Wiadomości wstępne
- Autor
- Aleksander Fredro
- Gatunek
- Komedia
- Czas akcji
- Przełom XVIII i XIX wieku
- Miejsce akcji
- Stary zamek na polskiej wsi
Pigułka wiedzy
Zemsta to komedia, czyli utwór dramatyczny, który bawi wydarzeniami, wypowiedziami i zachowaniem postaci. Cześnik Raptusiewicz i Rejent Milczek mieszkają w dwóch częściach zamku i toczą spór o mur, a ich wrogość utrudnia związek Klary i Wacława. Gdy Rejent chce ożenić syna z narzeczoną Cześnika, przeciwnik w odwecie doprowadza do ślubu młodych zakochanych. Fredro ośmiesza kłótliwość, chciwość i udawaną pobożność, a w postaci Papkina także przechwalanie się odwagą. Historia kończy się zgodą sąsiadów.
Geneza
Inspiracją do napisania Zemsty był siedemnastowieczny spór Piotra Firleja i Jana Skotnickiego, właścicieli dwóch części zamku Kamieniec w Odrzykoniu. Część tej posiadłości należała później do żony Fredry, Zofii z Jabłonowskich, a pisarz poznał dokumenty dotyczące kłótni dawnych właścicieli. Wykorzystał tę historię do stworzenia komedii z wymyślonymi bohaterami. Pierwsze przedstawienie Zemsty odbyło się 17 lutego 1834 roku we Lwowie, a drukiem utwór ukazał się w 1838 roku.
Bohaterowie
Cześnik Maciej Raptusiewicz
Stryj Klary, czyli brat jej ojca, a zarazem jej opiekun. Mieszka w należącej do niej części zamku. Cześnik to dawny tytuł urzędniczy, który świadczy o jego pozycji wśród szlachty. Raptusiewicz łatwo wpada w gniew, krzyczy i grozi przeciwnikom. Jego nazwisko kojarzy się z raptusem, czyli człowiekiem działającym gwałtownie i bez namysłu. Często powtarza „mocium panie”. Chce poślubić Podstolinę, ponieważ uważa ją za bogatą. Kiedy kobieta wybiera Wacława, postanawia zemścić się na Rejencie przez ożenienie jego syna z Klarą. Mimo porywczości przestrzega zasady gościnności: powstrzymuje się przed zaatakowaniem Rejenta we własnym domu. W finale wyciąga rękę do zgody.
Rejent Milczek
Ojciec Wacława, właściciel drugiej części zamku i przeciwnik Cześnika. Rejent był dawnym urzędnikiem zajmującym się dokumentami prawnymi. Milczek mówi spokojnie, jest uprzejmy i często powołuje się na wolę nieba. Potrafi jednak grozić ludziom, zmieniać ich zeznania i wykorzystywać prawo do walki z sąsiadem. Jego łagodny sposób mówienia ukrywa upór oraz złośliwość. Chce zmusić syna do małżeństwa z Podstoliną, choć wie, że Wacław kocha Klarę. Dopiero w finale, po wyjaśnieniu spraw majątkowych, błogosławi młodym i przyjmuje zgodę Cześnika.
Klara Raptusiewiczówna
Bratanica i podopieczna Cześnika, zakochana w Wacławie. W tekście nazywana jest synowicą, co oznacza właśnie bratanicę. Jest rozsądna i potrafi samodzielnie podejmować decyzje. Odmawia potajemnej ucieczki z ukochanym, ponieważ nie chce narazić się na utratę dobrej opinii. Szuka jednak sposobu, aby mogli być razem. Wobec Papkina jest dowcipna: wystawia jego miłosne zapewnienia na próbę, żądając między innymi krokodyla. Po ślubie okazuje hojność, zobowiązując się zapłacić Podstolinie pieniądze należne za zerwanie umowy.
Wacław Milczek
Syn Rejenta i ukochany Klary. Próbuje przekonać Cześnika do zgody z jego ojcem, a gdy to się nie udaje, szuka innych sposobów na pozostanie przy dziewczynie. Dobrowolnie oddaje się Papkinowi w niewolę i udaje pracownika Rejenta. Płaci za zachowanie swojej tożsamości w tajemnicy. Wcześniej zabiegał o uczucia Podstoliny, podając się za księcia Radosława, ale teraz chce poślubić Klarę. Sprzeciwia się narzuconemu przez ojca małżeństwu. Kiedy Cześnik zatrzymuje go w zamku, nie traci odwagi i domaga się możliwości obrony.
