz. Może on sugerować zmęczenie oraz świadomość upływu czasu. Nadrzeczne jaskółki zachęcają wędrowca do dalszej drogi. Ich głos wprowadza ruch, który będzie powracał w utworze.

Następują po sobie sceny zabaw, rozbite szyby synagog, ogień i obrazy miłości. To połączenie codzienności z przemocą odbiera obserwowanemu światu poczucie bezpieczeństwa. Oniryzm, czyli podobieństwo do snu, widać w nagłych przejściach między obrazami. Brak interpunkcji ułatwia ich przenikanie i nie narzuca jednego sposobu podziału wypowiedzi.

Nadchodzący koniec znanego świata

Głos zbiorowości zostaje przeciwstawiony płaczowi pojedynczych głodnych ludzi. Agresywny ryk całych ludów można odczytać jako zapowiedź zbiorowej przemocy. Wieczór świata oraz gorący potop nadają zagrożeniu wymiar apokaliptyczny, związany z wyobrażeniem powszechnej zagłady. Czerwień przywołuje krew, a pytanie o tożsamość wyraża zagubienie człowieka w świecie ogarniętym katastrofą.

Wiele istnień i wiele śmierci

Osoba mówiąca wyobraża sobie własne zwielokrotnienie w innych ludziach. Będzie i strzelać, i umierać. Powtarzanie zaimka pierwszej osoby wzmacnia utożsamienie z kolejnymi postaciami. Wyliczenie różnych losów rozszerza skalę nieszczęścia: przemoc dotyka pracujących, uczonych, kobiet i dzieci.

Dziecko staje się płonącą pochodnią, ktoś ginie od bomby, inny zostaje powieszony. Na końcu człowieka zastępuje znak na liście. Sprowadzenie życia do krzyżyka oznacza, że masowa śmierć zaciera indywidualność ofiar. Metafora żniw łączy zbieranie plonów ze zbieraniem ludzkich istnień.

Krew w rzece i powrót jaskółek

Pytanie o oczyszczenie rzeki z krwi towarzyszy obrazowi ponownie wznoszonych stolic. Odbudowa świata pozostaje wyobrażoną możliwością, obciążoną pamięcią ofiar. Wracają jaskółki i wezwanie do dalszej drogi.

Budowa i kompozycja

Początkowa wędrówka ulicami przechodzi w wizję zagłady, w której mówiący utożsamia się z wieloma ludźmi. Powrót jaskółek i wezwania do dalszej drogi tworzy klamrę kompozycyjną, czyli powiązanie początku i końca utworu. Spaja ona wypowiedź, lecz ptasia ciemność utrzymuje niepewność: wędrówka trwa mimo świadomości nadchodzącego cierpienia.

Motywy

Motywy do tej lektury są w przygotowaniu.

Koniec streszczenia

Sprawdź w quizie, ile pamiętasz.
Rozwiąż quiz
Wróć do karty lektury