Wiadomości wstępne
- Autor
- Fiodor Dostojewski
- Gatunek
- Powieść psychologiczna
- Czas akcji
- Lata 60. XIX wieku
- Miejsce akcji
- Petersburg; w epilogu Syberia.
Pigułka wiedzy
Rodion Raskolnikow, ubogi były student mieszkający w Petersburgu, zabija lichwiarkę Alonę Iwanownę, a następnie jej siostrę Lizawietę, która niespodziewanie pojawia się na miejscu zbrodni. Chce sprawdzić własną teorię, według której ludzie wybitni mogą przekraczać prawo moralne, jeśli służy to realizacji wielkich celów, lecz po zabójstwie doświadcza strachu, choroby i coraz dotkliwszego osamotnienia. Porfiry Pietrowicz prowadzi śledztwo, a Sonia Marmieładowa, która utrzymuje rodzinę dzięki prostytucji, staje się powiernicą Raskolnikowa i namawia go do przyjęcia odpowiedzialności. Bohater przyznaje się do zabójstw i zostaje skazany na osiem lat katorgi na Syberii, ale długo uznaje swoją zbrodnię przede wszystkim za dowód osobistej słabości. Dopiero w epilogu miłość do Soni otwiera przed nim możliwość wewnętrznej przemiany.
Geneza
Fiodor Dostojewski pracował nad Zbrodnią i karą w latach 1865–1866. Powieść ukazywała się w 1866 roku w odcinkach w rosyjskim czasopiśmie „Russkij Wiestnik”. Jej temat łączył zainteresowanie psychiką przestępcy z obserwacją biedy i nierówności społecznych oraz sporami o to, czy rozum i zamierzony pożytek mogą usprawiedliwić zło. Ważnym doświadczeniem pisarza był wcześniejszy pobyt na katordze na Syberii, gdzie zetknął się ze skazańcami.
Bohaterowie
Rodion Romanowicz Raskolnikow
Były student prawa, który z powodu biedy przerwał naukę. Jest inteligentny, dumny, zdolny do pomagania innym, jednak skłonny do izolowania się. Dzieli ludzi na zwykłych i wybitnych; tym drugim przyznaje prawo do naruszania norm w imię wielkich idei. Zabójstwem Alony chce sprawdzić własną wyjątkowość; Lizawietę zabija jako nieoczekiwanego świadka. Po zbrodni przeżywa lęk i rozpad własnego światopoglądu.
Sofia Siemionowna Marmieładowa – Sonia
Córka Marmieładowa z pierwszego małżeństwa. Podejmuje prostytucję, aby zdobyć pieniądze dla rodziny. Zachowuje wiarę i współczucie dla innych. Czyta Raskolnikowowi ewangeliczną opowieść o wskrzeszeniu Łazarza, wysłuchuje jego wyznania i namawia go do przyjęcia odpowiedzialności. Potępia zabójstwo, ale nie odwraca się od Rodiona. Wyjeżdża za nim na Syberię, pracuje jako szwaczka i utrzymuje z nim kontakt.
Awdotia Romanowna Raskolnikowa – Dunia
Siostra Rodiona. Pracuje jako guwernantka, czyli domowa nauczycielka, u Swidrygajłowów. Zgadza się na małżeństwo z Łużynem, licząc między innymi na poprawę sytuacji rodziny, ale zrywa zaręczyny, gdy poznaje jego żądania. Odrzuca też Swidrygajłowa i broni się przed nim z bronią w ręku. Ostatecznie wychodzi za Razumichina.
Dymitr Prokoficz Razumichin
Przyjaciel Raskolnikowa ze studiów. Sam żyje skromnie, lecz zarabia pracą i nie odsuwa się od ludzi. Opiekuje się chorym Rodionem, pomaga jego matce i siostrze. Zakochuje się w Duni, a później zostaje jej mężem.
Porfiry Pietrowicz
Sędzia śledczy prowadzący sprawę zabójstwa Alony i Lizawiety, krewny Razumichina. Zna artykuł Raskolnikowa o ludziach wybitnych i uważnie obserwuje jego reakcje. W rozmowach wykorzystuje niepewność i napięcie podejrzanego. Chociaż nie dysponuje od razu rozstrzygającym dowodem, dochodzi do przekonania o winie Rodiona. Namawia go do dobrowolnego przyznania się.
Arkadiusz Iwanowicz Swidrygajłow
Dawny pracodawca Duni, zamożny ziemianin. Próbuje ją podporządkować swoim pragnieniom i wykorzystuje zasłyszaną tajemnicę Raskolnikowa, by wymusić jej uległość. Krążą opowieści o tym, w jaki sposób krzywdził innych ludzi. Po ostatecznym odrzuceniu przez Dunię popełnia samobójstwo.
Piotr Pietrowicz Łużyn
Zamożny prawnik i narzeczony Duni. Wybiera ubogą kobietę, ponieważ oczekuje wdzięczności i podporządkowania. Głosi, że człowiek powinien dbać przede wszystkim o własny interes. Gdy Dunia odrzuca jego warunki, próbuje skompromitować Raskolnikowa przez fałszywe oskarżenie Soni o kradzież. Jego plan zostaje ujawniony.
Pulcheria Aleksandrowna Raskolnikowa
Matka Rodiona i Duni. Wspiera syna z niewielkich dochodów i pokłada w nim wielkie nadzieje. Martwi się jego chorobą i niezrozumiałym zachowaniem. Rodzina ukrywa przed nią wiadomość o wyroku, ale kobieta przeczuwa nieszczęście. Umiera, zanim może ponownie zobaczyć syna.
Alona Iwanowna
Lichwiarka: pożycza pieniądze pod zastaw przedmiotów, pobierając wysokie odsetki. Wykorzystuje ludzi w trudnej sytuacji i źle traktuje swoją siostrę. Raskolnikow zabija ją, przekonując samego siebie, że jej życie ma mniejszą wartość niż dobro, które można osiągnąć dzięki jej pieniądzom.
Lizawieta Iwanowna
Przyrodnia siostra Alony, cicha i podporządkowana jej woli. Zajmuje się drobnym handlem i pracą dla innych. Przyjaźni się z Sonią. Niespodziewanie wraca do mieszkania i staje się świadkiem zbrodni, dlatego Raskolnikow zabija również ją.
Siemion Zacharowicz Marmieładow
Ojciec Soni, były urzędnik uzależniony od alkoholu. Rozumie, że krzywdzi rodzinę, lecz wraca do picia i wydaje pieniądze potrzebne bliskim. Opowiada Raskolnikowowi o swojej sytuacji podczas spotkania w szynku. Umiera wskutek obrażeń po potrąceniu przez konny pojazd.
Katarzyna Iwanowna Marmieładowa
Żona Marmieładowa i macocha Soni. Choruje na gruźlicę, żyje w biedzie i troszczy się o troje dzieci z poprzedniego małżeństwa. Jest dumna, porywcza i przywiązana do wspomnienia lepszego życia. Po śmierci męża urządza stypę ponad swoje możliwości. W skrajnym wyczerpaniu wyprowadza dzieci na ulicę, próbując zarabiać ich występami, po czym umiera.
Polina – Poleńka
Najstarsza córka Katarzyny z jej pierwszego małżeństwa. Pomaga matce i młodszemu rodzeństwu, rozumie też dobroć Soni. Po śmierci Marmieładowa biegnie za Raskolnikowem, aby poznać nazwisko człowieka, który wsparł rodzinę.
Kola
Mały syn Katarzyny. Jest zależny od opieki dorosłych i doświadcza skutków biedy, choroby matki oraz alkoholizmu ojczyma. Katarzyna próbuje zmusić go do występów na ulicy. Po jej śmierci jego przyszłość zabezpiecza Swidrygajłow.
Lida – Lideczka
Najmłodsza córka Katarzyny. Wraz z rodzeństwem zostaje wciągnięta w rozpaczliwą próbę zarabiania na ulicy. Po śmierci matki otrzymuje pomoc dzięki pieniądzom Swidrygajłowa.
Andrzej Siemionowicz Lebieziatnikow
Znajomy Łużyna, z którym ten mieszka w Petersburgu. Entuzjastycznie, czasem nieporadnie, opowiada o nowych ideach społecznych. Widzi, jak Łużyn potajemnie wkłada banknot do kieszeni Soni, i ujawnia ten fakt, gdy kobieta zostaje oskarżona o kradzież. Pomaga również w czasie kryzysu Katarzyny.
Zosimow
Lekarz i znajomy Razumichina. Bada Raskolnikowa podczas jego choroby. W rozmowach z przyjacielem rozważa zarówno stan fizyczny pacjenta, jak i przyczyny jego silnego pobudzenia.
Aleksander Grigoriewicz Zamiotow
Urzędnik pracujący w kancelarii policyjnej. Spotyka Raskolnikowa w lokalu, gdzie Rodion prowokacyjnie opisuje sposób ukrycia łupu i niemal przyznaje się do zabójstwa. Uczestniczy też w pierwszym spotkaniu u Porfirego.
Ilja Pietrowicz – porucznik Proch
Porywczy policjant, z którym Raskolnikow spiera się po otrzymaniu wezwania w sprawie długu. Później właśnie jemu wyznaje, że zabił Alonę i Lizawietę.
Nikodim Fomicz
Przełożony Ilji Pietrowicza. Jest obecny podczas pierwszej wizyty Raskolnikowa na policji i rozmawia o okolicznościach zabójstwa. Pojawia się także przy umierającym Marmieładowie.