Józef Papkin
Ubogi szlachcic zależny od Cześnika. Jest pieczeniarzem, czyli człowiekiem żyjącym na cudzy koszt. Chwali się wielkimi zwycięstwami, powodzeniem u kobiet oraz bogactwem, którego w rzeczywistości nie ma. Nazywa siebie „lwem północy”, a swoją szpadę Artemizą. Unika jednak niebezpieczeństwa i szybko ulega groźbom. Różnica między jego przechwałkami a tchórzliwym zachowaniem tworzy komizm postaci. Papkin pośredniczy w oświadczynach Cześnika, zanosi wyzwanie do Rejenta i sam stara się o Klarę. Uwierzywszy, że został otruty, pisze testament. W finale odzyskuje spokój i przyłącza się do weselnej radości.
Podstolina
Hanna Czepiersińska, trzykrotna wdowa i daleka krewna Klary. Określenie Podstolina pochodzi od tytułu jej zmarłego męża, podstolego. Kobieta chce ponownie wyjść za mąż, aby zapewnić sobie utrzymanie. Najpierw przyjmuje oświadczyny Cześnika, później zgadza się poślubić Wacława, z którym dawniej łączyło ją uczucie. Uchodzi za zamożną, ale z przypisywanego jej majątku może korzystać tylko do ślubu Klary. Gdy dziewczyna wychodzi za mąż, Podstolina traci prawo do tych dóbr, ale otrzymuje obietnicę wypłaty sumy zapisanej w umowie z Rejentem.
Dyndalski
Starszy sługa Cześnika, określany jako marszałek, czyli zarządca jego domu i służby. Jest wierny panu, choć zdarza mu się ostrożnie sprzeciwiać jego pomysłom. Podczas pisania listu zapisuje każde dyktowane słowo, także niepotrzebne „mocium panie”. Później informuje Rejenta, że Wacław właśnie bierze ślub.
Śmigalski
Dworzanin, czyli człowiek należący do służby Cześnika. Dowodzi ludźmi, którzy przepędzają murarzy znad muru. Później otrzymuje polecenie rozwożenia zaproszeń na wesele swojego pana.
Michał Kafar i Maciej Miętus
Murarze, których Rejent wzywa na świadków zajścia przy murze. Próbują opowiedzieć, jak było naprawdę, ale Rejent przekręca ich słowa. Podpisują skargę krzyżykami i nie dostają zapłaty.
Streszczenie właściwe
Akt I
Sceny I–IV. Plany małżeńskie Cześnika
Rano Cześnik rozmawia z Dyndalskim o małżeństwie. Przegląda dokumenty dotyczące majątku Podstoliny i zachwyca się dochodami, które spodziewa się zyskać dzięki ślubowi. Rozważa również małżeństwo z Klarą, ale obawia się, że młoda dziewczyna nie będzie mu wierna. Wybiera więc doświadczoną wdowę, którą uważa za bogatszą. Dyndalski przypomina mu o podagrze, kurczach żołądka i reumatyzmie. Cześnik nie chce o nich słuchać i pozostaje przy swoim planie.
Przybywa Papkin. Opowiada o niezwykłych przygodach, pojedynkach i powodzeniu u kobiet, lecz Cześnik nie wierzy jego przechwałkom. Przypomina mu dawne przewinienia i grozi więzieniem, aby zapewnić sobie jego posłuszeństwo. Następnie wyjaśnia, że drugą część zamku zajmuje znienawidzony Rejent Milczek. Chce korzystać z Papkina jako posła, czyli osoby przekazującej wiadomości przeciwnikowi.
Cześnik powierza mu też sprawę swoich oświadczyn. Przyznaje, że trudno mu rozmawiać z kobietami o uczuciach, dlatego Papkin ma wybadać zamiary Podstoliny i nakłonić ją do małżeństwa. Posłaniec chętnie podejmuje się tego zadania, licząc na nagrodę.
Papkin zostaje sam. Przekonuje siebie, że potrafi panować nad wybuchowym Cześnikiem, chociaż przed chwilą podporządkował się jego rozkazom. Postanawia doprowadzić do ślubu gospodarza z Podstoliną, a samemu zdobyć Klarę. Bez żadnej pewności zakłada, że dziewczyna odwzajemnia jego uczucie. Gra na gitarze i śpiewa, aby zwrócić na siebie jej uwagę.