Nikołaj – Mikołka
Malarz pracujący w kamienicy lichwiarki. Znajduje zgubione przez Raskolnikowa pudełko z kolczykami i je zastawia, czym ściąga na siebie podejrzenia. Fałszywie przyznaje się do zbrodni. Porfiry wiąże jego zachowanie z religijną potrzebą przyjęcia cierpienia. To inna postać niż Mikołka ze snu Raskolnikowa o katowanej klaczy.
Dmitrij – Mitka
Drugi malarz pracujący w kamienicy Alony. Tuż po zbrodni żartobliwie goni się z Nikołajem i zwraca uwagę świadków. Okoliczności ich zachowania są ważne dla oceny podejrzeń wobec malarzy.
Nastazja
Służąca gospodyni Raskolnikowa. Przynosi mu jedzenie i wiadomości, rozmawia z nim i pomaga podczas choroby. Dostrzega jego osłabienie oraz dziwne zachowanie.
Praskowia Pawłowna
Gospodyni, u której Rodion wynajmuje pokój. Domaga się spłaty zadłużenia. Raskolnikow był wcześniej zaręczony z jej zmarłą córką. W sprawie jego zobowiązań interweniuje Razumichin.
Marfa Pietrowna Swidrygajłowa
Żona Swidrygajłowa. Początkowo niesłusznie obwinia Dunię o relację z jej mężem, później poznaje prawdę i przywraca dziewczynie dobre imię. Umiera przed przyjazdem Swidrygajłowa do Petersburga. Zostawia Duni zapis pieniężny w testamencie. Mąż twierdzi, że po śmierci mu się ukazuje.
Amalia Iwanowna
Gospodyni mieszkania Marmieładowów. Popada w konflikt z Katarzyną, zwłaszcza podczas stypy. Po awanturze wyrzuca rodzinę z mieszkania.
Streszczenie właściwe
Część pierwsza
Rozdział I – Wizyta u lichwiarki
Na początku lipca, podczas upałów w Petersburgu, Rodion Raskolnikow wychodzi z wynajmowanego pokoiku na poddaszu. Ciasne mieszkanie przypomina szafę, a upał, kurz, zaduch i tłok ulic potęgują jego rozdrażnienie. Te konkretne szczegóły tworzą realistyczny obraz Petersburga, ukazujący codzienne warunki życia mieszkańców. Rodion to były student żyjący w skrajnej biedzie: zalega z opłatami, niemal nie je, chodzi w zniszczonym ubraniu i unika gospodyni oraz znajomych. Od pewnego czasu planuje przerażający czyn. Idąc przez miasto, zwraca uwagę na wszystko, co mogłoby sprawić, że ktoś go zapamięta, między innymi na swój charakterystyczny, zniszczony kapelusz. Zna drogę do celu i liczbę kroków dzielących go od mieszkania Alony Iwanowny.
Alona jest lichwiarką: pożycza pieniądze na wysoki procent, przyjmując przedmioty jako zastaw, czyli zabezpieczenie spłaty pożyczki. Raskolnikow przynosi jej srebrny zegarek po ojcu. Kobieta daje mu niewiele pieniędzy i od razu potrąca należne odsetki. Rodion sprawdza mieszkanie przed planowaną zbrodnią: obserwuje pomieszczenia, klucze i miejsce przechowywania kosztowności. Pyta też o nieobecną siostrę lichwiarki, Lizawietę, i zapowiada następny zastaw. Po wyjściu czuje odrazę do własnego zamiaru. Osłabiony głodem i pragnieniem schodzi do szynku, czyli taniego lokalu sprzedającego alkohol. Wypija piwo, a chwilowa poprawa samopoczucia skłania go do szukania kontaktu z ludźmi.
Rozdział II – Opowieść Marmieładowa
W szynku Raskolnikow poznaje Siemiona Marmieładowa, urzędnika, który przez uzależnienie od alkoholu doprowadził siebie i rodzinę do nędzy. Mężczyzna opowiada o swojej drugiej żonie, Katarzynie Iwanownie, jej trojgu dzieci z pierwszego małżeństwa oraz własnej córce, Soni. Katarzyna choruje na suchoty, czyli gruźlicę, i rozpaczliwie próbuje zachować pozory dawnego, godnego życia. Sonia nie potrafi utrzymać rodziny z szycia. Wobec głodu dzieci i nacisków macochy zaczyna zarabiać poprzez prostytucję. Otrzymuje żółty bilet, dokument rejestrujący ją jako prostytutkę i poddający policyjnemu nadzorowi. Musi wyprowadzić się z rodzinnego mieszkania.
Marmieładow niedawno odzyskał posadę, co przyniosło bliskim nadzieję. Znów jednak zaczął pić, zabrał wszystkie pieniądze przeznaczone na utrzymanie domu i od kilku dni nie wraca do rodziny. Przyznaje też, że wyprosił od Soni ostatnie drobne na alkohol. Nie ukrywa własnej winy, lecz oczekuje współczucia i wierzy, że Bóg zlituje się również nad nim.
Rodion odprowadza pijanego do zatłoczonego mieszkania. Katarzyna w gniewie szarpie męża, a sąsiedzi obserwują rodzinne upokorzenie. Raskolnikow zostawia na parapecie część otrzymanych od lichwiarki pieniędzy. Na schodach żałuje odruchu, ale nie wraca po dar. Rozmyśla o tym, jak łatwo rodzina może przywyknąć do życia za pieniądze Soni.
Rozdział III – List od matki
Nastazja, służąca gospodyni, przynosi Raskolnikowowi jedzenie i list od matki, Pulcherii Aleksandrowny. Próbuje nakłonić go do podjęcia pracy, ale Rodion odrzuca możliwość powrotu do udzielania lekcji. W liście matka wyjaśnia, dlaczego tak długo nie mogła przesłać pieniędzy. Opisuje też przykre doświadczenia jego siostry, Awdotii Romanowny, nazywanej Dunią. Dziewczyna pracowała jako guwernantka u Swidrygajłowów. Arkadiusz Swidrygajłow zaczął ją napastować i namawiać do wspólnego wyjazdu. Jego żona, Marfa Pietrowna, niesłusznie uznała Dunię za uwodzicielkę, wyrzuciła ją i publiczne oskarżała ją, tym samym niszcząc jej reputację.
Później Swidrygajłow pokazał żonie list świadczący o uczciwości Duni. Marfa publicznie oczyściła dziewczynę z zarzutów i pomogła jej poznać zamożnego Piotra Pietrowicza Łużyna. Matka informuje, że Dunia przyjęła oświadczyny Łużyna. Przyszły mąż ceni małżeństwo z ubogą kobietą, która wiele mu zawdzięcza. Pulcheria próbuje przedstawić tę wypowiedź łagodnie, a zarazem liczy, że związek poprawi sytuację całej rodziny i otworzy Rodionowi drogę do pracy.
Matka zapowiada przesłanie pieniędzy oraz przyjazd z córką do Petersburga. List silnie porusza Raskolnikowa. Po lekturze wychodzi na ulicę: przeczuwa, że za planowanym małżeństwem kryje się poświęcenie siostry dla niego.
Rozdział IV – Sprzeciw wobec małżeństwa Duni
Raskolnikow rozważa treść listu i nabiera przekonania, że Dunia nie kocha Łużyna. Jego zdaniem zgodziła się na ślub, aby pomóc matce i umożliwić bratu ukończenie studiów. Rodion postanawia nie dopuścić do małżeństwa. Dostrzega podobieństwo między poświęceniem Duni a sytuacją Soni: obie rezygnują z własnego szczęścia, żeby utrzymać bliskich. Jednocześnie nie umie odpowiedzieć sobie, jak sam miałby zapewnić rodzinie pieniądze. Dotychczasowe rozmyślania o przyszłości zaczynają mu się wydawać bezskutecznym odwlekaniem działania.
Na bulwarze zauważa bardzo młodą, pijaną dziewczynę w zniszczonym ubraniu. Podejrzewa, że została wykorzystana. Śledzi ją elegancko ubrany mężczyzna, którego zamiary Rodion uznaje za niebezpieczne. Próbuje go odpędzić, a przybyłemu policjantowi daje pieniądze za odwiezienie dziewczyny do domu. Po chwili gwałtownie zmienia nastawienie i oznajmia, że nie chce się wtrącać. Policjant mimo to rusza za dziewczyną i mężczyzną. Raskolnikow wyobraża sobie dalsze upokorzenia, jakie mogą ją spotkać. Uświadamia sobie też, że szedł w stronę mieszkania dawnego kolegi ze studiów, Razumichina, choć nie była to jego świadoma decyzja.
Rozdział V – Sen o katowanej klaczy (kobyłce)
Rodion zastanawia się nad odwiedzeniem Razumichina, ale uznaje, że drobne zarobki nie rozwiążą jego sytuacji. Odkłada wizytę do czasu po planowanym czynie. Błąka się po mieście, dociera na zielone wyspy Petersburga, je niewielki posiłek i pije alkohol. Wyczerpany zasypia na trawie. Śni mu się, że jako kilkuletni chłopiec idzie z ojcem w pobliżu karczmy. Pijany woźnica każe słabej klaczy ciągnąć wóz pełen ludzi, a gdy zwierzę nie może ruszyć, zaczyna je bić. Do znęcania się przyłączają inni. Chłopiec płacze, próbuje interweniować, a po śmierci klaczy obejmuje i całuje jej zakrwawioną głowę.
Po przebudzeniu Raskolnikow jest wstrząśnięty. Wyobraża sobie własny cios siekierą i dochodzi do przekonania, że nie potrafi zabić. Przez chwilę czuje ulgę, jakby uwolnił się od dotychczasowego planu. Sen ujawnia współczucie Rodiona i jego niezgodę na okrucieństwo, które kłócą się z planem zabójstwa. Obrazy senne wprowadzają do powieści oniryzm, czyli sposób przedstawiania przeżyć i zdarzeń wykorzystujący właściwości snu.
Wracając jednak przez plac Sienny, przypadkowo słyszy rozmowę Lizawiety z handlarzami. Zapraszają ją do siebie następnego wieczoru w sprawie sprzedaży rzeczy. Rodion dowiaduje się, że Alona zostanie sama w mieszkaniu. Ta informacja ponownie kieruje jego myśli ku zabójstwu. Zamiast wcześniejszej ulgi pojawia się poczucie, że zapadła już decyzja i nie ma odwrotu.
Rozdział VI – Ostatnie przygotowania
Narrator wraca do wydarzenia sprzed kilku tygodni. Po jednej z wizyt u Alony Raskolnikow podsłuchał w lokalu rozmowę studenta z oficerem. Student przekonywał, że pieniądze okrutnej lichwiarki mogłyby uratować wielu potrzebujących, a zabicie jednej szkodliwej osoby dałoby się usprawiedliwić późniejszym dobrem. Zapytany, czy sam dokonałby zabójstwa, odpowiedział, że nie: traktował rozmowę jako rozważanie. Rodiona uderzyło podobieństwo tych słów do jego własnych myśli. Późniejsza wiadomość o nieobecności Lizawiety wydała mu się kolejnym niezwykłym zbiegiem okoliczności.
Następnego dnia długo śpi, niemal nie je i dopiero wieczorem gwałtownie zaczyna działać. Przygotowuje fałszywy zastaw, a pod płaszczem przyszywa pętlę do ukrycia siekiery. Zawinięte w papier drewno z kawałkiem metalu ma udawać wartościowy przedmiot i zająć lichwiarkę rozwiązywaniem pakunku.
Rodion zamierza zabrać siekierę z kuchni gospodyni, lecz obecność Nastazji uniemożliwia wykonanie tego planu. Dostrzega za to narzędzie w pomieszczeniu stróża i ukradkiem je bierze. Idzie do Alony, starając się nie zwracać uwagi przechodniów.
Rozdział VII – Zabójstwo Alony i Lizawiety
Alona nieufnie wpuszcza Raskolnikowa. Rodion podaje jej pakunek udający srebrną papierośnicę. Gdy kobieta odwraca się do światła i próbuje go otworzyć, uderza ją siekierą w głowę. Po jej śmierci zabiera klucze oraz sakiewkę. Przeszukuje sypialnię i znalezioną pod łóżkiem skrzynię, z której wyciąga zawinięte kosztowności. Działa w pośpiechu, nie sprawdza dokładnie wartości łupu, a chwilami chce wszystko porzucić i uciec.
Niespodziewanie wraca Lizawieta. Zastaje ciało siostry i staje bezradnie przed sprawcą. Raskolnikow zabija również ją. Zabójstwo Lizawiety nie było zaplanowane. Dopiero później Rodion zauważa, że drzwi wejściowe pozostawił otwarte. Myje ręce i siekierę, próbuje usunąć ślady krwi, ale coraz trudniej kontroluje swoje działania.
Do mieszkania przychodzą klienci, Koch i Piestriakow. Raskolnikow zamyka drzwi od środka na haczyk. Przybysze domyślają się, że ktoś jest wewnątrz, i postanawiają sprowadzić stróża. Kiedy obaj odchodzą, Rodion wydostaje się na schody. Słysząc wracającą grupę, chowa się w pustym mieszkaniu, w którym wcześniej pracowali malarze. Czeka, aż ludzie przejdą wyżej, i opuszcza kamienicę. Dociera do domu, odkłada siekierę na miejsce i osuwa się na posłanie, nie potrafiąc już uporządkować wydarzeń ani ocenić, jakie ślady po sobie zostawił.
Część druga
Rozdział I – Wezwanie na policję
Raskolnikow budzi się po niespokojnym śnie. Gorączkowo ogląda ubranie, szukając plam krwi. Odcina zabrudzone fragmenty materiału, wyjmuje z kieszeni zabrane kosztowności i wciska je za odstającą tapetę. Szybko dostrzega, że jest to zła kryjówka, lecz nie potrafi spokojnie zaplanować dalszych działań. Nastazja i stróż przynoszą mu wezwanie do policyjnego cyrkułu, czyli miejscowego komisariatu. Rodion jest przekonany, że odkryto jego udział w zabójstwie. Mimo osłabienia idzie na miejsce.
Okazuje się, że wezwanie dotyczy długu za mieszkanie. Gospodyni przekazała innemu człowiekowi podpisane przez Rodiona zobowiązanie do zapłaty. Raskolnikow wdaje się w spór z porywczym urzędnikiem Ilją Pietrowiczem. Wyjaśnia własne ubóstwo i opowiada o dawnym zamiarze poślubienia nieżyjącej już córki gospodyni. Musi złożyć pisemne oświadczenie w sprawie należności.
Chwilowa ulga nie trwa długo. Rodion słyszy rozmowę funkcjonariuszy o zamordowaniu lichwiarki i Lizawiety, a także o zachowaniu ludzi, którzy znaleźli zwłoki. Mdleje. Po odzyskaniu przytomności odpowiada na pytania o chorobę i poprzedni wieczór. Wychodzi przerażony, że omdlenie zwróciło na niego uwagę. Spieszy do domu, spodziewając się przeszukania.
Rozdział II – Ukrycie łupu
W mieszkaniu Raskolnikow nie znajduje śladów rewizji. Zabiera jednak przedmioty zza tapety i wychodzi, żeby pozbyć się dowodów. Początkowo chce wrzucić je do wody, lecz nad kanałem jest zbyt wielu ludzi, a brzegi są dobrze widoczne. Po bezcelowej wędrówce wchodzi na nieuczęszczane podwórze. Znajduje przy murze ciężki kamień, podnosi go i ukrywa kosztowności oraz sakiewkę pod kamieniem. Nie przelicza pieniędzy ani nie sprawdza dokładnie zawartości. Przez chwilę cieszy się, że zatarł ślady, ale zaraz wracają gniew i niepokój.
Idzie do Razumichina. Kolega zauważa jego fatalny stan i proponuje zarobek przy tłumaczeniu niemieckiego tekstu. Rodion najpierw bierze materiały i zaliczkę, po czym zawraca, oddaje wszystko i odchodzi niemal bez wyjaśnienia. Nie potrafi przyjąć pomocy ani wytrzymać obecności życzliwego człowieka. Strach, osamotnienie i niemożność odzyskania spokoju można odczytać jako wewnętrzną karę, która zaczyna się przed wyrokiem sądu.
Na ulicy omal nie wpada pod konie, a przechodząca kobieta daje mu monetę, biorąc go za żebraka. Rodion wrzuca pieniądz do Newy. Po powrocie do domu słyszy rzekome krzyki gospodyni bitej przez Ilję Pietrowicza. Nastazja wyjaśnia, że nikt jej nie bił i nie było żadnego zajścia. Raskolnikow traci przytomność.
Rozdział III – Opieka Razumichina
Po kilku dniach gorączki Raskolnikow odzyskuje wyraźniejszą świadomość. Przy łóżku zastaje Nastazję i Razumichina. Dowiaduje się, że kolega odnalazł jego mieszkanie i zajął się nim podczas choroby, sprowadzając lekarza Zosimowa. Przychodzi również posłaniec z pieniędzmi od matki. Rodion początkowo nie chce ich przyjąć, lecz ostatecznie podpisuje pokwitowanie. Razumichin dba o posiłek chorego, kupuje mu ubranie i próbuje załatwić codzienne sprawy, których przyjaciel od dawna unikał.
Okazuje się, że Razumichin zażegnał sprawę długu. Porozumiał się z gospodynią i człowiekiem dochodzącym należności, odzyskał podpisany dokument i go przedarł. Przy okazji poznał historię niedoszłego małżeństwa Rodiona z córką gospodyni.
Raskolnikowa najbardziej interesuje jednak to, co mówił podczas gorączki. Niepokoi go wiadomość, że odwiedził go także policyjny urzędnik Zamiotow. W malignie, czyli gorączce połączonej z majaczeniem, Rodion wspominał o kosztownościach, policjantach i własnej skarpetce. Gdy zostaje sam, sprawdza kryjówkę oraz zabrudzone fragmenty ubrania. Rozważa ucieczkę, lecz jest zbyt wyczerpany. Zasypia ponownie. Po przebudzeniu ogląda zakupy Razumichina, a następnie przyjmuje wizytę Zosimowa.
Rozdział IV – Podejrzenie pada na malarza
Zosimow bada Raskolnikowa i zaleca mu odpoczynek. Przy chorym rozmawia z Razumichinem o zabójstwie Alony i Lizawiety. Początkowo zatrzymano Kocha i Piestriakowa, ale ich zachowanie oraz zeznania przemawiają za niewinnością. Nowy trop prowadzi do Nikołaja, zwanego Mikołką, jednego z malarzy pracujących w kamienicy. Mężczyzna próbował zastawić pudełko z kolczykami pochodzącymi z mieszkania lichwiarki. Później uciekł, a przed zatrzymaniem usiłował się powiesić. Funkcjonariusze traktują te okoliczności jako obciążające.