Do pokoju wchodzi Podstolina. Papkin wita ją przesadnymi komplementami i zaczyna mówić o jej zamążpójściu. Długo nie podaje nazwiska przyszłego męża. Kobieta domyśla się, że wysłał go Cześnik, a Papkin błędnie sądzi, że jej zainteresowanie dotyczy jego samego. Wreszcie otwarcie pyta o małżeństwo z gospodarzem. Podstolina odpowiada, że Cześnik byłby zadowolony z jej decyzji, dając tym samym zgodę na oświadczyny.
Sceny V–VII. Spór o mur i spotkanie zakochanych
Wzburzony Cześnik oznajmia, że Rejent polecił trzem murarzom naprawić mur graniczny. Uważa to za naruszenie swoich praw i żąda natychmiastowego przerwania pracy. Każe Papkinowi zebrać ludzi i przepędzić robotników, w razie potrzeby siłą. Przestraszony Papkin próbuje uniknąć zadania, proponując, że wygłosi odę do pokoju. Groźba Cześnika zmusza go jednak do posłuszeństwa.
W ogrodowej altanie potajemnie spotykają się Klara i Wacław. Młodzieniec przedostaje się tam przez wyłom, czyli przerwę w murze. Zakochani rozmawiają o swoich uczuciach i przyszłości. Klara cieszy się ze wspólnych chwil, a Wacław obawia się, że kłótnia jej stryja z jego ojcem doprowadzi do rozstania.
Proponuje ucieczkę i małżeństwo bez zgody opiekunów. Klara odmawia, ponieważ obawia się utraty dobrej opinii: ludzie mogliby nie uwierzyć, że po ucieczce rzeczywiście odbył się ślub. Zapewnia jednak Wacława o swojej miłości. Słysząc nadchodzących ludzi, nakazuje mu odejść.
Papkin przychodzi pod mur ze Śmigalskim i służącymi uzbrojonymi w kije. Najpierw żąda, aby murarze przerwali pracę, a potem poleca Śmigalskiemu usunąć ich siłą i zabrać narzędzia. Sam chowa się za rogiem budynku. W oknach pojawiają się Cześnik i Rejent. Pierwszy zachęca swoich ludzi do ataku, drugi każe robotnikom dalej pracować.
Dochodzi do szarpaniny. Rejent zamierza wykorzystać zajście do oskarżenia sąsiada. Rozgniewany Cześnik woła o gwintówkę, czyli strzelbę, i grozi mu strzałem. Rejent zamyka okno. Cześnik każe zakończyć starcie, dać murarzom niewielkie pieniądze jako odszkodowanie i zatrzymać ich narzędzia. Dopiero gdy wszyscy odchodzą, Papkin wychodzi z ukrycia i głośno grozi nieobecnym przeciwnikom.
Scena VIII. Wacław w niewoli Papkina
Przy Papkinie pojawia się Wacław i dobrowolnie oddaje się w niewolę. Udaje, że boi się jego siły, i przedstawia się jako komisarz Rejenta, czyli człowiek zarządzający jego majątkiem. Ukrywa, że jest synem właściciela drugiej części zamku. Dzięki podstępowi chce znaleźć się bliżej Klary. Papkin uznaje jeńca za dowód swojego zwycięstwa i prowadzi go do Cześnika. Liczy, że w nagrodę gospodarz zgodzi się oddać mu rękę bratanicy.
Akt II
Sceny I–II. Jeniec, który nie chce odejść
Papkin przechwala się przed Cześnikiem zwycięstwem nad licznymi przeciwnikami. Gospodarz widział jednak jego zachowanie i wie, że podczas bójki stał z tyłu. Nie jest również zadowolony z przyprowadzenia jeńca. Każe Wacławowi wrócić do Rejenta z ostrzeżeniem przed dalszymi zaczepkami.
Wacław próbuje wykorzystać rozmowę do pogodzenia sąsiadów. Proponuje, aby obaj ustąpili i zapomnieli o dawnych krzywdach. Cześnik stanowczo odrzuca możliwość porozumienia. Nie wie przy tym, że rozmawia z synem przeciwnika. Nakazuje młodzieńcowi odejść.