Razumichin broni Nikołaja. Tłumaczy, że malarz znalazł pudełko za drzwiami remontowanego lokalu. Bezpośrednio po zabójstwie on i jego kolega Dmitrij, nazywany Mitką, gonili się i żartobliwie szarpali na oczach wielu świadków. Razumichin nie wierzy, by sprawcy brutalnej zbrodni tak szybko bawili się publicznie i zwracali na siebie uwagę. Uważa, że lęk przed oskarżeniem może tłumaczyć ucieczkę i próbę samobójczą.
Odtwarza też możliwą drogę ucieczki rzeczywistego zabójcy: ukrycie w pustym mieszkaniu i przypadkowe upuszczenie kolczyków. Raskolnikow reaguje szczególnie gwałtownie na wzmiankę o przedmiocie znalezionym za drzwiami, po czym znów odwraca się do ściany. Rozmowę przerywa wejście nieznanego obecnym mężczyzny.
Rozdział V – Pierwszy konflikt z Łużynem
Przybyszem jest Piotr Pietrowicz Łużyn, narzeczony Duni. Liczy na uprzejme przyjęcie i podziw, tymczasem zastaje ciasny pokój, chorego Raskolnikowa i niechętnych rozmówców. Informuje o przygotowanym dla matki i siostry Rodiona mieszkaniu. Razumichin zna wskazane miejsce i krytycznie ocenia jego warunki. Sam Łużyn zatrzymał się u Lebieziatnikowa, którego przedstawia jako znajomego orientującego się w nowych prądach społecznych.
Łużyn wygłasza poglądy ekonomiczne: przekonuje, że człowiek powinien przede wszystkim troszczyć się o własny interes, ponieważ osobisty dobrobyt ma przynosić korzyści całemu społeczeństwu. Razumichin uznaje jego wypowiedzi za powierzchowne powtarzanie modnych haseł. Kiedy rozmowa wraca do zabójstwa lichwiarki, Rodion stwierdza, że konsekwentnie rozwijany egoizm może prowadzić również do usprawiedliwiania przemocy.
Następnie zarzuca gościowi, że chce poślubić ubogą dziewczynę, by łatwiej nad nią panować. Łużyn obwinia o takie przedstawienie sprawy matkę Rodiona. Raskolnikow wyrzuca Łużyna z pokoju, grożąc mu, jeśli jeszcze raz obrazi Pulcherię. Po odejściu narzeczonego Duni żąda, aby pozostali również zostawili go samego. Zosimow zauważa, że chory szczególnie silnie reaguje na rozmowy o zbrodni.
Rozdział VI – Powrót na miejsce zbrodni
Po wyjściu opiekunów Raskolnikow zakłada nowe ubranie i wymyka się na miasto. W lokalu zwanym Pałacem Kryształowym przegląda gazety, szukając wiadomości o zabójstwie. Spotyka Zamiotowa i zaczyna go prowokować. Rozmawia o błędach przestępców, a następnie przedstawia sposób ukrycia zrabowanych przedmiotów pod kamieniem. Rzuca nawet sugestię, że sam mógłby być zabójcą. Zamiotow jest zaskoczony, ale nie dostaje jednoznacznego wyznania: Rodion miesza prawdziwe szczegóły z drwiną i wyzwaniem.
Przy wyjściu spotyka Razumichina. Odrzuca jego opiekę, choć kolega zaprasza go na spotkanie we własnym mieszkaniu. Później Rodion widzi kobietę, która skacze do kanału i zostaje uratowana przez policjanta. Sam rozważa pójście na komisariat, ale po drodze skręca ku kamienicy Alony.
Wraca do mieszkania zamordowanych kobiet. Robotnicy odnawiają już ściany. Raskolnikow kilkakrotnie pociąga za dzwonek, odtwarzając wrażenia z wieczoru zabójstwa, i pyta o zmytą z podłogi krew. Jego zachowanie niepokoi robotników i ludzi przy bramie. Podaje własne nazwisko oraz adres, a nawet zachęca, by zaprowadzono go na policję. Ostatecznie zostaje odprawiony. Idąc dalej, dostrzega zbiegowisko przy ulicznym wypadku.
Rozdział VII – Śmierć Marmieładowa
Raskolnikow rozpoznaje w ciężko rannym człowieku Marmieładowa, którego potrącił powóz. Podaje jego adres i pomaga przenieść go do domu. Zapewnia, że zapłaci za lekarza. Katarzyna Iwanowna usiłuje opatrzyć męża w ciasnym pokoju, wśród dzieci i ciekawskich sąsiadów. Lekarz stwierdza, że obrażenia są śmiertelne. Dosadne przedstawienie zmiażdżonej klatki piersiowej, krwi i fizycznego cierpienia wprowadza elementy naturalizmu, czyli ukazywania także brutalnych, cielesnych aspektów życia bez ich upiększania. Wezwany duchowny udziela umierającemu religijnej posługi. Katarzyna reaguje rozpaczą i gniewem: nie wie, jak utrzyma dzieci, a słowa pocieszenia nie usuwają jej bezradności.
Poleńka, najstarsza z jej dzieci, sprowadza Sonię. Marmieładow widzi córkę w stroju, w którym wyszła zarabiać na ulicę, i usiłuje prosić ją o przebaczenie. Umiera w ramionach Soni. Raskolnikow przekazuje Katarzynie pieniądze pozostałe z przesyłki od matki, żeby mogła urządzić pogrzeb. Wychodząc, spotyka Poleńkę, która z polecenia rodziny chce poznać jego nazwisko i adres. Rodion prosi dziewczynkę, aby modliła się także za niego.
Pomoc Marmieładowom przynosi mu chwilowe ożywienie. Odwiedza Razumichina, lecz jest zbyt osłabiony, by zostać na spotkaniu. Kolega odprowadza go do domu i opowiada o zainteresowaniu, jakie jego zachowanie wzbudziło wśród znajomych związanych ze śledztwem. W pokoju czekają już Pulcheria i Dunia, przybyłe do Petersburga. Rzucają się ku niemu z radością, ale Rodion nie umie odpowiedzieć na ich czułość. Ponownie mdleje.
Część trzecia
Rozdział I – Matka i siostra pod opieką Razumichina
Po odzyskaniu przytomności Raskolnikow nie potrafi spokojnie rozmawiać z matką i siostrą. Ich obecność wywołuje w nim cierpienie i rozdrażnienie. Domaga się, aby wyszły, po czym porusza sprawę Łużyna. Opowiada o kłótni i żąda zerwania zaręczyn. Oświadcza, że nie przyjmie ofiary Duni, która jego zdaniem chce wyjść za mąż tylko dla dobra brata. Siostra sprzeciwia się takiemu narzucaniu decyzji, lecz ze względu na stan chorego odkłada spór.
Razumichin przejmuje opiekę nad przyjezdnymi. Chociaż jest pod wpływem alkoholu i mówi chaotycznie, przekonuje je o swojej życzliwości. Odprowadza kobiety do wynajętych pokojów, zapowiada sprawdzenie stanu Rodiona i powrót z wiadomościami. Szybko ulega urokowi Duni. Oburza się również na skąpstwo Łużyna i miejsce, w którym umieścił narzeczoną z matką.
Razumichin dotrzymuje obietnicy: odwiedza chorego, uspokaja kobiety, a następnie przyprowadza do nich Zosimowa. Lekarz ocenia, że stan Raskolnikowa poprawia się, choć trzeba unikać nowych wstrząsów. Pulcheria i Dunia z wdzięcznością przyjmują pomoc obu mężczyzn. Razumichin pozostaje w pobliżu Rodiona także na noc.
Rozdział II – List z warunkami Łużyna
Nazajutrz Razumichin wstydzi się swojego pijanego zachowania, gwałtownych słów i zbyt poufałego sposobu bycia wobec kobiet. Stara się wyglądać schludnie i ponownie odwiedza Pulcherię oraz Dunię. Opowiada o Raskolnikowie jako o człowieku inteligentnym, dumnym i zdolnym do wielkiej dobroci, lecz także zamkniętym w sobie, drażliwym i niechętnym okazywaniu uczuć. Matka wypytuje go o chorobę syna, dawne plany małżeńskie oraz konflikt z narzeczonym córki.
Kobiety pokazują Razumichinowi list Łużyna. Mężczyzna zapowiada wieczorną wizytę, lecz żąda nieobecności Raskolnikowa. Ostrzega, że w przeciwnym razie natychmiast wyjdzie. Donosi też, że Rodion rozdał pieniądze potrzebne własnej rodzinie córce zmarłego pijaka, przedstawiając pomoc Marmieładowom w sposób obciążający Sonię i samego darczyńcę. Pulcheria obawia się, że sprzeciw doprowadzi do zerwania zaręczyn.
Dunia postanawia jednak doprowadzić do wspólnego spotkania. Chce obecności brata i prosi również Razumichina o przyjście. Zamierza osobiście ocenić stanowisko Łużyna, zamiast rozstrzygać konflikt wyłącznie na podstawie cudzych relacji. Następnie wszyscy udają się do Raskolnikowa.