Wacław uparcie odmawia opuszczenia zamku. Papkin najpierw chce uzyskać okup, czyli zapłatę za uwolnienie, później gotów jest puścić go bez pieniędzy. Zaskakujące zachowanie jeńca, który domaga się niewoli, tworzy komizm sytuacyjny. W końcu Wacław pokazuje sakiewkę i wyjawia, że kocha Klarę. Proponuje zapłatę za pomoc w pozostaniu u Cześnika.
Gdy podaje swoje imię, Papkin rozpoznaje w nim syna Rejenta. Boi się gniewu gospodarza, a dodatkowo odkrywa, że ma przed sobą rywala do ręki Klary. Mimo to pokusa pieniędzy skłania go do współpracy. Wacław grozi mu strzałem z wiatrówki, jeśli zdradzi tajemnicę. Papkin odchodzi spróbować uzyskać dla niego miejsce na dworze Cześnika.
Sceny III–VI. Dawna znajomość Wacława i Podstoliny
Klara słyszała rozmowę Wacława z Papkinem i początkowo obawia się jego planu. Wacław przekonuje ją, że wobec uporu opiekunów muszą działać inaczej. Dziewczyna zgadza się, aby został w zamku. Opowiada, że Cześnik i Podstolina właśnie porozumieli się w sprawie ślubu. Sądzi, że przyszła żona łatwo wpłynie na jej stryja. Radzi Wacławowi zdobyć jej życzliwość komplementami i idzie ją przywołać.
Pozostawiony sam Wacław rozmyśla o zmianie nastawienia Klary. W krótkiej wypowiedzi porównuje zmienne emocje kobiet do fal na jeziorze.
Przychodzi Podstolina. Ona i Wacław rozpoznają w sobie dawnych znajomych, których łączyło uczucie. Podczas tamtej znajomości Wacław podawał się za księcia Radosława. Teraz przyznaje, że zmyślił tytuł i imię, a naprawdę jest synem Rejenta. Podstolina nie rezygnuje z zainteresowania nim, choć jest już zaręczona z Cześnikiem.
Wacław nie chce odnawiać dawnej relacji. Daje do zrozumienia, że zamierza poślubić inną kobietę, i próbuje odejść. Podstolina błędnie uważa, że przyszedł do zamku dla niej. Obiecuje ukryć go przed Cześnikiem i zaprasza do swoich pokoi.
Wraca Klara i pyta o wynik rozmowy. Nie wie o dawnej znajomości Wacława z Podstoliną, dlatego bierze ich zmieszanie za znak porozumienia w sprawie swojego planu. Podstolina mówi o ważnej sprawie wymagającej dyskrecji. Prosi dziewczynę, aby nikomu nie zdradzała obecności młodzieńca, i zabiera go ze sobą. Klara pozostaje przekonana, że udało jej się pozyskać pomoc przyszłej żony stryja.
Sceny VII–VIII. Próby dla Papkina
Papkin wyznaje Klarze miłość, używając wyszukanych porównań i komplementów. Dziewczyna żartobliwie żąda dowodów, że jest prawdziwym rycerzem i wiernym wielbicielem. Wyznacza mu trzy próby: sześć miesięcy milczenia, rok i sześć dni o chlebie i wodzie oraz dostarczenie żywego krokodyla. Pierwsza ma sprawdzić posłuszeństwo, druga wytrwałość, a trzecia śmiałość. Klara zapowiada, że poślubi tylko tego, kto spełni jej warunki, po czym odchodzi.
Papkin jest przerażony żądaniem krokodyla. Narzeka, że współczesne dziewczęta oczekują niebezpiecznych potworów zamiast niewinnych podarunków. Przedrzeźnia panny, które żądają od zalotników krokodyli. Uważa, że post i milczenie udałoby się jakoś obejść, ale zdobycie zwierzęcia go przerasta.
Z pokoi wychodzi Wacław, rzuca mu sakiewkę i przypomina o zachowaniu tajemnicy. Papkin przyjmuje pieniądze, choć nadal obawia się zarówno młodzieńca, jak i Cześnika.
Scena IX. Wyzwanie na pojedynek
Cześnik z zadowoleniem opowiada o swoich zaręczynach z Podstoliną. Papkin przypisuje ten sukces własnemu pośrednictwu. Następnie prosi o przyjęcie rzekomego komisarza Rejenta do służby, ale gospodarz odmawia. Zmieniłby zdanie tylko wtedy, gdyby mógł w ten sposób dokuczyć sąsiadowi.