Rozdział III – Rodzinne spotkanie i spór o zaręczyny
Raskolnikow przyjmuje bliskich spokojniej niż poprzedniego wieczoru, ale rozmowa pozostaje napięta. Zosimow widzi poprawę jego stanu i zachęca do powrotu do zwykłych zajęć. Rodion dziękuje za opiekę, a matkę przeprasza za oddanie otrzymanych pieniędzy rodzinie Marmieładowa. Dunia uważa, że pomoc potrzebującym była słuszna. Pulcheria opowiada również o nagłej śmierci Marfy Pietrowny Swidrygajłowej. Powtarza pogłoski o wcześniejszym pobiciu jej przez męża.
Rodion wspomina zmarłą córkę gospodyni, z którą niegdyś planował się ożenić. Mówi o niej z dystansem, jakby całe wcześniejsze życie stało się obce. Podobne oddalenie czuje wobec siedzących obok matki i siostry. Ich troska nie usuwa jego wewnętrznego napięcia.
Spór o Łużyna powraca. Rodion stawia siostrze ultimatum, a Dunia broni prawa do własnej decyzji. Wyjaśnia, że małżeństwo ma także poprawić jej położenie i że nie zgodzi się na wszystko, czego zażąda mąż. Po przeczytaniu listu Łużyna Raskolnikow prostuje informację o pieniądzach: oddał je wdowie na pogrzeb. Ostatecznie zgadza się przyjść na wieczorne spotkanie.
Rozdział IV – Wizyta Soni i droga do Porfirego
Do pokoju Raskolnikowa przychodzi Sonia. Jest ubrana skromnie, zachowuje się nieśmiało i czuje zakłopotanie obecnością jego matki oraz siostry. W imieniu Katarzyny Iwanowny zaprasza Rodiona na pogrzeb Marmieładowa i późniejszą stypę. Dziękuje za pomoc, zauważając, że sam darczyńca żyje w biedzie. Raskolnikow przedstawia ją rodzinie. Dunia odnosi się do niej życzliwie, podczas gdy Pulcheria niepokoi się wpływem tej znajomości na syna.
Po wyjściu kobiet Rodion prosi Razumichina, aby zaprowadził go do swojego krewnego, Porfirego Pietrowicza, który prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa. Oficjalnym powodem wizyty jest odzyskanie pamiątek zastawionych u Alony: zegarka po ojcu i pierścionka od siostry. Razumichin z ulgą przyjmuje wyjaśnienie, które pozwala mu zrozumieć wcześniejsze zainteresowanie kolegi sprawą.
Sonia wraca do siebie. Po drodze śledzi ją nieznany mężczyzna, który pod domem przedstawia się jako jej nowy sąsiad. Tymczasem Rodion i Razumichin idą do Porfirego. Raskolnikow obmyśla sposób zachowania i próbuje ustalić, co śledczy może o nim wiedzieć. Przed wejściem zaczyna żartować z zauroczenia Razumichina Dunią.
Rozdział V – Teoria ludzi niezwykłych
Raskolnikow i Razumichin wchodzą do Porfirego, śmiejąc się z rozpoczętych po drodze żartów. W środku zastają także Zamiotowa. Rodion usiłuje zachowywać się swobodnie, ale podejrzewa, że rozmawiano właśnie o nim. Wyjaśnia sprawę pamiątek i dowiaduje się, że Porfiry zna już jego nazwisko z zawiniątek znalezionych u lichwiarki. Rozmowa stopniowo przechodzi od formalności do przyczyn przestępczości, a następnie do artykułu Raskolnikowa, opublikowanego bez jego wiedzy.
Rodion przedstawia podział ludzi na zwykłych i niezwykłych. Według jego teorii większość powinna przestrzegać obowiązujących praw. Jednostki zdolne przynieść ludzkości nowe idee mogą natomiast we własnym sumieniu dopuścić przekroczenie norm, nawet rozlew krwi, jeżeli uznają to za konieczne do urzeczywistnienia wielkiego celu. Przywołuje między innymi Napoleona. Nie twierdzi, że każdemu wolno bez ograniczeń zabijać dla osobistej korzyści. Razumichina przeraża właśnie możliwość samodzielnego przyznania sobie moralnego prawa do zbrodni. W rozmowie ujawnia się polifonia, czyli wielogłosowość powieści: bohaterowie przedstawiają samodzielne stanowiska światopoglądowe, które pozostają ze sobą w sporze.
Porfiry pyta, czy autor uważa się za człowieka niezwykłego i czy sam mógłby zabić. Rodion unika jednoznacznej odpowiedzi. Przy pożegnaniu śledczy zastawia pułapkę: pyta, czy podczas wizyty u Alony Raskolnikow widział malarzy. Pracowali oni w dniu zabójstwa, a Rodion oficjalnie odwiedził lichwiarkę wcześniej. Raskolnikow rozpoznaje podstęp i zaprzecza. Razumichin zauważa pomieszanie dat, a Porfiry przedstawia je jako własną omyłkę i zaprasza Rodiona na kolejną rozmowę.
Rozdział VI – Oskarżenie nieznajomego i koszmar
Po wyjściu od Porfirego Razumichin oburza się na podejrzenia wobec przyjaciela. Raskolnikow nie ufa jednak wyjaśnieniu, że śledczy tylko przypadkowo zadał pytanie o malarzy. Rozstaje się z kolegą i wraca do mieszkania, żeby ponownie sprawdzić, czy w dawnej kryjówce za tapetą nie został jakiś drobiazg. Przy bramie dowiaduje się, że nieznajomy wypytywał o niego stróża. Dogania mężczyznę i żąda wyjaśnienia. Tamten nazywa go zabójcą, po czym odchodzi, nie przedstawiając dowodów.
Przerażony Rodion próbuje odgadnąć, co nieznajomy mógł zobaczyć. Po powrocie na posłanie rozmyśla o własnej słabości. Porównuje się z Napoleonem i boleśnie odczuwa, że nie potrafi zachować spokoju po przekroczeniu prawa. Gniew miesza się w nim z lękiem i myślami o matce, Duni, Lizawiecie oraz Soni.
Zasypia i śni, że znowu trafia do mieszkania lichwiarki. Próbuje ją zabić, lecz kobieta śmieje się mimo kolejnych uderzeń. Coraz więcej ludzi obserwuje jego bezsilność, a on nie może się poruszyć ani krzyknąć. Po przebudzeniu widzi przy sobie rzeczywistego gościa. Mężczyzna spokojnie czeka, aż Rodion przestanie udawać sen, i przedstawia się jako Arkadiusz Swidrygajłow.
Część czwarta
Rozdział I – Wizyta Swidrygajłowa
Raskolnikow rozmawia z Arkadiuszem Swidrygajłowem, dawnym pracodawcą Duni. Gość próbuje usprawiedliwić swoje zachowanie wobec dziewczyny, tłumacząc je uczuciem. Opowiada o małżeństwie z Marfą Pietrowną, która wykupiła go z więzienia za długi, i zaprzecza, by odpowiadał za jej śmierć. Twierdzi także, że od pogrzebu kilkakrotnie widział zmarłą żonę. Rozmowa o widmach, śmierci i wyobrażeniu wieczności budzi w Rodionie niepokój. Swidrygajłow sugeruje, że obaj mają ze sobą coś wspólnego, lecz nie wyjaśnia tego przekonująco.
Właściwym celem wizyty jest próba dotarcia do Duni. Swidrygajłow chce przekazać jej dziesięć tysięcy rubli, aby mogła zerwać zaręczyny z Łużynem. Zapewnia, że nie stawia żadnych warunków i sam zamierza się ożenić. Raskolnikow nie ufa tym deklaracjom i sprzeciwia się spotkaniu. Na odchodnym gość przekazuje jeszcze odrębną wiadomość: Marfa Pietrowna zapisała Duni w testamencie trzy tysiące rubli. W drzwiach Swidrygajłow spotyka nadchodzącego Razumichina.
Rozdział II – Zerwanie zaręczyn z Łużynem
Rodion i Razumichin przychodzą do mieszkania Pulcherii Aleksandrowny i Duni. Pojawia się również Łużyn, niezadowolony, że narzeczona nie spełniła jego żądania i dopuściła brata do rozmowy. Informuje kobiety o przyjeździe Swidrygajłowa i przytacza krążące na jego temat oskarżenia. Raskolnikow potwierdza, że już widział się z tym człowiekiem, oraz przekazuje wiadomość o pieniądzach zapisanych Duni przez Marfę Pietrowną. Nie chce jednak przy Łużynie omawiać wszystkich szczegółów wizyty.
Dunia próbuje doprowadzić do otwartej rozmowy między narzeczonym a bratem. Łużyn uważa jednak, że jako przyszły mąż powinien otrzymać bezwarunkowe pierwszeństwo. Wychodzi też na jaw, że w swoim liście przeinaczył okoliczności pomocy udzielonej Marmieładowom: Rodion oddał pieniądze wdowie, a nie Soni. Łużyn obraża Sonię i zarzuca rodzinie niewdzięczność. Przypomina, że zdecydował się poślubić Dunię mimo dawnych plotek o niej, chociaż wiedział, że została oczyszczona z zarzutów. Dunia stanowczo zrywa zaręczyny i każe mu odejść. Upokorzony Łużyn obwinia Raskolnikowa o zniszczenie swoich planów.
Rozdział III – Rodzinne plany i odejście Rodiona
Łużyn nie potrafi pogodzić się z zerwaniem. Liczył, że uboga żona będzie mu stale wdzięczna i całkowicie podporządkuje się jego woli. Uroda, wykształcenie i pochodzenie Duni miały mu także ułatwić wejście do lepszego towarzystwa. Tymczasem pozostali odczuwają ulgę po jego odejściu. Dunia przyznaje, że zgodziła się na małżeństwo, kierując się przede wszystkim sytuacją rodziny. Rodion opowiada o propozycji Swidrygajłowa, którą siostra odrzuca. Wiadomość o rzeczywistym spadku po Marfie daje kobietom nadzieję na samodzielne utrzymanie.
Razumichin proponuje wspólną działalność wydawniczą: tłumaczenie i publikowanie książek. Chce połączyć pożyczkę od wuja z częścią pieniędzy Duni, a sam zapewnić pracę, doświadczenie i znajomość rynku. Pomysł podoba się rodzinie, również Rodion uznaje go za możliwy do wykonania. Nagle jednak Raskolnikow odsuwa się od bliskich i prosi, żeby przez pewien czas go nie odwiedzali. Razumichin wychodzi za nim. W ich milczącym spojrzeniu wyczuwa coś przerażającego, czego nie chce nazwać. Rodion poleca mu opiekować się matką i siostrą. Razumichin wraca do kobiet i uspokaja je, tłumacząc zachowanie przyjaciela chorobą.
Rozdział IV – Sonia czyta o wskrzeszeniu Łazarza
Późnym wieczorem Raskolnikow odwiedza Sonię w jej ubogim pokoju. Dziewczyna broni Katarzyny Iwanowny, opowiada o jej chorobie i cierpieniu oraz o przywiązaniu do młodszego rodzeństwa. Rodion pyta, co stanie się z dziećmi po śmierci macochy, i podsuwa Soni przerażające przypuszczenia dotyczące przyszłości Poleńki. Sonia odpowiada wiarą w opiekę Boga. Raskolnikow nie rozumie, jak może zachowywać tę ufność mimo własnego położenia. Uświadamia sobie jednak, że troska o rodzinę powstrzymuje ją przed samobójstwem. Niespodziewanie klęka i całuje jej stopę, wyjaśniając, że oddaje hołd całemu ludzkiemu cierpieniu.
Zauważa w pokoju Nowy Testament i dowiaduje się, że Sonia otrzymała go od Lizawiety, z którą się przyjaźniła. Na jego naleganie dziewczyna czyta opowieść o wskrzeszeniu Łazarza z Ewangelii według św. Jana: Jezus przywraca w niej życie człowiekowi zmarłemu kilka dni wcześniej. Motyw biblijny zapowiada możliwość duchowego odrodzenia Raskolnikowa: powrotu do więzi z ludźmi i przyjęcia odpowiedzialności. Rodion oznajmia, że rozstał się z rodziną, i próbuje przekonać Sonię, że oboje przekroczyli pewną granicę i powinni iść razem. Zapowiada, że przy następnej wizycie wyjawi jej, kto zabił Lizawietę. Ich rozmowie zza drzwi przysłuchuje się Swidrygajłow, zajmujący pobliskie mieszkanie.
Rozdział V – Psychologiczny nacisk Porfirego
Następnego dnia Raskolnikow udaje się do Porfirego Pietrowicza w sprawie przedmiotów zastawionych u lichwiarki. Chce zachować spokój i ustalić, czy śledczy dysponuje rzeczywistymi dowodami. Porfiry przyjmuje go pozornie swobodnie, ale unika formalnego przesłuchania. Rozwodzi się nad sposobami prowadzenia śledztwa: czasem podejrzanego lepiej pozostawić na wolności, ponieważ lęk i niepewność skłonią go do działań, którymi sam się zdradzi. Rodion odnosi te uwagi do siebie i coraz trudniej panuje nad nerwami.
Porfiry ujawnia, że wie o powrocie Raskolnikowa do mieszkania ofiar, dzwonieniu i wypytywaniu o krew. Jednocześnie przedstawia te zachowania tak, jakby mogły wynikać z choroby i oburzenia niesłusznymi podejrzeniami. Rodion nie wie, czy jest uspokajany, czy prowokowany. Wybucha gniewem i żąda, by śledczy oskarżył go zgodnie z prawem albo przestał dręczyć. Podejrzewa ukrytych świadków i przygotowaną pułapkę. Porfiry przyznaje, że za drzwiami czeka pewna niespodzianka. Zanim jednak może ją wykorzystać, z korytarza dobiega zamieszanie, które przerywa rozmowę.
Rozdział VI – Nieoczekiwane zeznanie Nikołaja
Do pokoju Porfirego wdziera się doprowadzony pod strażą malarz Nikołaj. Pada na kolana i przyznaje się do obu zabójstw, twierdząc, że popełnił je sam, a jego towarzysz jest niewinny. Porfiry jest wyraźnie zaskoczony. Zadaje pytania i zauważa, że niektóre odpowiedzi wyglądają na wyuczone. Obecność Nikołaja uniemożliwia jednak dalsze prowadzenie rozmowy z Raskolnikowem według przygotowanego planu. Śledczy pozwala Rodionowi odejść, ale zapowiada kolejne spotkanie. Rodion wychodzi z poczuciem chwilowego ocalenia.
Po powrocie do swojego pokoju spotyka nieznajomego, który wcześniej nazwał go mordercą. Mężczyzna przeprasza za podejrzenia. Wyjaśnia, że był wśród ludzi stojących przy domu lichwiarki, gdy Raskolnikow wypytywał o krew, i sam zgłosił to Porfiremu. To właśnie on siedział za drzwiami gabinetu jako zapowiedziana niespodzianka. Usłyszawszy przyznanie się Nikołaja, uznał własne oskarżenie za pomyłkę. Rodion rozumie, że człowiek ten nie widział zbrodni, lecz tylko jego późniejsze podejrzane zachowanie. Nabiera przekonania, że śledczy nie ma rozstrzygającego dowodu. Postanawia pójść na stypę po Marmieładowie i jeszcze tego dnia porozmawiać z Sonią.
Część piąta
Rozdział I – Pozorna dobroczynność Łużyna
Rankiem po zerwaniu zaręczyn Łużyn rozpamiętuje porażkę. Żałuje, że wcześniej nie dał Duni i jej matce większej sumy pieniędzy, bo dług wdzięczności mógłby utrudnić im rozstanie. Ponosi także straty związane z mieszkaniem i meblami przygotowanymi na ślub. Odpowiedzialnością za wszystko obarcza Raskolnikowa. Przebywa u Andrzeja Siemionowicza Lebieziatnikowa, który przedstawia się jako zwolennik postępowych poglądów społecznych. Ich dyskusja o małżeństwie, wspólnym życiu i pomocy ubogim szybko zamienia się w sprzeczkę.
Łużyn dowiaduje się, że Rodion będzie uczestniczył w stypie po Marmieładowie. Prosi Lebieziatnikowa o sprowadzenie Soni i chce, aby znajomy pozostał świadkiem spotkania. Przyjmuje dziewczynę uprzejmie, mówi o trudnym położeniu rodziny i proponuje zorganizowanie zbiórki. Zastrzega przy tym, że Katarzynie Iwanownie nie należy powierzać zebranych pieniędzy. Następnie wręcza Soni dziesięć rubli pomocy i odprowadza ją do drzwi. Lebieziatnikow pochwala jego dobroczynność.
Rozdział II – Stypa po Marmieładowie
Katarzyna Iwanowna wydaje znaczną część pieniędzy otrzymanych od Raskolnikowa na stypę. Chce uczcić męża i pokazać sąsiadom, że jej rodzina zasługuje na szacunek. Pomaga jej gospodyni mieszkania, Amalia Iwanowna, lecz między kobietami od dawna narasta niechęć. Większość gości, na których obecności wdowie zależało, nie przychodzi. Zjawiają się natomiast ludzie pijani, hałaśliwi i niedbający o powagę spotkania. Katarzyna szczególnie serdecznie przyjmuje Rodiona, jednego z niewielu gości, których ceni.
Sonia przekazuje przeprosiny Łużyna za nieobecność. Znosi też krępujące żarty uczestników stypy. Jej macocha broni jej, a równocześnie opowiada o własnym wykształceniu i planie założenia pensji, czyli szkoły z internatem dla dziewcząt. Choroba, kaszel i rozdrażnienie utrudniają jej jednak rozmowę. Uwagi Amalii prowadzą do coraz gwałtowniejszej kłótni o pochodzenie, wychowanie i prawo do pouczania innych. Gospodyni żąda, by rodzina opuściła mieszkanie. W samym środku awantury pojawia się Łużyn. Katarzyna wita go jako kogoś, kto może rozstrzygnąć spór, lecz on przychodzi z oskarżeniem dotyczącym Soni.
Rozdział III – Zdemaskowanie intrygi Łużyna
Łużyn publicznie oskarża Sonię o zabranie stu rubli podczas wizyty w jego pokoju. Dziewczyna stanowczo zaprzecza i oddaje otrzymaną dziesięciorublówkę. Katarzyna Iwanowna broni jej, przekonana, że Sonia nigdy nie dopuściłaby się kradzieży. Chcąc wykazać niewinność pasierbicy, wywraca jej kieszenie. Wtedy wypada z nich banknot sturublowy. Dla części gości wygląda to jak niepodważalny dowód. Łużyn przybiera ton łaskawego dobroczyńcy, gotowego darować winę rzekomej złodziejce.