Cześnik obawia się procesu po zajściu przy murze. Woli rozstrzygnąć spór w pojedynku na szable. Wysyła Papkina z wyzwaniem: Rejent ma stawić się około czwartej przy trzech kopcach w Czarnym Lesie. Papkin próbuje się wymówić, bo boi się spotkania, ale obietnica nagrody i nacisk gospodarza skłaniają go do wyjścia.
Akt III
Sceny I–III. Podstępy Rejenta
Rejent spisuje skargę na Cześnika i wypytuje dwóch murarzy o zajście. Robotnicy mówią, że nie zostali poważnie pobici. Rejent stopniowo zmienia jednak znaczenie ich słów: drobne szturchnięcia przedstawia jako dotkliwe pobicie, a ewentualne zadrapanie jako ranę. Dopisuje również utratę zarobku oraz krzywdę rodzin, mimo że murarze zaprzeczają części tych informacji.
Chce także oskarżyć Cześnika o próbę zastrzelenia go. Robotnicy nie potwierdzają oddania strzału, ale Rejent zapowiada, że znajdzie innych świadków. Michał Kafar i Maciej Miętus podpisują pismo krzyżykami. Gdy proszą o zapłatę za wykonaną pracę, Rejent odsyła ich do Cześnika i wypycha za drzwi. Zamierza tak dokuczyć Cześnikowi, aby zmusić go do opuszczenia zamku.
Rejent rozmawia z Wacławem. Zapewnia, że zależy mu na szczęściu syna, lecz nie zgadza się na jego ślub z Klarą. Uzasadnia odmowę gwałtownym charakterem Cześnika. Wacław tłumaczy, że dziewczyna nie odpowiada za zachowanie stryja, ale ojciec nie ustępuje.
Rejent ujawnia, że zaproponował Podstolinie małżeństwo z Wacławem. Przygotował intercyzę, czyli umowę dotyczącą planowanego małżeństwa i pieniędzy. Zastrzegł w niej, że strona zrywająca układ zapłaci drugiej sto tysięcy. Wacław sprzeciwia się temu planowi i błaga ojca o zmianę decyzji. Rejent pozostaje niewzruszony, choć udaje wzruszenie i powtarza, że należy zgadzać się z wolą nieba.
Rejent zostaje sam i rozmyśla o swoim planie. Jest przekonany, że Podstolina chętnie zamieni starszego Cześnika na młodego Wacława. Cieszy go perspektywa upokorzenia przeciwnika. Wyobraża sobie, że wiadomość o utracie narzeczonej może nawet wywołać u Cześnika atak choroby. Swoje rozważania ponownie kończy słowami o woli nieba.
Sceny IV–VII. Papkin u Rejenta
Przybywa Papkin z wyzwaniem na pojedynek. Początkowo jest zalękniony, lecz spokojne zachowanie Rejenta bierze za oznakę słabości. Zaczyna się przechwalać, żąda wina, krytykuje jego jakość i obraża gospodarza. Rejent grozi, że każe wyrzucić go przez okno, a następnie przywołuje czterech służących. Papkin natychmiast łagodnieje i z trudem przedstawia cel wizyty.
Rejent zapowiada pisemną odpowiedź na wyzwanie. Pyta też o planowane wesele Cześnika. Papkin zapewnia o wielkiej miłości i wierności Podstoliny, nie wiedząc jeszcze, że kobieta zgodziła się na nową propozycję małżeństwa.
Do Rejenta przychodzi Podstolina i przynosi podpisaną umowę. Zgadza się zostać żoną Wacława, zrywając wcześniejsze zaręczyny z Cześnikiem. Wyjaśnia, że zna młodzieńca od dawna i kiedyś go kochała. Papkin ze zdumieniem odkrywa, że zapewnienia, które przed chwilą wygłaszał, są już nieaktualne.
Podstolina obwinia go za swoje zaręczyny z Cześnikiem, twierdząc, że uległa jego namowom. Rejent postanawia wysłać sąsiadowi list z wiadomością o zmianie planów. Chce, aby Papkin przekazał także ustne pożegnanie od Podstoliny. Wychodzi przygotować pismo.