W obronie Soni występuje Lebieziatnikow. Oświadcza, że Łużyn sam podrzucił banknot do jej kieszeni przy pożegnaniu. Widział cały gest, ale początkowo uznał go za dyskretną pomoc, dlatego pochwalił Łużyna. Raskolnikow wyjaśnia zebranym cel intrygi: Łużyn chciał skompromitować dziewczynę, której Rodion bronił przed rodziną, a przez to podważyć jego wiarygodność i odzyskać wpływ na Dunię. Zeznanie świadka i wyjaśnienie motywu obracają gości przeciw oskarżycielowi. Łużyn odchodzi, grożąc konsekwencjami. Sonia ucieka do siebie. Awantura trwa dalej: Amalia wyrzuca wdowę z dziećmi z mieszkania, a roztrzęsiona Katarzyna rusza szukać pomocy u wpływowych osób.
Rozdział IV – Raskolnikow wyjawia Soni prawdę
Raskolnikow przychodzi do Soni po wydarzeniach na stypie. Najpierw stawia ją przed pytaniem, czy potrafiłaby zdecydować, kto ma żyć: Łużyn czy Katarzyna Iwanowna. Dziewczyna odrzuca samo prawo do takiego wyboru. Rodion przechodzi do zapowiedzianej rozmowy o Lizawiecie. Każe Soni odgadnąć, kto ją zabił, aż dziewczyna rozumie, że mordercą jest on sam. Jest przerażona, ale nie odtrąca go. Obejmuje Rodiona i zapewnia, że pójdzie za nim nawet na katorgę.
Rodion próbuje wyjaśnić swoje pobudki. Wspomina o biedzie, rodzinie, pragnieniu naśladowania Napoleona, lecz w końcu przyznaje, że chciał sprawdzić, czy należy do ludzi, którzy potrafią przekroczyć zakaz zabijania. Nie wykorzystał łupu, a zabójstwo Lizawiety było nieplanowane. Nadal skupia się jednak na własnej klęsce: nie wytrzymał psychicznych następstw czynu i nie okazał się człowiekiem, za jakiego chciał się uważać.
Sonia nalega, żeby publicznie uznał winę, pokłonił się ziemi i przyjął karę. Rodion odmawia dobrowolnego zgłoszenia się do władz, licząc na brak dowodów. Dziewczyna proponuje mu swój cyprysowy krzyżyk; sama chce nosić krzyżyk otrzymany od Lizawiety. Rodion odkłada jego przyjęcie. Ich rozmowę przerywa przybycie Lebieziatnikowa.
Rozdział V – Śmierć Katarzyny Iwanowny
Lebieziatnikow przynosi wiadomość, że Katarzyna Iwanowna po bezskutecznym szukaniu pomocy zachowuje się coraz bardziej chaotycznie. Zamierza wyprowadzić dzieci na ulicę i zmusić je do śpiewania oraz tańczenia, aby wszyscy zobaczyli nędzę urzędniczej rodziny. Sonia natychmiast do niej biegnie. Rodion wraca na chwilę do swojego pokoju. Odwiedza go Dunia, która od Razumichina dowiedziała się o podejrzeniach. Uważa je za niesłuszne i zapewnia brata o wsparciu. Rodion mówi z uznaniem o Razumichinie, lecz nie ujawnia siostrze prawdy.
Później Raskolnikow spotyka Katarzynę z dziećmi na ulicy. Kobieta gorączkowo nakazuje im występować, kłóci się z przechodniami i nie chce wrócić do domu. Na widok policjanta najmłodsi uciekają. Biegnąc za nimi, Katarzyna upada i dostaje krwotoku z płuc. Zostaje przeniesiona do pokoju Soni, gdzie umiera wskutek zaawansowanej gruźlicy. Sonia zostaje przy niej wraz z dziećmi.
Swidrygajłow zobowiązuje się zapłacić za pogrzeb i zabezpieczyć przyszłość sierot. Podczas rozmowy z Rodionem przytacza sformułowania, których ten użył przy Soni. Daje mu w ten sposób do zrozumienia, że podsłuchał wyznanie zbrodni.
Część szósta
Rozdział I – Niepokój o Dunię i powrót Porfirego
Po śmierci Katarzyny Iwanowny Rodion przez kilka dni błąka się po mieście, traci poczucie czasu i pogrąża się w rozmyślaniach. Wie, że Swidrygajłow zna jego tajemnicę, ale nie potrafi ustalić, do czego zamierza ją wykorzystać. Spotyka go przy załatwianiu spraw osieroconych dzieci. Bywa też u Soni, która zajmuje się przygotowaniami do pogrzebu. Nie znajduje ulgi ani w samotności, ani w obecności innych.
Razumichin odwiedza go i zarzuca mu, że pozostawił rodzinę w niepewności. Matka choruje, a Dunia dostała list, który silnie ją wzburzył. Rodion ponownie zachęca przyjaciela do opieki nad kobietami i daje mu do zrozumienia, że siostra może odwzajemniać jego uczucia. Razumichin zaczyna podejrzewać, że dziwne zachowanie Rodiona ma związek z działalnością polityczną. Wspomina również, iż Porfiry mówił mu o przyznaniu się malarza do zabójstw. Raskolnikow rozumie jednak, że nie oznacza to końca podejrzeń wobec niego. Kiedy zamierza wyjść, w drzwiach staje Porfiry Pietrowicz, tym razem przychodzący bezpośrednio do jego mieszkania.
Rozdział II – Porfiry wskazuje sprawcę
Porfiry rozpoczyna rozmowę spokojniej niż podczas poprzednich spotkań. Wyjaśnia, skąd wzięły się jego podejrzenia: zwróciły jego uwagę reakcje Rodiona, rozmowy o zbrodni, artykuł oraz powrót do mieszkania lichwiarki. Przyznaje, że wcześniejsze postępowanie miało wytrącić podejrzanego z równowagi. Nie wierzy natomiast w winę Nikołaja. Według śledczego malarz, wychowany w środowisku religijnym, chce przyjąć cierpienie, a jego zeznania zawierają luki zdradzające, że nie zna przebiegu zbrodni.
W końcu Porfiry mówi wprost: to Raskolnikow zabił obie kobiety. Rodion zaprzecza. Śledczy nie aresztuje go od razu, ponieważ wciąż nie ma wystarczająco mocnych dowodów. Proponuje jednak dobrowolne przyznanie się, które może złagodzić karę. Uważa, że Rodion nie zdoła długo żyć w obecnym stanie, i namawia go, by przyjął odpowiedzialność, zamiast uciekać. Daje mu jeszcze mniej więcej dwa dni. Na odchodnym prosi też, żeby w razie samobójstwa pozostawił informację o ukryciu zrabowanych rzeczy. Rodion nadal nie składa wyznania, ale wie już, że Porfiry jest pewien jego winy.
Rozdział III – Rozmowa ze Swidrygajłowem w restauracji
Po odejściu Porfirego Raskolnikow szuka Swidrygajłowa. Przeczuwa, że człowiek znający jego tajemnicę może zagrażać Duni, zwłaszcza po wiadomości o niepokojącym liście. Dostrzega go przypadkiem przez okno lokalu. Swidrygajłow początkowo próbuje uniknąć spotkania, ale ostatecznie zaprasza Rodiona do środka. Przebywa w otoczeniu śpiewających i usługujących mu ludzi, swobodnie wydaje pieniądze oraz prowadzi rozmowę w sposób drażniąco poufały.
Raskolnikow otwarcie ostrzega go przed skrzywdzeniem Duni. Zapowiada, że go zabije, jeśli Swidrygajłow wykorzysta wiedzę o zbrodni do wywierania nacisku na siostrę. Rozmówca odpowiada wymijająco. Mówi o swoim znudzeniu, potrzebie rozrywki i zainteresowaniu kobietami. Nie próbuje przekonywać Rodiona, że kieruje się zasadami moralnymi; uważa zaspokajanie pragnień za sposób podtrzymywania zainteresowania życiem. Jednocześnie niechętnie reaguje na wzmiankę o samobójstwie i przyznaje, że boi się śmierci. Raskolnikow chce odejść, zniechęcony jego zachowaniem. Swidrygajłow zatrzymuje go obietnicą opowiedzenia o Duni i jej próbach wpłynięcia na niego podczas pracy w jego domu.
Rozdział IV – Opowieść Swidrygajłowa o Duni
Swidrygajłow opisuje małżeństwo z Marfą Pietrowną i zasady, dzięki którym tolerowała część jego zachowań. Następnie opowiada, jak Dunia, poznawszy jego złą opinię i widząc postępowanie wobec służącej, próbowała go przekonywać do zmiany życia. On dostrzegł w jej współczuciu możliwość zbliżenia i świadomie próbował wykorzystać jej chęć pomocy. Przyznaje, że zabiegał o nią, posługiwał się pochlebstwami i proponował wspólną ucieczkę. Rodion z trudem znosi tę rozmowę, a Swidrygajłow unika jednoznacznego wyjaśnienia najcięższych oskarżeń dotyczących swojej przeszłości.
Zapewnia następnie, że obecnie ma inną narzeczoną: dziewczynę, która nie ukończyła jeszcze szesnastu lat. Jej uboga rodzina godzi się na związek z dużo starszym, zamożnym mężczyzną. Swidrygajłow opowiada o prezentach i swoim zachowaniu wobec przyszłej żony z poufałością, która budzi w Raskolnikowie odrazę. Przytacza również inne znajomości z młodymi dziewczętami, przedstawiając własne zainteresowanie jako pomoc. Co pewien czas spogląda na zegarek i wyraźnie chce zakończyć spotkanie. Rodion nie nabiera jednak zaufania do jego zapewnień, że sprawa Duni jest już zamknięta.
Rozdział V – Dunia w mieszkaniu Swidrygajłowa
Raskolnikow idzie za Swidrygajłowem, obawiając się jego planów. Ten pokazuje mu, gdzie mieszka obok Soni, po czym udaje, że wyjeżdża dorożką. Kiedy Rodion odchodzi, Swidrygajłow spotyka Dunię, zwabioną listem dotyczącym przestępstwa brata. Prowadzi ją do swojego mieszkania pod pozorem przedstawienia dowodów i rozmowy z Sonią. Pokazuje pusty pokój, z którego podsłuchiwał, oraz dokładnie opisuje wyznanie Raskolnikowa. Sonia jest nieobecna, a Dunia pozostaje z nim sama.
Swidrygajłow szantażuje Dunię tajemnicą brata. Oferuje pieniądze i pomoc w ucieczce Rodiona, licząc, że dziewczyna w zamian mu się odda. Zamyka drzwi i wykorzystuje jej osamotnienie. Dunia żąda uwolnienia, a następnie wyciąga rewolwer zabrany wcześniej z domu Swidrygajłowów. Kiedy mężczyzna podchodzi, strzela i lekko rani go w głowę. Przy następnej próbie broń nie wypala. Dunia odrzuca rewolwer, nie mogąc zdobyć się na kolejny strzał.
Swidrygajłow pyta, czy dziewczyna mogłaby go pokochać. Otrzymuje stanowczą odpowiedź, że nigdy. Po wewnętrznej walce oddaje jej klucz i pozwala uciec. Gdy zostaje sam, podnosi porzucony rewolwer, wkłada go do kieszeni i wychodzi.
Rozdział VI – Ostatnia noc Swidrygajłowa
Swidrygajłow spędza wieczór w lokalach, po czym w czasie gwałtownej burzy wraca do mieszkania, niszczy część papierów i zabiera pieniądze. Odwiedza Sonię. Potwierdza, że zapewnił opiekę i środki utrzymania jej młodszemu rodzeństwu, a jej samej przekazuje trzy tysiące rubli w papierach wartościowych. Wie, że może potrzebować pieniędzy, aby pojechać za Raskolnikowem na Syberię. Zapowiada wyjazd do Ameryki. Później odwiedza także rodzinę swojej młodej narzeczonej i zostawia jej znaczną sumę.
Nocuje w podrzędnym hotelu. Jest przemoczony, gorączkuje i nie potrafi zasnąć spokojnie. Dręczą go koszmary związane z krzywdą dzieci: widzi zmarłą dziewczynę w trumnie, a później małą dziewczynkę, której twarz w jego śnie przybiera przerażający, dorosły wyraz. Obrazy te mieszają się z odgłosami burzy i wspomnieniem spotkania z Dunią.
O świcie opuszcza hotel i błąka się po wilgotnych, pustych ulicach. Zatrzymuje się przy budynku ze strażnikiem. Ponownie mówi o wyjeździe do Ameryki, tym razem używając tego jako określenia własnej śmierci. Następnie popełnia samobójstwo, strzelając z rewolweru pozostawionego przez Dunię.
Rozdział VII – Pożegnanie z matką i siostrą
Raskolnikow przychodzi do matki. Pulcheria Aleksandrowna czyta jego artykuł i próbuje wierzyć w przyszłe sukcesy syna, choć jego zachowanie od dawna budzi jej lęk. Rodion pyta, czy będzie go kochała niezależnie od tego, czego się o nim dowie. Zapewnia ją o własnej miłości, prosi o modlitwę i błogosławieństwo. Nie mówi o zabójstwie, lecz zapowiada daleki wyjazd. Oboje płaczą. Matka czuje, że dzieje się coś poważnego, i nie chce go wypuścić.
W swoim pokoju Rodion zastaje Dunię, która zna już prawdę i rozmawiała z Sonią. Siostra bała się, że popełni samobójstwo; on przyznaje, że rozważał takie wyjście. Oznajmia jednak, że zamierza zgłosić się do władz. Nadal nie uznaje w pełni moralnego znaczenia swojego czynu: poniża zamordowaną lichwiarkę i przeciwstawia własną przegraną ludziom, którzy zdobywali władzę przemocą. Dunia przypomina mu, że przelał ludzką krew. Rodion prosi ją o opiekę nad matką i o to, by nie pozostawiała jej samej. Rodzeństwo żegna się, a on wyrusza do Soni.
Rozdział VIII – Przyznanie się na komisariacie
Raskolnikow przychodzi do Soni po wcześniej ofiarowany krzyżyk. Dziewczyna zakłada mu go na szyję i zachęca do modlitwy. Rodion kilkakrotnie czyni znak krzyża, lecz pozostaje rozdrażniony, waha się i nie potrafi przyjąć jej wsparcia bez oporu. Wychodzi sam, lecz Sonia podąża za nim w pewnej odległości. Na placu Siennym przypomina sobie jej prośbę, klęka i całuje ziemię. Przechodnie uznają jego zachowanie za skutek pijaństwa i wyśmiewają go. Nie zdobywa się na wypowiedzenie przy nich, że jest mordercą.
Na komisariacie spotyka Ilję Pietrowicza. Dowiaduje się od niego, że Swidrygajłow popełnił samobójstwo. Wiadomość silnie nim wstrząsa. Rodion wychodzi, nadal nie wyjawiwszy celu wizyty, i przez chwilę wydaje się, że odstąpi od swojego zamiaru. Na podwórzu dostrzega jednak Sonię, która czeka na niego z rozpaczą i niepokojem. Wraca na górę, podchodzi do biurka i przyznaje się do zabicia Alony oraz Lizawiety i do rabunku. Powtarza wyznanie wobec zbierających się urzędników.
Epilog
Rozdział I – Wyrok i życie na Syberii
Od zbrodni mija prawie półtora roku, a Raskolnikow od dziewięciu miesięcy przebywa na Syberii. Narrator wraca do procesu: Rodion szczegółowo opisał zabójstwa i wskazał schowek z łupem, co pozwoliło potwierdzić jego zeznania. Przy wymiarze kary uwzględniono dobrowolne przyznanie się, stan bohatera oraz świadectwa jego wcześniejszej bezinteresownej pomocy: wspierał chorego kolegę i jego ojca, a podczas pożaru uratował dwoje dzieci. Został skazany na osiem lat katorgi, czyli ciężkich robót połączonych z uwięzieniem. Sonia pojechała za nim, korzystając z pieniędzy pozostawionych przez Swidrygajłowa.
Dwa miesiące po wyjeździe Rodiona Dunia poślubia Razumichina. Oboje planują w przyszłości przenieść się na Syberię. Pulcheria Aleksandrowna, przed którą ukrywają prawdę, coraz ciężej choruje. Żyje wyobrażeniami o synu i przygotowuje się na jego powrót. Umiera, a Rodion dowiaduje się o jej śmierci dopiero po pewnym czasie.
Sonia utrzymuje się z szycia i regularnie pisze do Duni oraz Razumichina. Jej listy zawierają dokładne wiadomości o zdrowiu, pracy i zachowaniu więźnia. Rodion pozostaje zamknięty w sobie, obojętny i niechętny wobec jej pomocy, choć stopniowo przyzwyczaja się do odwiedzin. W końcu ciężko choruje i trafia do więziennego szpitala.
Rozdział II – Początek przemiany Raskolnikowa
Raskolnikow nadal bardziej wstydzi się własnej porażki niż żałuje zbrodni. Uważa, że nie wytrzymał próby, której inni ludzie rzekomo potrafili sprostać. Izoluje się od współwięźniów, którzy odnoszą się do niego wrogo. Sonię natomiast darzą sympatią: dziewczyna pomaga im, pośredniczy w kontaktach z rodzinami i traktuje ich życzliwie. Rodion nie rozumie ani ich przywiązania do niej, ani siły, z jaką mimo cierpienia trzymają się życia.
Podczas choroby śni o epidemii ogarniającej świat. Zakażeni są pewni, że tylko oni znają prawdę; nie potrafią się porozumieć, niszczą wspólne życie i zabijają się nawzajem. Ich przekonanie o własnej nieomylności przypomina pychę Rodiona, który sam przyznawał sobie prawo do rozstrzygania o życiu innych. Po wyjściu ze szpitala Rodion dowiaduje się, że Sonia także choruje. Niepokoi się o nią, wypytuje o jej zdrowie i czeka na wiadomości.
Gdy spotykają się nad rzeką, Raskolnikow pada do jej nóg i płacze. Sonia rozumie, że odwzajemnia jej miłość. To dopiero początek przemiany. Rodion ma pod poduszką jej Nowy Testament, ten sam, z którego czytała o Łazarzu. Jeszcze go nie otwiera, ale zaczyna dopuszczać jej przekonania do własnego życia. Pozostaje mu siedem lat kary. Narrator zapowiada stopniowe odrodzenie bohatera jako historię wykraczającą poza zakończoną powieść.
Motywy
Motywy do tej lektury są w przygotowaniu.