Papkin próbuje skłonić Podstolinę do powrotu. Ostrzega ją przed gwałtowną zemstą Cześnika i twierdzi, że wszystkim grozi niebezpieczeństwo. Kobieta nie zmienia decyzji. Poleca mu tylko grzecznie pożegnać dawnego narzeczonego i zapewnić go o swoim żalu. Papkin nie chce przekazywać tych słów, bo obawia się reakcji gospodarza.
Rejent wręcza Papkinowi list. Podczas pożegnania przesadnie okazuje mu uprzejmość, choć jednocześnie daje służbie do zrozumienia, że ma go przemocą odprowadzić. Papkin usiłuje odejść bez pomocy czterech pachołków. Gdy znika za drzwiami, słychać łoskot, jakby ktoś spadł ze schodów. Rejent wraca do Podstoliny, powtarzając swoje powiedzenie o woli nieba.
Akt IV
Sceny I–IV. List Rejenta i rzekome otrucie Papkina
W domu Cześnika trwają przygotowania do zaplanowanego na następny dzień wesela. Gospodarz wysyła Śmigalskiego z zaproszeniami, a Perełce poleca przygotować wystawną ucztę. Na stole mają znaleźć się inicjały Macieja i Hanny. Cześnik nie wie jeszcze, że Podstolina zerwała zaręczyny.
Jednocześnie wybiera szablę na pojedynek z Rejentem. Ogląda szablę zwaną Panią Barską i wspomina dawne walki, ale na pojedynek wybiera inną, demeszkę. Narzeka na młodych, którzy nie słuchają starszych, i pokazuje, że nadal potrafi posługiwać się szablą.
Wraca Papkin i próbuje przedstawić wizytę u Rejenta jako własny sukces. Kiedy wspomina o wypitym winie, Cześnik rzuca uwagę, że przeciwnik mógł go otruć. Papkin bierze te słowa na poważnie i zaczyna odczuwać strach o życie.
Cześnik czyta przyniesiony list. Dowiaduje się, że Podstolina ma poślubić Wacława. Wpada w gniew, obwinia Papkina o zatajenie wiadomości i gniecie pismo. Zapowiada odwet, wzywa służbę i wychodzi.
Papkin skarży się na pieczenie w brzuchu i pyta Dyndalskiego, czy Rejent rzeczywiście mógł podać mu truciznę. Sługa początkowo to wyklucza. Gdy jednak słyszy, że o zatruciu mówił sam Cześnik, zaczyna traktować sprawę poważnie. Radzi wezwać księdza, czym jeszcze bardziej przeraża Papkina.
Papkin uznaje, że jego śmierć jest bliska. Wspomina podane przez Rejenta wino i odczytuje zwykłe gesty gospodarza jako dowody zaplanowanej zbrodni. Postanawia sporządzić testament, czyli dokument określający, komu po śmierci przypadną jego rzeczy. Myśli również o trumnie i opłaceniu pogrzebu. Siada do pisania, ocierając łzy.
Sceny V–VIII. Zemsta Cześnika
Cześnik wraca z nowym pomysłem zemsty. Chce zwabić Wacława do swojej części zamku, udając, że zaprasza go Klara. Dyktuje Dyndalskiemu list. Sługa zapisuje jednak także wtrącane przez gospodarza „mocium panie”, przez co wiadomość zupełnie nie przypomina listu zakochanej dziewczyny. Dosłowne zapisywanie powiedzonka Cześnika jest przykładem komizmu słownego. Rozgniewany gospodarz drze kartkę, a kolejna próba pisania również się nie udaje.
Cześnik rezygnuje z listu i postanawia wysłać służącą Rózię z ustnym zaproszeniem. Ma powiedzieć Wacławowi, że Klara go oczekuje, a jej stryja nie ma w domu. Przy wyłomie w murze mają ukryć się ludzie gotowi zatrzymać młodzieńca. W trakcie rozmowy Papkin ujawnia, że rzekomy komisarz, który był rano w zamku, jest synem Rejenta i zapłacił mu za milczenie. Cześnik złości się, ale najpierw chce doprowadzić do końca swój plan.
Papkin odczytuje Klarze testament. Zapisuje jej angielską gitarę oraz kolekcję motyli, którą wcześniej oddał w zastaw, czyli jako zabezpieczenie pożyczki. Szpadę Artemizę przeznacza dla najdzielniejszego rycerza w Europie, pod warunkiem że ten postawi mu pomnik. Przyznaje, że nie posiada żadnych nieruchomości, czyli ziemi ani budynków. Prosi również, aby po jego śmierci nie spłacano długów.
Pojawia się Wacław i opowiada Klarze, że ojciec chce zmusić go do ślubu z Podstoliną. Dziewczyna obawia się, że odkryje go Cześnik. Wacław jest pewien, że nadal uchodzi za komisarza, ale Papkin przyznaje, że zdradził już jego tożsamość. Młodzieniec chce go ukarać, jednak Klara go powstrzymuje.
Papkin ostrzega też przed ludźmi, których Cześnik rozstawił, aby schwytać Wacława. Klara namawia ukochanego do natychmiastowej ucieczki i obiecuje później napisać do niego. Wacław kieruje się ku drzwiom.
Drogę Wacławowi zastępuje Cześnik w otoczeniu służby. Młodzieniec nie chce się poddać bez obrony i domaga się szabli. Cześnik chwali jego odwagę, po czym przedstawia mu wybór: więzienie albo natychmiastowy ślub z Klarą. Zamierza udaremnić w ten sposób plan Rejenta i odpłacić mu za odebranie narzeczonej.
Nie zdaje sobie sprawy, że jego żądanie spełnia marzenia zakochanych. Klara i Wacław są zaskoczeni, ale chętnie przyjmują propozycję. Cześnik prowadzi ich do kaplicy, w której czeka już ksiądz. Papkin idzie za nimi, nadal rozpaczając nad swoim rzekomym otruciem.
Sceny IX–XIII. Zgoda
Dyndalski zostaje sam i zbiera kawałki podartego listu. Rozmyśla o gwałtowności Cześnika oraz o niesprawiedliwej krytyce swojego pisma. Szczególnie przejmuje się uwagami dotyczącymi napisanej przez niego litery „B”. Siada i próbuje poskładać skrawki papieru.
Przychodzi Rejent. Wyjaśnia Dyndalskiemu, że stawił się na umówiony pojedynek, lecz Cześnik nie przyszedł. Z kaplicy dobiegają okrzyki na cześć nowożeńców. Rejent pyta, kto bierze ślub, i ze zdumieniem słyszy, że chodzi o jego syna. W tym samym czasie Cześnik woła o przygotowanie konia, ponieważ dopiero teraz zamierza jechać na spóźnione spotkanie.
Cześnik spotyka Rejenta we własnym domu. Obaj odruchowo chwytają za szable. Cześnik powstrzymuje jednak gniew, przypominając sobie zasadę, że gościowi należy zapewnić bezpieczeństwo. Odpina broń i odkłada ją na stół. Rejent wiesza czapkę na rękojeści swojej szabli.
Rejent żąda oddania syna. Cześnik z satysfakcją wyjaśnia, że urządził Wacławowi wesele. Uważa to za odpowiednią zemstę za przejęcie Podstoliny. Między przeciwnikami nadal nie dochodzi do zgody.
Z kaplicy wychodzą nowożeńcy i goście. Wacław klęka przed ojcem, prosi o przebaczenie i błogosławieństwo dla ich miłości. Klara również pragnie zakończenia konfliktu. Rejent nie spełnia jeszcze ich prośby. Nakazuje synowi wstać i odejść razem z nim.
Przybywa Podstolina i dowiaduje się o ślubie. Ujawnia, że majątek, z którego dotąd korzystała, otrzymała tylko na pewien czas. Z dniem zamążpójścia dobra przypadają Klarze. Podstolina chciała więc szybko znaleźć męża, aby nie zostać bez środków do życia. Rejent zauważa, że jego syn poślubił bogatą dziedziczkę, a Cześnik odkrywa pomyłkę w swoich wcześniejszych rachubach.
Podstolina przypomina o stu tysiącach należnych jej od Rejenta za zerwanie umowy. Klara zobowiązuje się wypłacić tę sumę z własnego majątku. Ponownie prosi Rejenta o błogosławieństwo. Tym razem ojciec Wacława ustępuje i błogosławi młodym.
Papkin uzyskuje od Wacława zapewnienie, że nie został otruty. Z ulgą drze testament i chce wznieść toast. Cześnik podaje Rejentowi rękę, a ten ją przyjmuje. Wszyscy zgadzają się zakończyć spór. Komedię zamykają słowa Wacława: „Tak jest, zgoda, a Bóg wtedy rękę poda”.
Motywy
Motywy do tej lektury są w przygotowaniu.